Wibo Eye Brow Stylist - żel do stylizacji brwi

Hej!

Wiem, że produkt, który chcę Wam dziś pokazać wiele z Was bardzo lubi. Mnie on nie zachwycił, ale tylko z tego względu, że... Nie lubię swoich własnych podkreślonych brwi, bo uważam, że wyglądają wtedy sztucznie. Może gdybym miała węższe i bardziej regularne... Moim ideałem są brwi mojej blogowej koleżanki Lovely Kate. Trzeba zamówić wizytę u kosmetyczki! ;)



W LIŚCIE OD WIBO: to brązowy tusz do stylizacji brwi, dzięki któremu w prosty i szybki sposób będziemy mogli podkreślić brwi i nadać im idealny kształt.


OPAKOWANIE: plastikowe, 8 ml w kolorze brązowym. Wygląda jak tusz do rzęs, prawda? Ten produkt przyjedzie nam również na myśl po otworzeniu Eye Brow'a.

KOLOR: brązowy, raczej nie jest bardzo ciemny.

PĘDZELEK/APLIKATOR: zupełnie jak w tuszu do rzęs i prawdę mówiąc po otworzeniu produktu, spojrzałam raz jeszcze na etykietę czy czasem się nie pomylili ;) Według mnie dobrze dociera do pojedynczych włosków brwi i nakłada żelu dość skąpo, dzięki czemu nie otrzymamy przesadzonego efektu.


KONSYSTENCJA: żelowa, mokra, nie rozlewa się przy nakładaniu na brwi. Zasycha dość szybko. W miarę upływu czasu od aplikacji nie spływa na twarz, nie robi brzydkich plam.

TRWAŁOŚĆ: na brwiach trzymał mi się cały dzień aż do momentu zmycia (samo zmywanie nie nastręcza problemów i nie musimy dziesiątki tysięcy razy trzeć okolic brwi). W ciągu dnia nie odcisnął się też na poduszce itp. A próbowałam, bo lubię uciąć sobie drzemkę jak mam czas :D

DOSTĘPNOŚĆ: drogerie Rossmann

CENA: ok. 9zł.

OGÓLNE WRAŻENIE: bardzo pozytywne. Żel jest trwały, tani i nie nadaje nachalnego wyglądu brwiom, choć jak pisałam na początku posta - nie lubię czegokolwiek nakładać na moje brwi. Polecam!

Zdjęcie bez nałożonego żelu:

Zdjęcie z żelem:

Chętnie poczytam o Waszych wrażeniach po konfrontacji z tym żelem :)

S.

59 komentarzy:

  1. Nigdy nie próbowałam żelu barwionego. W ogóle zwykle tylko na sucho przeczesuję brwi wcześniej podkreślone kredką/cieniem. Kiedyś zapomniałam rano przeczesać, więc kupiłam na mieście w Rossmannie bezbarwna maskarę Miss Sporty. Dawała radę, ale nie wróciłam do niej więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi o wiele bardziej podoba się pisak z Misslyn. Pewnie zrobię o nim recenzje :)

      Usuń
  2. nie potrzebuję, moje brwi mają naturalny czarny pigment :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też mam grube i gęste brwi, ale zdecydowanie lepiej wyglądają podkreślone, bo włoski mam dziwnie jasne :) Wczoraj go w Rossmannie oglądałam, ale posłusznie odłożyłam na półkę, bo chyba jednak wolę zwykłą, brązową kredkę za 2 zł, kupioną u chińczyka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kredka Ci pasuje, to czemu nie? Mi jakoś ani cień ani kredka na moich brwiach kompletnie się nie podobają.

      Usuń
  4. No proszę :) Chyba muszę się w niego zaopatrzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie ujarzmia włoski;)Podkreśla też kolorek;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam go i wiem, że nie w pełni mnie on zadowala, ponieważ bardziej przyciemnia same włoski brwi, a niestety nie wypełnia braków brwi. Tzn. efekt jest lepszy gdy wypełnię brwi cieniem, a następnie przeszczotkuję brwi tym żelem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie wypełnia braków między brwiami. Dlatego znalazłam inny kosmetyk, który to robi :) pewnie wkrótce recenzja.

      Usuń
  7. wydaje mi się, że dla moich brwi ta szczoteczka byłaby za gruba/duża. taki żel mam z Eveline i sprawuje się calkiem calkiem.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz brwi szczotkować całą szczoteczką ;) ja sama tego nie robię.

      Usuń
  8. Ja mam jakiś z Eveline i słabo barwi... wolę tradycyjną kredkę czy cienie, bo stawiam na dość mocno podkreślone brwi ( ale bez przesady oczywiście :D ). U Ciebie ten żel sprawdził się świetnie! Brwi wyglądają bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie mogę używać kredki lub cieni, bo wtedy moja twarz wygląda zbyt ciężko :) a widzisz, mi efekt na moich brwiach nie podoba się ;p

      Usuń
  9. Bardzo go lubię, bo kolorystycznie idealnie pasuje do moich brwi i mogę je delikatnie przyciemnić :) Też nie lubię, gdy chce sobie je tylko lekko poprawić a kończę z brwiami jak u barbie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak u Barbie to delikatnie powiedziane :D

      Usuń
  10. Chyba jednak wole kredke albo matowy cien..

