Wibo cień z jedwabiem i witaminą E nr 57

Cześć!

Na dziś przygotowałam dla Was opinię o jednym z trzech cieni Wibo. Od razu zaznaczę, że z makijażami jestem nadal na bakier, więc bądźcie proszę łagodne w swych ocenach, tym bardziej, że cienie Wibo nie należą do najłatwiejszych w użytkowaniu.




Nr 57 złożony jest z czwórki cieni w dość uniwersalnych i stonowanych kolorach. Mamy tu jasny róż, beż wpadający w żółty oraz beż wpadający w róż, a także czekoladę. Każdy z cieni ma w sobie drobinki.

Swatche (od lewej: beż wpadający w róż, czekolada, jasny róż, beż wpadający w żółty):


Jak od razu możecie przekonać się patrząc na zdjęcia - cienie mają bardzo słabą pigmentację. Aby było widać je na ręce musiałam kilka razy nabierać je pędzelkiem z pudełka.

Analogicznie przy robieniu makijażu oczu - cienie niestety są niesamowicie tępe i aby dość dokładnie pokryć nimi powiekę, potrzeba trochę pracy i cierpliwości. Poza tym, nie wiem czy jest to mój brak doświadczenia w makijażu oka czy po prostu domena tych cieni, ale nie potrafiłam ich dobrze zblendować, co np. przy Sleekach mi się nie zdarza. Dochodzi również kwestia prawie niewidocznej różnicy pomiędzy kolorami cieni jak już nałożymy je na powiekę.

Trwałość jest zadowalająca, choć nie wiem czy można tu mówić o takowej w przypadku cieni, których prawie nie widać. Nosiłam je na oczach cały dzień bez uprzedniego nałożenia bazy. Na koniec dnia cienie pozostawały na swoim miejscu, pojawiły się jedynie niewielkie zrolowania w wewnętrznej części ruchomej powieki. Nie zauważyłam osypywania się zarówno przy nakładaniu cieni jak i podczas noszenia ich.



A o co chodzi z jedwabiem i witaminą E, który zawarty jest w nazwie produktu? Jedwab niby jest, ale na 10 miejscu. Witamina E jeszcze dalej.

Podsumowując, dla mnie ten zestaw jest kompletną porażką. Ok, jeśli chcemy mieć super delikatny efekt, to na upartego możemy skusić się na ten kosmetyk. Mimo wszystko, ja wolę zainwestować trochę więcej i wydać pieniądze na całą paletę, której cienie będą łatwiejsze w użyciu i lepiej napigmentowane.

Cena: ok. 6zł.

Jestem ciekawa Waszych opinii na temat ogólnie cieni Wibo. Jesteście zadowolone?

S.

38 komentarzy:

  1. szkoda, że słabo na pigmentowane, bo kolorki są cudne

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory bardzo moje, ale pigmentacja fatalna:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nadal podtrzymuje swoje twierdzenie ze wibo jest dla nastolatek. Takimi nawet jak w szkole sie pomaluje to nikt nie zauwazy..

    OdpowiedzUsuń
  4. efekt aż za delikatny:(szkoda, bo w pudełeczku wyglądają fajnie..

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam, ale nawet nie miałam też okazji ich wypróbować. Dla kogoś kto się maluje jest to bubel, ale dobrze, że takie cienie istnieją, bo przynajmniej dzieciaczki w podstawówce sobie krzywdy nie zrobią. To trochę straszne jest, ale już nawet takie małolaty kręcą na YouTube..

    Poza tym cienie fajnie wyglądają w opakowaniu, szkoda, że tylko tam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę małolaty kręcą na Youttube?? A co one mają do powiedzenia o kosmetykach?:O

      Usuń
  6. Też dopiero się uczę posługiwać cieniami, i najbardziej lubię właśnie takie delikatne, naturalne odcienie, wpadające w brązy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z tymi cieniami to za bardzo nie nauczysz się malować ;)

      Usuń
  7. a w pudełku wyglądają tak ładnie...:(

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie pigmentacja słabiutka.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Macałam"już je kiedyś,faktycznie pigmentacja odstrasza:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że pigmentacja taka słaba, bo kolory bardzo moje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. kolory zdecydowanie dla mnie, więc szkoda że są tak słabo napigmentowane...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś mnie nie przekonują te cienie i nigdy nie miałam na nie chęci. Słaba pigmentacja i toporność mnie odstrasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie pigmentacja to podstawa w cieniach:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolory ładne, ale ta pigmentacja..

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolory są fantastyczne. Dla osób takich jak ja, niezbyt obytych z cieniami i średnio potrafiącymi sobie z nimi radzić taki zestaw byłby idealny. Gdyby nie beznadziejna pigmentacja, o której piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  16. tragedia.. ;c widziałam już, że różne numerki spisują się w odmienny sposób.. to zdecydowanie ta gorsza "czwórka".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reszty, które dostałam jeszcze nie używałam, mam więc nadzieję, że spiszą się lepiej.

      Usuń
  17. podoba mi się cena, zestaw kolorów jak i pojemność, tylko czemu taka słaba pogmentacja :/

    OdpowiedzUsuń
  18. kolory jak najbardziej ok, ale to trochę mało jak dla mnie, mimo że też z makijażem u mnie trochę na opak. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdyby pigmentacja była lepsza już bym je miała. Super kolorki, takie neutralne, a oko to jedyne miejsce, gdzie lubię brąz. Szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie to już w ogóle nie byłoby ich widać :D

    OdpowiedzUsuń
  21. fajne kolorki, miałam kiedyś podobną paletkę i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. paletka w kolorach jakie lubię. Gdyby jeszcze pigmentacja była ciut lepsza to byłoby super :)

    OdpowiedzUsuń
  23. z kolekcji Wibo, najbardziej podoba mi się właśnie kolorystyka tej paletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, ale niestety poza kolorami nie ma nic do zaoferowania.

      Usuń
  24. Bardzo mi się podoba zestawienie kolorów. Dzisiaj nawet będąc w ross oglądałam te cienie, ale mam bardzo dużo cieni i tylko to spowodowało, że się powstrzymałam przed zakupem ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. fajne zestawienie kolorków, ale widzę, że pigmentację mają słabą...

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolory w opakowaniu wyglądają pięknie, ale chyba by mnie szlag trafił, jakbym miała nimi makijaż robić. Bardzo kijowa pigmentacja.. nic ciekawego poza kolorami.

    OdpowiedzUsuń
  27. zestaw kolorystyczny w opakowaniu świetny, ale niestety na oku lipa! szkoda, ja na pewno po te cienie nie sięgnę.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń