Słyszałyście o lakierach Yves Rocher?

Słyszałyście o lakierach Yves Rocher? Dla mnie to nowość. Jak dotąd markę Yves Rocher mocno kojarzyłam z pielęgnacją, dlatego, gdy nadarzyła mi się okazja wypróbować ich lakiery, do testów przystąpiłam z wielkim entuzjazmem i ciekawością.


Chciałoby się powiedzieć "cukierki Yves Rocher";)
Dziś zaprezentuję Wam jeden z nich i opiszę moje doświadczenia z nim związane. Na pierwszy ogień poszedł piękny chaber o nazwie Szykowny błękit (Blue Chic).



OPAKOWANIE: uznałam za stosowne zacząć od tego punktu, bo lakiery YR opisuję na blogu po raz pierwszy. Buteleczki są dość małe - mieszczą w sobie 3ml emalii, ale moim zdaniem to wcale nie takie złe rozwiązanie dla lakieromaniaczek. I tak w końcu nie zużywamy lakierów w całości ;) Buteleczka jest szklana z białą, plastikową nakrętką.

KOLOR: Szykowny błękit to nic innego jak piękny, chabrowy odcień. Przypomina mi trochę jeden z moich ulubionych lakierów Miss Sporty nr 320. Ja akurat uwielbiam kolor niebieski w każdej postaci, ale taki odcień już w szczególności!


KONSYSTENCJA: lakier kryje już właściwie po pierwszej warstwie - jest bardzo dobrze napigmentowany. Konsystencja typowo kremowa, emalię nakładałoby się dobrze, gdyby nie troszkę wkurzający pędzelek ;)

PĘDZELEK: pędzelek sam w sobie jeśli chodzi o długość jest ok. Problemy sprawiał mi jego krótki trzonek. Rozumiem, że proporcje między opakowaniem mieszczącym emalię, a pędzelkiem i trzonkiem nie powinny być zaburzone, ale prawdę mówiąc trochę męczyłam się z aplikacją.


TRWAŁOŚĆ: od pewnego czasu podchodzę do tej kwestii na zasadzie "napiszę ile lakier mi się trzymał, ale radzę traktować to wyłącznie jako moją subiektywną opinię". Prawdą jest, że tak naprawdę każdy ma inne paznokcie - niektóre kobiety mają je niesamowicie twarde, inne znów miękkie. Domyślamy się pewnie, na których lakier powinien trzymać się dłużej. Ja niestety należę do tej drugiej grupy kobiet. Szykowny błękit niestety utrzymał mi się tylko jeden dzień. Pod koniec dnia wykonując zwykłe codzienne czynności, odpadł mi spory kawałek na wskazującym palcu. Potem pojawiły się małe odpryski na innych, lakier więc zmyłam. Nie jest to zbyt dobry wynik, podejrzewam, że lakiery YR można porównać do lakierów Wibo - u większości z nas trzymają się one w stanie nienaruszonym ok. 3 dni.

ZMYWANIE: ten punkt wiąże się z konsystencją i genialnym napigmentowaniem emalii. Niestety, ale lakier barwi zarówno płytkę jak i skórki wokół paznokci (użyłam jako bazy Nail Teka Foundation II). Co prawda, po ponownym przetarciu płytki wacikiem nasączonym w zmywaczu większość przebarwień zeszła, jednak niebieskawe skórki pozostały odrobinę dłużej. I to jest chyba największy minus tego lakieru.

DOSTĘPNOŚĆ/CENA: lakiery dostępne są w sklepach Yves Rocher oraz na ich stronie internetowej www.yves-rocher.pl w cenie 9,90zł/3ml.






Używałyście lakierów Yves Rocher?


S.

Fakt współpracy z marką Yves Rocher nie wpłynął na moją opinię.

90 komentarzy:

  1. dla mnie za tę cenę to zbyt mała pojemność, szczególnie, że kolory są mało oryginalne. kiedyś chciałam jeden upić ale w drogerii kosztowały 11,- więc odrzuciło mnie na kilometr i marka przestała istnieć.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam sie cena jest kosmiczna jak na taką pojemność..

      Usuń
    2. Może nie przesadzajmy z tą kosmicznością, bo byłaby wtedy jak za tyle pojemności trzeba by zapłacić 20zł ;)
      Ale tak, cena jest trochę zawyżona, tym bardziej, że to nie jest marka działająca w strefie kolorówki, tylko raczej pielęgnacyjna.

