Notka informacyjna o marce Essie

niedziela, 15 września 2013
Witajcie dziś ponownie, tym razem wieczorem :)

Przed Wami post, który jest dla mnie szalenie ważny i pisałam go z największym skupieniem oraz dbałością o szczegóły. Dlaczego tak mi na nim zależy? Otóż nie dawno dostałam od L'Oreal Polska trzy lakiery Essie z linii profesjonalnej do przetestowania.
Zapewne wiele z Was wie, że Essie jest moją ulubioną lakierową marką i nie wyobrażam już sobie, abym przynajmniej raz w tygodniu nie nosiła jej na moich paznokciach. Essie urzekło mnie świetnym kryciem, trwałością oraz niesamowitymi kolorami, które według mnie są wizytówką firmy. Z tego posta dowiecie się również, że istnieją dwie linie lakierów Essie - profesjonalna oraz ta, którą możemy kupić w drogeriach. Zaczynamy! ;)

W notce pozwoliłam sobie na użycie katalogu Essie, który dostałam od L'Oreal Polska.



O ESSIE



Twórczynią marki Essie oraz jej szefową jest Essie Weingarten, która w 2011 r. świętowała 30-lecie stworzonego przez nią imperium lakierowego.


Essie Weingarten zachwyciła się lakierami do paznokci po raz pierwszy w wieku 3 lat, kiedy to wraz z mamą odwiedziła salon piękności. Dziś jest ich pasjonatką z ponad 200 lakierami do paznokci marki Essie, a sprzedaje je w ponad 100 państwach na całym świecie. Od 8 lutego 2011 r. Essie jest dostępna w drogeriach do użytku domowego.

ESSIE PROFESJONALNIE
A teraz wreszcie o Essie w wersji profesjonalnej. Pewnie większość z Was miała do czynienia jedynie z wersją, którą można kupić w drogeriach. Dla mnie na pierwszy rzut oka nie różni się ona od wersji profesjonalnej oprócz innego pędzelka, nazwy lakieru umieszczonego w dwóch różnych miejscach oraz ceny. Czytajcie dalej :)



ESSIE W PL
Przy okazji zaznaczę, że marka Essie weszła do Polski w czerwcu 2012 r. czyli jakiś rok po tym, jak Essie przyjęło się w zagranicznych drogeriach.

Lakiery z formułą masową dostępne są w wybranych drogeriach, natomiast lakiery Essie z formułą profesjonalną  dostępne są w salonach manicure (pracują nimi manicurzystki, ale także w niektórych salonach można kupić lakier właśnie z formułą profesjonalną)

Jakie są różnice między tymi dwiema formułami?
- formuła profesjonalna ESSIE dostępna jest w wybranych Nail Barach, salonach urody oraz w salonach fryzjerskich mających rozwiniętą część manicure
- linia profesjonalna ma rzadszą formułę, co umożliwia precyzyjną aplikację i dokładniejsze pokrycie płytki paznokcia lakierem, jest to oryginalna formuła wprowadzone przez ESSIE 30 lat temu
- w linii profesjonalnej pędzelek jest cieńszy, co również wpływa na dokładniejszą i precyzyjniejszą aplikację lakieru
- ilość odcieni w linii profesjonalnej to na dzień dzisiejszy około 160 (w formule masowej 100)
- pojemność buteleczki lakieru profesjonalnego ESSIE to 15 ml (masowego (13,5 ml)
- w linii profesjonalnej ESSIE mamy 7 kolekcji w roku (kolekcja na wiosnę, lato, jesień, zimę, kolekcję ślubną, charytatywną oraz kolekcję resort, czyli modne odcienie na letnie wyjazdy wakacyjne)
- sugerowana cena lakierów w linii profesjonalnej kształtuje się między 45 a 49 zł a lakierów w dystrybucji masowej około 35 zł.

W kolejnym poście o Essie napiszę swoje własne spostrzeżenia na temat obydwu formuł.


