Tusz do rzęs Lovely Lift Lash XXL Volume

wtorek, 13 sierpnia 2013
Hej!

Dziś przybywam do Was z recenzją kolejnego produktu w ramach ambasadorki Wibo. Tym razem zajmę się upiększaniem rzęs. Sprawdźcie czy polecam tusz Lovely Lift Lash XXL Volume i czy naprawdę jest taki "volume" ;)



ZADANIE: tusz ten według producenta ma za zadanie pogrubienie oraz unoszenie rzęs.

OPAKOWANIE: maskara zamknięta jest w niebieskim, plastikowym opakowaniu. Otwieranie jest standardowe, jak u wszystkich tuszy do rzęs - odkręcana góra ze szczoteczką.

KOLOR: mój egzemplarz jest czarny i prawdę mówiąc nie wiem czy dostępny jest w innej wersji kolorystycznej. Na stronie producenta nie ma nawet jeszcze tego tuszu w ofercie.

SZCZOTECZKA: jak widać na poniższym zdjęciu, szczoteczka jest dość cienka, lekko wygięta w łuk ku dołowi. Myślę, że producentowi chodziło o idealne dopasowanie kształtu szczoteczki do linii rzęs. Posiada typowe dla maskar włosie, nie jest szczoteczką silikonową.


UŻYTKOWANIE: zazwyczaj pociągam rzęsy raz dziennie, zygzakowatym ruchem do góry. Dzięki niemu osiągam maksymalną długość moich rzęs. Szczerze mówiąc nie zauważyłam efektu "och!". Po pociągnięciu rzęs tą maskarą były one rzeczywiście trochę pogrubione i wydłużone, ale niestety efekt ten zniknął w przeciągu kilku godzin. Wtedy to też tusz troszkę zaczął się osypywać na dolną powiekę, ale powiedziałabym, że samo osypywanie się było raczej w granicach normy i nie stwarzało efektu pandy.

ZMYWANIE: tusz zmywa się niezwykle szybko, nie rozmazuje się też zanadto po pociągnięciu wacikiem nasączonym w micelu.

PODSUMOWUJĄC: dziewczynom, które mają naprawdę krótkie i cienkie rzęsy nie polecam tego tuszu. Polecałabym generalnie w marce Wibo/Lovely nie szukać (mój ulubieniec to GOSH Catchy Eyes, recenzja TU). Z kolei dziewczyny, które mają dość długie rzęsy i chcą jedynie podkreślić ich piękno, mogą śmiało po ten tusz sięgnąć.

DOSTĘPNOŚĆ: Drogerie Rossmann




S.

46 komentarzy:

  1. Ja też uwielbiam Catchy Eyes od Gosh :)
    PS: Jaki ładny nowy wystrój!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam bardzo krótkie rzęsy więc z ten się nie wezmę :) Bardzo długo używam już tuszu Maybellie ale mam teraz ochotę przetestować coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam Ci GOSH Catchy Eyes :)

      Usuń
  3. Mam dokładnie tego samego ulubieńca :D
    A ta mnie jakoś nie przekonuje. Mam ją, ale się nie zachwycam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha :D
      Na moje rzęsy zdecydowanie ten tusz nie jest dobry.

      Usuń
  4. No niestety nie ma nad czym wzdychać... Ja jestem w tej grupie z krótkimi i wibowe cuda jakoś nie kuszą mnie po wcześniejszych przejściach... Idę zobaczyć recenzję GOSHa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, zdecydowanie większość tuszy Wibo raczej nie jest dla osób, któe oczekują wydłużenia i pogrubienia. Aczkolwiek mam jeszcze w zapasach sporo innych ich tuszy, więc będę szukać ;)

      Usuń
  5. nie mialam go :) ale efekt ladny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie dla mnie słaby efekt
    fajne zmiany u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten tusz wygląda na mega slaby. Jednak mam ulubieńca w tuszach Lovely, jest to oczywiście ten w żółtej buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę go testować. Mam nadzieję, że i mi przypadnie do gustu :)

      Usuń
  8. Średniak :)
    Ale szablon masz piękny teraz :D

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie zbyt słabo podkreśla rzęsy, wolę w mocniejszym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo :) Tym bardziej, że natura nie dała mi długich rzęs;)

      Usuń
  10. niezbyt podoba mi się efekt, ale pochwal się jaki to lakier, który masz na pazurkach ? pięknie wygląda <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten lakier to wygrana u Zu maluje - teksturowy Barry M Ridley Road.

      Usuń
  11. Wibo, grr.. ;p :D/śliczna, nowa osłona blogaska! Lazurowo mi :)Aż przez chwile myślałam, że pomyliłam blogi.. haha!
    Na plus!
    I masz piękne paznokcie w tym poście! < 3

    P.S. Podobają mi się Twoje tła do zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz wytrzymać z Wibo, sis ;)
      Dziękuję potrójnie :D

      Usuń
  12. Faktycznie tusz nie powala :/ za to Twoje paznokcie już tak!:D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili:)

    OdpowiedzUsuń
  13. jednak ja wolę bardziej efekt 'wow' na rzęsach :D za to paznokietki masz cudowne ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja teraz testuję tusz Lovley ten żółty i jak na razie bardzo mi odpowiada, fakt efektu WOW nie ma, ale i tak mi pasuje. Może powinnaś go kiedyś wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w zapasach, nie długo będę testować :)

      Usuń
  15. Mam go w swoich zapasach, mam nadzieję że u mnie się lepiej sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz długie z natury rzęsy, to pewnie lepiej ;)

      Usuń
  16. Hmm faktycznie efekt średni. Ja też bardzo polubiłam ten tusz Gosh catchy eyes, ale równie dobrze się sprawdzał u mnie Wibo extreme lashes.

    P.S. Widzę nowy wygląd bloga, super jest! Bardzo mi się podoba :D Też chcę taki ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie nie zachwycił, na Twoich rzęsach wygląda jakby go wcale nie było.

    NOWY WYGLĄDA BLOGA SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... Za krótkie rzęsy mam.

      Dziękuję!:)

      Usuń
  18. No nie wiem... Jakoś sceptycznie podchodzę do tuszy takich tanich tuszy. Kiedyś się nacięłam na Miss Sporty i od tamtej pory nie schodzę poniżej półki cenowej Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej nie schodzę poniżej Maybelline...

      Usuń
  19. u mnie za bardzo tez się nie sprawdził, bo efekt jest bardzo delikatny. ale używam go jako "bazę" pod inny tusz, bo ten ładnie wydłuża i podnosi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba bałabym się stosować tak ten tusz, obawiałabym się efektu sklejenia rzęs przez obydwie maskary.

      Usuń
  20. Trochę słaby efekt, jeśli mam być szczera. Niewiele go widać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na kobiecie posiadającej długie, gęste rzęsy, ten tusz wyglądałby zdecydowanie lepiej :)

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.