      Usuń
  2. moim zdaniem ta cena w stosunku do pojemności jest jednak przesadzona... już wolę Miss Selene, 5ml za 3-4zł. no i o wiele większy wybór kolorów, wykończeń.. ;)

    ale bądź co bądź kolor ładny, podoba mi się. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny odcień! Taki trochę zimowy nawet ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nawet jest zimowy, nawet o tym wcześniej nie pomyślałam! :D

      Usuń
  4. pierwszy raz słyszę o tych lakierach :) fajne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niedawna też nie wiedziałam o ich istnieniu :)

      Usuń
  5. Mam ten lakier i mimo, iż kolor jest genialny, a krycie fantastyczne prawdopodobnie nie użyje go więcej z uwagi na koszmarne zmywanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że barwienie płytki i skórek wokół?:(

      Usuń
  6. Nie wiedziałam, że YR ma lakiery w swojej ofercie. Mimo to pomysł odpryskiwania po 1 dniu to tragedia, nawet jeśli mamy miękkie paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
  7. oo, nie wiedziałam, że mają lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny kolor :) Nie miałam jeszcze lakierów od YR i czekam na Twoją opinię o żółtym kolorku bo nie mogę znaleźć idealnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty też już miałam na paznokciach i od razu mogę powiedzieć, że nie warto. Więcej w poście.

      Usuń
  9. Tak się składa że miałam kilka ich lakierów w tych mini buteleczkach. Z jakością bywało różnie, w zależności od koloru i wykończenia. Ale muszę oddać im honor, bo jako pierwsi mieli w PL odcień kremowej szarości. Ile ja się jej naszukałam ;) Tym mnie zaskoczyli.
    Mnie też irytują te małe flaszeczki i te cienkie pędzelki, przy aplikacji można się nabawić nerwicy :P Jednak jeżeli kolor jest piękny to wszystko przecierpię. Niebieskie mnie nie kręci, za to czekam na prezentację seledynka i fuksji :) Zapowiadają się ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi się wydaje, że kremowa szarość jest już dawno na rynku, ale w sumie zależy kiedy szukałaś. Może jeszcze wtedy jak ja nie byłam w blogosferze i nie dostałam takiego bzika na punkcie lakierów do paznokci ;)
      Niestety żółty, który nosiłam ostatnio też nie należy do dobrych lakierów. Mam nadzieję, że 3 pozostałe zrekompensują mi te "męczarnie";)
      Haha, ja też przecierpię wszystko jeśli kolor mi się podoba! Ostatnio pokochałam neonowy, ale dość stonowany żółty. Niestety strasznie barwi paznokcie na żółto, ale mimo to wiem, że nie obejdę się bez niego :P

      Seledyn i fuksja też na pewno będą :)

      Usuń
  10. pierwsze widzę, nie wiedziałam, że mają lakiery, ogólnie to nie znam ich marki;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne buteleczki tych lakierków. :D Kolory ciekawe, widzę, że wybór jest spory. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy ich nie używałam, ale kto wie może są fajne ^^
    niebieski wygląda nawet nawet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie to mnie nie zachwyciły w użytkowaniu. Za to kolorki śliczne.

      Usuń
  13. łaaa kolor cudny! ale nienawidzę barwiących płytkę :/ także nawet nie spróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety dość uciążliwy problem ;/ Na szczęście ten zmył się już podczas zmywania drugiego położonego po tym lakieru.

      Usuń
  14. Kolor piękny, ale ta cena za 3ml mnie odrzuca

    OdpowiedzUsuń
  15. w końcu lakiery o pojemności, którą może bym dokończyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. kolor jest bardzo ładny - nie miałam nigdy nic do czynienia z lakierami tej firmy, jednak za tą cenę oczekiwałabym czegoś więcej.. nie cierpię przebarwień!;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, przebarwienia są słabe. Ale prawdę mówiąc gdybym miała kupić lakier za 35zł przebarwiał to wtedy za taką cenę mogłabym oczekiwać czegoś innego. Na mój gust 10zł to jeszcze nie jest tragedia.