KULTOWE KOLORY ESSIE
Sama wielokrotnie zastanawiałam się, które kolory Essie były pierwsze. Dzięki materiałom, jakie dostałam od Pani Klaudii, wreszcie nasyciłam swą ciekawość.




Really red niestety nie jest dostępny w szafach ustawionych w Super Pharm, czy Hebe. Można go kupić przez oficjalną stronę www.essie.com, podejrzewam też, że można go znaleźć w innych miejscach w internecie.
W pozostałe: Blanc, Ballet Slippers, Mademoisselle, Merino Cool i Smokin' Hot z powodzeniem zaopatrzycie się w drogeriach. Oczywiście w wersji masowej. 

(wstyd się przyznać, ale z tych kultowych odcieni mam jedynie Blanc :D)

PIELĘGNACJA PAZNOKCI OD ESSIE
Essie ma w swojej ofercie nie tylko kolorowe lakiery do paznokci, ale również preparaty utrwalające manicure oraz dbające o nasze paznokcie. Poniżej produkty do profesjonalnej pielęgnacji, wiele z nich możecie znaleźć w szafach Essie. Notabene, Good to go to mój hit!




Taką koszulką bym nie pogardziła ;)

Podsumowując, mam nadzieję, że post o samej firmie zaciekawił Was na tyle, aby w miarę możliwości sięgnąć po tę markę. Gwarantuję Wam, że zdecydowana większość z Was po użyciu po raz pierwszy lakieru Essie, będzie chciała więcej! 

Pewnie z Waszej strony pojawią się głosy, że lakiery nawet w cenie 35zł są wciąż zbyt drogie na Waszą kieszeń. Ale mam na to kontrargument ;) Warto polować na naprawdę liczne przeceny w Super Pharm czy w Hebe. Niekiedy promocje nie są zbyt ciekawe, ale czasem pojawiają się naprawdę smakowite kąski. Poza tym, czasem lepiej nie kupować 10 podobnych lakierów do paznokci za 5zł, które odpadają po pierwszym dniu, tylko odłożyć pieniądze i zainwestować w Essie. Ale to już wybór pozostawiam Wam. :)

S.

89 komentarzy:

  1. Gdzieś już czytałam o tych dwóch liniach lakierów Essie :) ciekawy post.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja kolekcja lakierów do paznokci nie jest zbyt pokaźna.
    Lakieru Essie jeszcze w niej nie ma.
    Aczkolwiek mam chrapkę na kilka kolorów.
    Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się to małe chciejstwo spełnić.

    Ps. Nie miałam pojęcia, że Essie w swoim asortymencie ma serię profesjonalną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki, aby Twoja kolekcja poszerzyła się o wymarzone Essie! :)

      Kiedyś też o tym nie wiedziałam ;)

      Usuń
  3. nie miałam żadnego, bo nie moja półka cenowa...
    ale ciekawią ;)
    a droższe nie zawsze znaczy lepsze, ostatnio mnie np. OPI zawiodły :( i to bardzo... zraziłam sie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie znaczy lepsze, ale w przypadku Essie, pomijając dosłownie ze 3 gagatki nie byłam zawiedziona.

      A OPI też nie przypadły mi do gustu. Miniaturki to już w ogóle jakaś masakra...

      Usuń
  4. U mnie essie się nie trzymają, a mam ich 5 sztuk. Więc wolę wibo extreme nails za 8 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę,ja swojego egzemplarza nie mam,choć malowałam już paznokcie lakierem too to hot :) Trzymał się u mnie bite 4 dni,jednak jakoś bolą mnie te ponad 3 dychy za jeden kolor...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam w poście, że jest dużo naprawdę fajnych przecen. Warto też szukać w necie, np. na Allegro. Tam kupisz za naprawdę niewielką cenę.