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo! Całkiem mocno przyciemnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak średnio mocno, ale do jasnych brwi jak znalazł!

      Usuń
  12. najbardziej urzekły mnie Twoje pazurki ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. Planuję go kupić :P Świetny efekt daje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nieźle się prezentuje! Zastanawiam się nad nim i Delią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Delii nie miałam, więc nie jestem w stanie porównać z Wibo, ale ten śmiało mogę polecić:)

      Usuń
  15. O kurcze :D jeszcze nikt nie pożądał moich brwi! :) zaskoczyłaś mnie tym ogromnie :) Ja wiele bym zmieniła w swoich brwiach, uwierz mi! A co do Wibo to miałam i lubiłam. Teraz mam żel z Eveline i przy moich rozjaśnianych włosach wygląda bardzp naturalnie - spróbuj, może Tobie też podpasuje ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? To ja jestem zaskoczona, bo uważam, że masz idealne! I w życiu ich nie zmieniaj :)

      Usuń
  16. Kurczę, ja wprost uwielbiam podkreślone mocno brwi, to moja mania. Prędzej nie pomaluję rzęs, niż brwi. Szczerze, to nawet nie wiedziałam,że Wibo ma coś takiego w swojej ofercie. Nie wiem co prawda, czy umiałabym się posługiwać taką szczoteczką, żeby nie umazać sobie wszystkiego naokoło, ale po Twojej recenzji pewnie się skuszę, przy jakiejś promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała bardziej zadbane i wyregulowane brwi, pewnie lubiłabym je podkreślać. Ale do mojej jasnej urody zupełnie mocne podkreślenie brwi nie pasuje.
      Naprawdę nic trudnego w posługiwaniu się tą szczoteczką :)

      Usuń
  17. mam go i lubię ;)
    choć mógłby usztywniać jeszcze choć troszkę

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie stosuję tego rodzaju kosmetyków w ogóle.
    W żaden sposób nie podkreślam swoich brwi.
    Lubię ich naturalny look :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj też nie, aczkolwiek ostatnio odkryłam pisak z Misslyn, który daje naprawdę delikatny efekt.

      Usuń
  19. Ja uzywam zelu do brwi ale bezbarwnego. Mysle, ze jakbys nadala troche inny ksztalt swoim brwiom to prezentowalyby sie idealnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, ale jakoś żadna kosmetyczka nie potrafiła nadać mi najbardziej pożądanego efektu przeze mnie, a sama nie potrafię :)

      Usuń
  20. Moje brwi są bardzo niesforne, więc bez dobrego żelu się nie ruszam. U mnie jednak królują bezbarwne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ostatnio kupiłam bezbarwny - z Alverde:)

      Usuń
  21. A ja nigdy nie uzywałam niczego na brwi ale ostatnio coraz bardziej się przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli kosmetyku doda się niedużo, naprawdę ładnie podkreśli brwi :)

      Usuń
  22. nie używam żadnych produktów do brwi :)

    http://i-am-journalist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. nie znałam tego kosmetyku :) używam bezbarwnej odzywki do rzęs, którą można także modelować brwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio w DMie kupiłam bezbarwny żel do brwi i rzęs. Zobaczymy jak u mnie bezie się sprawdzał, ale sądzę, że i tak będę musiała kłaść coś na brwi. Nie mam ich zbyt gęstych ;)

      Usuń
  24. Wygląda bardzo sympatycznie i fajny efekt na brwiach ;) Pomyśle o nim czule ...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam czarne brwi, więc u mnie nie byłoby takiego efektu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, na bardzo ciemnych brwiach nie byłoby nic widać :) szczęściara!

      Usuń
  26. Muszę koniecznie wypróbować ten żel, widzę go już na kolejnym blogu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że nawet mógłby Tobie pasować :)

      Usuń
  27. muszę sobie go zakupić. Ogólnie nie nawidze moich brwi - o Chryste Panie co one przeszły. U Ciebie bardzo spodobał mi sie ten efekt i coś takiego bardzo by mi odpowiadało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też nie przepadam. Tzn jak się przeglądam w lustrze to jest w miarę ok, ale jak już fotografuję na bloga... O zgrozo!

      Usuń
  28. Patrzę teraz na szczotę od mojego egzemplarza i jest o połowę mniejsza (cieńsza) od Twojego... hmm, ciekawe jak to możliwe.
    A tak poza tym to bardzo się polubiłam z tym żelem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żartuj! Jak to możliwe? Zauważyłam, że pędzelki w lakierach są różne, ale szczoteczki?:P

      Usuń
  29. hm sama nie wiem boję się trochę tej spiralki i koloru

    OdpowiedzUsuń