Zielona Fantazja, która stała się koszmarem

Hej!

Na tapecie kolejna porażka Wibo Obssesion... Tym razem lakier Bernadetty o nazwie Zielona Fantazja.



KOLOR: typowa, jasna zieleń, którą porównałabym ze świeżo urośniętym trawnikiem lub kiwi. Nie przepadam za zielonym, a już tym bardziej na paznokciach, ale ten zapowiadał się ciekawie, gdyby nie... Kompletna klapa całej kolekcji Wibo Obssesion.

KONSYSTENCJA: jeśli mam już oceniać, który lakier z blogerskiej kolekcji jest najlepszy, a który najgorszy, ten zdecydowanie plasowałby się na tym drugim biegunie i znalazłby się w lakierach jakich nie polecałabym nikomu. Pierwsza warstwa to wodnista, zielona smuga, natomiast druga bardziej kryje już paznokieć, ale do pełnego krycia zapewne potrzebowałybyśmy aż trzech...


 PĘDZELEK: taki sam jak w innych lakierach zarówno tej kolekcji jak i serii express growth, po której seria ta "odziedziczyła" buteleczki.




S.

46 komentarzy:

  1. Spierniczyli tą kolekcję nową formułą :/

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor nawet fajny, chociaż też nie jestem wielką fanką zieleni, ale przychylam się do Twojej opinii w 100% lakiery niewarte ani złotówki.. mam dwa kolory z tej serii od blogerek tego gel like i nie wiem co z nimi zrobić, bo do malowania już cierpliwości mi brak:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie podoba mi się taki pistacjowy kolor.

    OdpowiedzUsuń
  4. Akurat tego kolorku nie mam, ale mam 3 inne z tej serii, na szczęście nie potrzebują 3 warstw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórym wystarczają dwie, ale co z tego skoro trwałość marna.

      Usuń
  5. Kolor nawet, nawet, ale tyle narzekań na tę kolekcję...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam tylko mglistą poświatę, i używam jej do stóp, bo inaczej się nie uda.. Tu nie trzeba nawet komentować. wszystkie znamy Twój ból ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie ten kolor też nie przekonuje. Mam jeden lakier z tej kolekcji Peaches and Cream bodajże. Długo czekał na swoją premierę i powiem szczerze, że liczyłam na coś lepszego, ale jakościowo, niestety, nie jest najwyższych lotów. Kiepsko trzyma się moich paznokci :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja też liczyłam na coś lepszego. I niestety rozczarowałam się Peaches and cream bardzo, choć kolorek śliczny.

      Usuń
  8. a mnie się kolor podoba, mimo to już na żaden lakier z tej ''blogerskiej'' kolekcji się nie skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam z tej kolekcji lakier miętowy i.. kompletna porażka! Rozprowadzanie, czas schnięcia, klapa, nie wspominając o kiepskiej trwałości..

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam jeden lakier z tej serii i był to pierwszy a zarazem ostatni...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie podoba mi się ten kolor jakoś szczególnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam o tym lakierze podobne zdanie :/

    OdpowiedzUsuń
  13. nie podoba mi się kolor i znienawidziłam te lakiery za koszmarną trwałość :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Po takim kolorze spodziewałabym się lepszego krycia. Trzy warstwy przy takiej zieleni to stanowczo za dużo :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda,że taka słaba jakość tych lakierów.

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  16. a mi się bardzo podoba ta zieleń :)
    mam ją a raczej miałam bo ostatnio mi się zbiła ;/ :(
    opisywałam go nawet kiedyś u mnie na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolor nie jest zły ale zgadzam się z Tobą, że nakładanie nie należy do przyjemnych, już mu dawno znalazłam nowy dom :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że ta seria ma tak słabą jakość :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolor ma całkiem fajny i nosiłabym go częściej gdyby nie to ze mój tworzy mega bąble...

    OdpowiedzUsuń
  20. nałożyłabym jeszcze jedną warstwę... mnie ten kolor się bardzo podoba, ale jeszcze go nie miałam. mam zamiar niedługo nałożyć i zobaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiesz co jestem w szoku , mam wrażenie ,że trafił Ci się jakiś felerny egzemplarz . Mam go właśnie pa pazurkach i u mnie tak nie przebija , serio :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę?? Może chodzi też o różnicę grubości w kolejnych warstwach;/

      Usuń
  22. No niestety, po wielu recenzjach lakierów z tej serii nie zaopatrzyłam się w żaden.

    OdpowiedzUsuń
  23. całe szczęście, że się na niego nie skusiłam, a przyznam, że jakiś czas temu miałam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Upss, kupiłam Ci zielony lakier ;p sis Nat

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolor zdecydowanie nie dla mnie. No i słabe krycie... :(

    OdpowiedzUsuń
  26. kolory z tej serii są piękne ale nie kupuję ich, bo formuła jest słaba !

    OdpowiedzUsuń
  27. kolor ładny, ale krycie zostawia wiele do życzenia... :<

    OdpowiedzUsuń
  28. wow u mnie wygląda totalnie inaczej a mam ten sam

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiałam sie właśnie czy go kupić.
    www.beauty-fresh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. szkoda, bo kolorek wygląda całkiem przyjemnie...

    OdpowiedzUsuń
  31. mam taki jaśniutki zielony z tej serii blogerskiej i am podobne wrażenia, po pierwszej aplikacji nie mogłam uwierzyć i rzuciłam go w kąt:)

    OdpowiedzUsuń