      Usuń
  6. Cieszę się, że miałam okazję poznać Essie w wersji profesjonalnej, ale różnice nie są dla aż tak oczywiste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, dla mnie też nie ;) Ale o tym w kolejnym poście o Essie:)

      Usuń
  7. U mnie jeszcze nie ma zadnego essie w kolekcji ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, wiem o tym, że są dwie linie essie. Nie wiem jakie są różnice, bo nie lubię tych lakierów (miałam okazję wypróbować tylko wersję drogeryjną). Zawiodłam się na kilku kolorach i nie zamierzam próbować więcej. Niemniej jednak lubię oglądać kolory i kolekcje koleżanek po fachu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z ciekawości - na jakich kolorach dokładnie się zawiodłaś? I co z nimi było nie tak?

      Usuń
    2. Nie tak było głównie to, że nakładały się jakoś trudno i strasznie długo schły (nawet z topem, ale nie używałam Essie Good to Go tylko topów innych marek, również Seche Vite, który normalnie nigdy nie zawodzi). Nie pamiętam jakie to były kolory, ale jasne i chyba jeden nie był kremowy na pewno, drugi był kremowy i posłałam go w świat i był jeszcze jeden.. Wydaje mi się, że mam gdzieś zdjęcia na dysku to może kiedyś odnajdę to info i wrócę się podzielić informacją. Jeden, który jeszcze posiadam to Topless&Barefoot. Lakiery nude w moim odczuciu bywają trochę bardziej wymagające, bo są jasne i bo są nude ;) Próbowałam go raz i też mnie nie zachwycił, ale zamierzam spróbować ponownie.

      Chciałabym lubić te lakiery, bo ja ogólnie uwielbiam malować paznokcie i lekko się uzależniłam od kupowania miniaturek Opi w TK Maxxie ;) Chętnie wypróbowałabym kilka Essiaków, ale po prostu szkoda mi na nie kasy. Nawet jak były za 10 zł w Superfarmie albo za 15zł.. no bywają takie naprawdę dobre promocje.

      Może Ty mi doradzisz jakieś takie kolory, w które można pójść bez żadnych wątpliwości? Kiedyś bardzo bardzo chciałam Bahama Mama, ale później wymyśliłam, że Opi Casino Royale mi go "zastąpi". No i tak sobie żyję w cichym konflikcie z marką, bez nadziei na przezwyciężenie niechęci. Może jak pomaluję kiedyś paznokcie u koleżanki, która będzie miała Essie to się zacznę przekonywać..

      Usuń
  9. Odwaliłaś kawał dobrej roboty pisząc tą notkę :)
    z kultowych kolorów mam trzy : mademoiselle, merino cool i smokin hot. Koniecznie muszę kupić blanc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale dużo informacji dostałam od przedstawicielki L'Oreal Polska :)

      Noo, to masz więcej niż ja :D

      Usuń
  10. Chetnie bym sprobowala. Chociaz do lakieromaniaczki mi daleko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam jeszcze żadnego essiaka, ale to dlatego że u mnie nie ma SP w których one by były :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham Essie i w tym momencie nie kupuję już żadnej innej marki lakierów. Właśnie lecą do mnie 26 i 27 sztuka w mojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna essiemaniaczka :) Zdradź jakie kolory nie długo zasilą Twoją kolekcję!

      Usuń
  13. właśnie ja dalej nie miałam z nimi kontaktu, bo jakoś żal mi na lakier tyle kasy wydać, ale wiem, że i tak kiedyś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam w poście - jest wiele promocji. Poza tym taniej dostępne są też na Allegro.

      Usuń
  14. Swietna notka i bardzo szybko i przyjemnie się ją czytało :) a prawie żadnej z tych informacji nie miałam pojęcia :P Nie sądziłam ze sa aż dwie linie i żeEssie weszło do PL dopiero rok temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Cieszę się, że dzięki temu postowi odkryłaś nowe informacje o marce ;)

      Usuń
  15. Zaskoczyła mnie informacja, że nazwa marki wzięła się od imienia założycielki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imię dość niespotykane za granicą, prawda?:))

      Usuń
  16. Kocham lakiery Essie :) muszę dorwać biel i Good to go :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja właśnie przyjęłam ostatnio taktykę, że zamiast kupić kilka lakierów, wolę odłożyć i kupić jeden z Essie, gdzie większość kolorów jakie mam trzyma się u mnie od 4 do nawet 8dni. :)
    Zazdroszczę współpracy z taką marką ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak długo się Tobie trzymają to taktyka rzeczywiście dobra:)

      Usuń
  18. Kolejne kolory trafiają na moja wish liste! :) Musze zajść w końcu do hebe.. koniecznie..!