      Usuń
  17. Mój ulubiony kolor od jednej z ulubionych firm – coś mi się wydaje, że niedługo i u mnie zawita :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O, nie wiedziałam że mają lakiery :) ładne. Ciekawa jestem różowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślałam, że te lakiery są nieco większe. Jak za taką cenę, a taka pojemność to raczej się nie skuszę. Jednak nie da się ukryć, że kolor bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej kłopotliwe jest barwienie niż cena i pojemność moim skromnym zdaniem :)

      Usuń
  20. kiedys dawno temu mialam pare ich lakierkow, ale niestety nie podbily mojego serca

    OdpowiedzUsuń
  21. Malutkie, dosyć drogie, a zaschły mi zanim zdążyłam zużyć 1/5 buteleczki:P Niestety, już się na nie nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty?? Może przez to, że ten niebieski np. sam w sobie jest gęsty już na początku.

      Usuń
  22. slyszalam o nich kiedys, piekny ten niebieski ale 9zl za 3ml to ja dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolor jest piękny, ale moim zdaniem taka cena za 3 ml to trochę przesada :)

    OdpowiedzUsuń
  24. kolor jest cudny :D jednak nie testowałam ich nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mam jeden już ponad rok i jestem z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. słyszałam, nawet miałam, bo wygrałam raz aukcje na allegro i jeden malutki yves rocher znajdował się wśród wylicytowanych lakierów, ale była to brzydka babcina perła :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Słyszałam ;p Nawet miałam, ale nie polubiłam, w dodatku cena też nie kusi ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. Mięta mnie ciekawi ;-) Ale ta cena ..

    OdpowiedzUsuń
  29. Cena zbyt wysoka, ale kolor jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. kolor ładny :) ale cena za pojemność 3 ml trochę wygórowana

    OdpowiedzUsuń
  31. Czekam na odsłonę tych różowych :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie dziś je oglądałam w katalogu który do mnie przyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  33. kolor ładny, jednak marka YR jakoś mnie do siebie nie przekonuje ani jeżeli chodzi o lakiery, kolorówkę i pielęgnację...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem mocno zainteresowana pielęgnacją :)

      Usuń
  34. kolorki super, ale ceny jakby z kosmosu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przesadzajmy, że cena z kosmosu;) z kosmosu to byłaby 15-30zł przy takiej pojemności.

      Usuń
  35. Ale piękny kolor!
    Ja mam jakiś lakier z YR, dostałam gratis do zamówienia, ale jeszcze nim nie malowałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  36. widziałam, że są ale nie próbowałam :) ten odcień jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam tylko jeden lakier z YR i byłam nim bardzo pozytywnie zaskoczona. Mój to biała perełka, kupiony kiedyś przy okazji. Masz rację, aplikacja i opakowanie są beznadziejne. Natomiast sam lakier, przynajmniej ten mój, jest rewelacyjny. Ładnie utwardza paznokieć i długo się trzyma. Widocznie wszystko zależy od koloru.
    Ostatnio pożyczyłam od koleżanki niebieski Essie, aby wypróbować, czym się wszyscy zachwycają. I co? Kawałki, całe płaty, odpryskiwały już następnego dnia. Dam mu jeszcze szansę, ale raczej nie kupię.
    Mam nadzieję, że inne kolory są lepsze... zamówiłam dwie różowości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie testowałam dwa kolory i żaden w całości nie przypadł mi do gustu. A perła już kompletnie nie przypadłaby mi do gustu ze względu na odcień.
      Cóż, jeśli koleżanka miała Essie ze sklepów internetowych, kupiony po 15zł to się nie dziwię. Ja jestem Essie zachwycona i według mnie są to najlepsze lakiery jakiekolwiek używałam :)

      Usuń
  38. Ale piękny odcień, ogromnie mi się podoba! :) Słodko wygląda cała gromadka :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nigdy nie miałam lakierów z tej marki, ale odcienie mają świetne, uwielbiam wszelkie niebieskości na paznokciach :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudny kolor, sama teraz noszę podobny - Butler please od Essie, może uda mi się zrobić zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kolor fajny, ale skoro Ty go nosiłaś dzień, to mnie by się pewnie trzymał pół dnia. :P

    OdpowiedzUsuń
  42. ale kolor! cudny odcień i ta jedna warstwa. no kusi! ;]

    OdpowiedzUsuń
  43. Też startowałam do Wibo ale się nie udało :( zazdroszczę Wam tych kolorowych lakierów, bo są naprawdę boskie.
    Zostaję tu na dłużej, bo blog jest naprawdę super :) Zapraszam do mnie i do wzajemnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ? Ale to nie jest Wibo. Szkoda, że nie przeczytałaś posta.

      Usuń