(Nie)wodoodporny eyeliner Wibo

Hej!

Ostatnimi czasy używam tylko eyelinerów Wibo. Mój ulubiony, żelowy z Essence sięgnął już jakiś czas temu dna, a jako że zostałam zasypana przez Wibo eyelinerami, staram się wykorzystywać to, co mam. I szczerze mówiąc, eyelinery tej marki są dość dobre. Ale wodoodporność bohatera tego posta trzeba włożyć między bajki na dobranoc.



OPAKOWANIE: Eyeliner waterproof zapakowany jest w czarno-niebieskie opakowanie z wydłużonym trzonkiem. Odkręca się go dość swobodnie, generalnie "rączka" jest dość wygodna przy malowaniu kreski.

KOLOR: czarny.

KONSYSTENCJA: prawidłowa dla płynnego eyelinera. Nie za gęsta, nie za rzadka, nie skapuje obficie z aplikatora.

APLIKATOR: cienki, dość krótki, ale nie przeszkadza to w malowaniu kreski.


TRWAŁOŚĆ: cały dzień. Nie zmazuje się w tajemniczych okolicznościach, nie kruszy. Jest tylko jedna sprawa...

WODOODPORNOŚĆ: zerowa. Już nie muszę chyba wspominać, że z reguły wodoodporne eyelinery czy tusze do rzęs powinny trochę trudniej usuwać się ze skóry podczas demakijażu. Ten schodzi po jednym pociągnięciu wacikiem nasączonym w micelu. Poza tym, oczywiście nie podtapiałam się w wodzie ;) ani nie szłam z tym eyelinerem na basen. Wystarczył kontakt z wodą eyelinera nałożonego na powiekę.Niby się trzymał, ale jak już później mocno potarłam powiekę - zszedł szybciutko.

CENA: ok. 6zł

Eyeliner bez tuszu



Eyeliner z tuszem 





Podsumowując - jako zwykły eyeliner - polecam. Jako wodoodporny - nie.

S.

62 komentarze:

  1. Ja wolę ten klasyczny eyeliner z Wibo, chyba nie ma osoby, która by na niego narzekała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja go uwielbiam ! PS. napisałam Ci e-mail ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego nie znam i raczej nie poznam, bo skoro nie jest wodoodporny to nie dla mnie :D za szybko się wzruszam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam go, ale szkoda, ze nie jest wodoodporny jak pisze producent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako normalny jest idealny, ale jeśli ktoś kupi go z myślą, że utrzyma się na jego powiekach na wakacjach, to będzie kiepsko ;)

      Usuń
  5. Mam wersję niewodoodporną i świetnie się trzyma na oku, skoro wodoodporna kiepska to się nie skusze na nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo generalnie eyelinery Wibo nie są złe ;)

      Usuń
  6. Jak mi się podoba taka kreska i tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomimo, że eyeliner okazał się niewodoodporny wygląda naprawdę dobrze :) Moim faworytem jest eyeliner w pisaku od Avon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie zamierzam się w nim kąpać, więc dla mnie jest spoko. Z Avonu nie miałam ;)

      Usuń
  8. a jako akurat lubię niewodoodporne eyelinery, rzadko noszę makijaż cały dzień, a łatwiej jej się zmywa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie miałam nigdy wodoodpornego eyelinera... Ale tusz z kolei miałam i nie zauważyłam, żeby się jakoś mega trudno zmywał, a był wodoodporny.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. To znaczy, że z kreską nie poszło mi tak źle?:D

      Usuń
  10. Klasyczny Wibo jest najlepszy.

    Tym fajnie mi się kreski maluje ale niestety spłynie gdy łezka poleci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego co nie spłynie to chyba trzeba szukać w innym przedziale cenowym ;)

      Usuń
  11. ehh, nie kupię. wygląda bardzo źle... :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja próbuję się na nowo przekonać do linerów, ale dostałam po jednym z Eveline i Rimmel, więc jestem zaopatrzona, dlatego na Wibo raczej się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei z WIbo i Lovely zapasów mam na hoho! Zwłaszcza, że wyjątkowo długo wykańczam linery. Chciałabym Cię kiedyś zobaczyć w czarnej kresce na oku!

      Usuń
  13. Szkoda, że w ogóle nie jest wodoodporny, bo ze zwykłego jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z pozostałych linerów Wibo i Lovely też, nawet z tego, ale jako zwykły eyeliner właśnie :)

      Usuń
  14. lubię takie linery. Idealne są na wyjazdy, zajmują mało miejsca w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wodoodporności nie potrzebuję, ale pędzelek odpowiadałby mi chyba bardziej niż tego zwykłego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzelek jest rzeczywiście fajny, cienki i precyzyjny.

      Usuń
  16. ja zastanawiałam się nad nim, jednak skusiłam się jednak na wersję glossy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam klasyczną wersję i bardzo ją lubię, to był mój pierwszy eyeliner, bardzo wygodnie się nim maluje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie chyba rzadko którym linerem maluje mi się niewygodnie ;)

      Usuń
  18. nie używam eyelinerów :) mam jeden i chyba do końca życia mi wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie wyobrażam sobie makijażu bez niego :)

      Usuń
  19. Nie stosuję wodoodpornych kosmetyków w ogóle.
    Kupię, gdy nauczę się porządnie malować kreski.

    OdpowiedzUsuń
  20. sliczne kreski :) fajny eyeliner :D

    W wolnej chwili zapraszam do mnie ^^ ;D
    wiolka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że jednak nie jest wodoodporny ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie znam tej firmy niestety ;) ale efekt powalajacy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tez mam aktualnie eyeliner z Wibo, ale Pump Up Buster, w niebieskim opakowaniu. Polecam, bo trzyma ładnie przez cały dzień i jest rzeczywiście wodoodporny, bo próbna krecha z ręki ciężko schodziła, a i zeby z oka zmyć to trza się trochu pofatygować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie na razie nie potrzebuję wodoodpornego, ale dziękuję za podpowiedź!

      Usuń
  24. Nie miałam nigdy eyelinera z Wibo, jak tylko mój mi się skończy, to chętnie go wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie Ci się z nim dobrze współpracowało :)

      Usuń
  25. Uuuu.... szału nie robi zdecydowanie wolę ten "normalny" eyeliner z Wibo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o brak wodoodporności czy wygląd?

      Usuń
  26. Ja od wszystkiego co ''wodoodporne'' trzymam się z daleka. :)
    Ten zwykły z wibo jest jak dla mnie najlepszym eyelinerem ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. a ja jeszcze tych wibo nie próbowałam, ale muszę kupić, bo mój czarny też sięgną dna...

    OdpowiedzUsuń