Wibo Growing Lashes stimulator mascara

Dziś trochę o kolejnym tuszu do rzęs z Wibo, jaki miałam okazję testować w ramach programu Ambasadorek Wibo. Nawiasem mówiąc, mam wrażenie, że powoli ćwiczę się w opisywaniu tuszy do rzęs, tyle już ich od Wibo dostałam ;)


OD PRODUCENTA:

Najnowszej generacji maskara stymulująca wzrost rzęs z innowacyjną szczoteczką

  • pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs
  • posiada właściwości zapobiegające obumieraniu torebek włosowych
  • stymulujące intensywny wzrost rzęs

Marzysz o znacznie dłuższych, grubszych i mocniejszych rzęsach? Wypróbuj mascarę Growing Lashes Stimulator, która pielęgnuje i odżywia rzęsy, a jednocześnie stymuluje ich wzrost, dzięki czemu zapewnia ich ekstremalne wydłużenie. Zawarte w formule odżywcze proteiny jedwabiu, D-Panthenol oraz kolagen dodatkowo wzmacniają, regenerują i chronią i pielęgnują osłabione torebki włosowe a unikalne peptydy wspomagają naturalny wzrost rzęs.



OPAKOWANIE: plasitkowe, koloru limonkowego z niebeiskimi, połyskującymi napisami. Szczoteczka odkręcana.

KOLOR: czarny

SZCZOTECZKA: silikonowa i jak dla mnie dość dziwna, bo... Prosta, lekko wygięta ku górze.


KONSYSTENCJA: mokra.

OSYPYWANIE: lekkie, zauważalne po 2 godzinach od nałożenia tuszu.

TRWAŁOŚĆ: tusz cały dzień był widoczny na oku.

DOSTĘPNOŚĆ/CENA: drogerie Rossmann, 10zł/8ml.

Przechodząc do mojej opinii - Growing Lashes to dobry tusz. Dobry, ale nie rewelacyjny i na pewno na swojej kosmetycznej drodze spotykałam lepsze. Jak wiecie moje rzęsy potrzebują maksymalnego wydłużenia i pogrubienia. Maskara ta fajnie podkręca, lekko pogrubia również, jednak moim zdaniem tusz ten kompletnie poległ na polu wydłużania rzęs, bo nie przedłuża mi ich prawie wcale. Tutaj powinny być zadowolone dziewczyny, które posiadają długie firanki.

Nie zauważyłam również nadmiernego osypywania się na dolną powiekę. Maskara na rzęsach trzymała się cały dzień.

Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia. Początkowo byłam w euforii, bo szczoteczka bardzo fajnie przeczesała mi rzęsy, jednak w ostatecznym rozrachunku, myślę, że nie powrócę do tego produktu.




 Z eyelinerem:


Miałyście ten tusz? Jak się u Was sprawdził?

S.

34 komentarze:

  1. Ja wydłużenia nie potrzebuję,jedynie pogrubienia. Lubię ten tusz,bardzo mile mnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo lubię tę maskarę :) w tej kategorii cenowej nie ma sobie równych :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś tak średnio mi się podoba. Ale źle nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo patrząc po komentarzach dziewczyn, moje rzęsy są do niczego :P

      Usuń
  4. miałam ją, jak dla mnie jedyna maskara z silikonową szczoteczką, która jest spoko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię z silikonową szczoteczką GOSH Catchy Eyes, ale ona jest już znacznie droższa niż Wibo :)

      Usuń
  5. Lubię tusze wibo i lubię takei male szczotki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię ten tusz, sporo sztuk już zużyłam :) Teraz spróbowałam żółtego z Lovely i jest chyba jeszcze lepszy od tego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest jedną z moich ulubionych maskar. Muszę jednak przyznać, że po moim pierwszym spotkaniu z nim nie byłam zachwycona;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go i lubie :-) moze tez bym napisala jego recenzje?

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie wydłuża, ja jednak lubię wydłużające :) Ale i tak na pewno kiedyś się skuszę na ten tusz, a nuż lepiej się sprawdzi ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam długie, gęste i ciemny rzęsy i nie nakładam na nie nic poza bezbarwna odzywką, więc chyba nie umiem się wypowiedzieć na temat normalnego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam styczności z tym tuszem... Nie wiem, czy warto nadrabiać. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja mam już drugie opakowanie i jestem zachwycona jej działaniem, efekty uzyskuje lepsze

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam i lubiłam spisywała się całkiem nie źle.

    OdpowiedzUsuń
  14. O, nawet fajny efekt, jeszcze jej nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. niecierpię go, trzymał się u mnie 2 godziny...

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie ten tusz to bomba! nie spodziewałam się tak dobrego tuszowania po tak niepozornej szczoteczce :) używam już drugiego i jest dla mnie idealnym wyjściem w sytuacjach gdy na rzęsy mam 5 sekund ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że zdania są podzielone. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam, ale jakoś mnie nie kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam i na razie nie planuję zakupu. Szczoteczka wygląda fajnie, ale na oku daje zbyt delikatny efekt :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba zbyt delikatny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej! Strasznie słabiutki efekt u Ciebie! Ja miałam po niej mega firanki, ale denerwowało mnie jej osypywanie się :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam, ale wydaje mi się, że trochę słaby jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. to jeden z moich ulubionych tuszy (tuszów?) w niższej cenie, osobiście polecam wypróbowac kto jeszcze nie zna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tuszy :) jak widać nie u wszystkich się sprawdza:)

      Usuń