    OdpowiedzUsuń
  19. mam 3 Essie i wszystkie kryją dopiero po 3 warstwach, smużą i ogólnie za tą cenę oczekuję lepszej jakości, nie kuszą mnie, nawet te profesjonalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam te lakiery:) za jakość i kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Marzy mi się Mademoiselle <3
    Kilka tygodni temu postanowiłam pokończyć większość lakierów, które mam i stworzyć taką mini kolekcję tylko tych odcieni, które często używam (więc zielenie w trzydziestu odcieniach mogłabym sobie odpuścić ;p). Także może nie wydając co rusz dyszki na lakier w końcu uzbieram na Essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro przybrałaś taką politykę, to na pewno :) tym bardziej, że przecież w miarę tanie są na Allegro.

      Usuń
  22. Nie miałam jeszcze żadnego Essie, ale planuję w najbliższym czasie kupić Chinchilly :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udanych łowów :) mam ten kolor i nawet chciałam odsprzedać, ale potem zobaczyłam na kilku blogach i stwierdziłam, że jest zbyt ładny, aby się go pozbywać ;)

      Usuń
  23. Lakieru Essie bardzo bardzo przypadły mi do gustu. Mam Mademoiselle, Too too hot i Lilacism i planuje kupić 2 kolory idealne na jesień/zima. Wszystkich mieć nie muszę, bo tylko zalegałyby w szafce :)

    OdpowiedzUsuń
  24. może jest to dziwne ale dużo lepiej współpracuje mi się z wersją nieprofesjonalną essiakowych lakierów niż tą salonową, z małym pędzelkiem; bardzo przyjemny post :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje życie dzieli się na to przed essie i z essie :D Spróbowałam i już nie chcę żadnych lakierów innych firm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaaha :D To prawda, moje chyba też! odkąd zaczęłam używać Essie, zrobiłam się strasznie wybredna ;)

      Usuń
  26. u mnie w Hebe często Essie są po 15,99 i w sumie dzięki temu w końcu wypróbowałam, cena regularna to też nie moja półka, ale uważam że w promocji jak najbardziej a i lakiery są tego rzeczywiście warte :) fajnie się czytało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak u Ciebie w Hebe często są takie promocje, to chyba wszędzie powinny być? Kurde, zazdroszczę...

      Usuń
  27. świetny post, dużo się dowiedziałam:) Nie miałam jeszcze Essie, ale strasznie kuszą zwłaszcza, że tylko dobrego się o nich pisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Życzę Ci pierwszego Essiaka :)

      Usuń
  28. Firma jest naprawdę fajna, a w lakiery warto zainwestować:)

    OdpowiedzUsuń
  29. mnie wcześniej jakoś zupełnie essie nie kręciło ale promocje w rossmannie i hebe zrobiły swoje ;)
    ciekawa jestem tego Twojego porównania lakierów profesjonalnych i tych nie, choć akurat tekst o tym że rzadsza formuła pozwala lepiej pokryć płytkę to dla mnie jakaś bzdura... no ale czekam na Twoje zdanie ;) jedyne co wiem to zdecydowanie wolę te szerokie pędzelki od cienkich w wydaniu essie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy w Super Pharmie, zakręcona istoto :D

      A o porównaniu formuł możesz już przeczytać :)

      Usuń
  30. bardzo ciekawy post! ja jeszcze nie dorwałam swojego pierwszego essie ale na wszytko przyjdzie czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci w takim razie pierwszego Essie:)

      Usuń
  31. Ja nie widzę fenomenu Essie :P Mam aż 5 lakierów, aż bo tylko jeden jest idealny. I szczerze mówiąc to trwałością u mnie nie różnią sie od tych z GR (jedynie wibo wypada słabo). Może kupowałam jakieś strasznie felerne egzemplarze, nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie kolory masz? Wiesz, wszystko zależy od paznokci jakie się ma.

      Usuń
  32. świetny post! ja kiedyś już dawno temu przeczytałam wywiad z panią Essie i mnie oczarowała, świetna kobieta i biznes niesamowicie rozkręciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja chyba też bardzo, bardzo dawno temu czytałam z nią wywiad, ale szczegółów niestety nie pamiętam.

      Usuń
  33. O rany, współpraca z Essie – aleee Ci zazdroszczę :D u mnie z lakierami tej firmy jest jak z Pokemonami – gotta catch 'em all :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Może w końcu je złapiesz... wszystkie ;)

      Usuń
  34. Kusi mnie ta wersja profesjonalna :)
    W swoim lakierowym zbiorze mam kilka buteleczek Essie i ogólnie je lubię, jednak na moich paznokciach nie utrzymują się zbyt długo.

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytałam już o tym u B., tak to też nie wiedziałam, że mają dwie wersje.
    Jednak dla mnie te 35 zł za lakier to drogo, bo u mnie i te po 5 zł trzymają się zwykle około tygodnia :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Odpowiedzi
    1. Zdcydowanie polecam! To mój ulubiony wysuszacz :)

      Usuń
  37. A ja byłam przekonana, że masz już wszystkie możliwe Essiaki ;p
    Merino Cool polecam, piękny jest <3 Czaję się obecnie na Blanc, Licorice i Muchi Muchi (i kilka innych... cóż, umiaru nie znam w tej kwestii :P). Smokin` Hot też mi się podoba, na ten okres idealny... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Surprise!!! Nie mam :D
      Merino Cool i Licorice kuszą mnie... i jeszcze Smokin' Hot. No i Angora Cardi... Ojaaaaa znów popadam w maniactwo :D

      Usuń
    2. Haha, skąd ja to znam, no skąd? :D

      Swoją drogą, bez Angora Cardi nie wyobrażam sobie już tego jesienno-zimowego okresu :D Pięknie pasuje do ciepłych sweterków :P

      Usuń
  38. Really Red udało mi się ostatnio upolować :D Blanc jest na mojej liście, a Mademoiselle uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! Masz jeden z pierwszych kolorów Essie, brawo! :D

      Usuń
  39. Uhh, przeczytałam calutki post! Fajnie się czegoś dowiedzieć o tak znanej firmie. Ja jeszcze Essie nie mam w swojej kolekcji, ale mam plan to nadrobić na tegorocznych targach kosmetycznych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :)
      Haha :D I ja się czaję na Essie na targach :D

      Usuń
  40. O linii profesjonalnej gdzieś już czytałam, jednak na razie w ogóle mnie nie kusi ;)
    Na początku trochę śmiałam się na widok tego essiakowego szału ;) Ale teraz sama mam jeden egzemplarz i doskonale rozumiem zachwyty. Sądzę, że właśnie lepiej zaoszczędzić i nie kupić kilku takich samych lakierów za piątaka (i sprawdzać, który będzie krył i nie odpryskiwał zbyt szybko), tylko Essie, który nie zawiedzie :) Mam nadzieję, że stopniowo będę spełniać swoje essiakowe marzenia :D czekam na jakąś promocję w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też nie rozumiałam jak za lakier można wydać, w przypadki OPI ok. 60zł. I akurat w przypadku OPI te wątpliwości są chyba dość uzasadnione...
      Życzę Ci w takim razie pomyślnej przygody z Essie :)

      Usuń
  41. powiem, że naprawdę dużo się o tych lakierkach dowiedziałam :) jeszcze nie miałam okazji używać ani jednego ale w końcu wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Gratuluję współpracy, nic, tylko pozazdrościć!:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.