Lipcowe denko

sobota, 3 sierpnia 2013
Hej Dziewczyny!

Dziś pokażę Wam kolejny dowód na to, że nie tylko kupuję, ale i zużywam ;)


PIELĘGNACJA

Pewnie już wiecie, że żele Original Source są moimi ulubieńcami. Tym razem wersja malina i wanilia, który miałam okazję używać już chyba drugi raz. Bardzo ją lubię, ale na obecne upały marzy mi się czekolada z miętą...

Żel makowy Isany to nowość ostatnich miesięcy. Pachnie trochę jak landrynki i z chęcią zaprzyjaźniłabym się z nim na dłużej gdyby nie to, że jest to edycja limitowana...

Niestety peeling winogronowy Be Beauty z Biedronki zawiódł moje oczekiwania. Daleko mu do jakiegokolwiek zdzieraka. Wersja mango, którą używam obecnie jest trochę lepsza, ale też bez szału.

Jakiś czas temu moja mama poleciła mi serum Vichy, po którym rzeczywiście widziała rezultaty. Muszę przyznać jej rację! Zauważyłam ujędrnienie i jakby wyszczuplenie ud oraz brzucha. Oczywiście warto dodać do tego odpowiednią dietę i ćwiczenia.

Serum do biustu Eveline używałam trochę dla zasady. Szczerze mówiąc stwierdzam, że jak na razie odpuszczę sobie kolejny zakup, ponieważ na razie mój biust ujędrnienia na szczęście nie potrzebuje ;)

Balsam do ciała Orientana w kostce podbił moje serce jakoś na przełomie zimy i wiosny. Jest naprawdę wydajny i nie ma sztucznego zapachu. Niestety trochę kosztuje.

Z dezodorantami Garniera zaprzyjaźniłam się już jakiś czas temu i chwalę sobie. W łazience mam kolejny egzemplarz.

O micelu Be Beauty tak długo czytałam pochlebne opinie, że i ja sama w końcu skusiłam się na zakup i nie żałuję! W zapasach mam jeszcze jedną butlę. Podobno Biedronka miała wycofywać ten produkt, wiecie czy rzeczywiście to zrobiła czy jednak micele są w sklepach?

Pharmaceris seria A to chyba moja ulubiona seria tej firmy! Kiedy używam kosmetyki spod szyldu literki "A" czuję, że naprawdę są one delikatne, a tym samym przystosowane do wrażliwej i alergicznej cery. Łagodzący tonik nawilżający choć bez zapachu (a ten lubię w tego typu kosmetykach), naprawdę miło mi się go używało, natomiast lekki krem głęboko nawilżający to mój ulubieniec wśród kremów, który zdetronizował nawet mój ulubiony AA wrażliwa natura! Na szczęście Pani Magda z Pharmaceris włożyła ten krem do ostatniej paczki, więc jestem cała happy!

Jako ostatnia na zdjęciu - połówka saszetki maseczki intensywnie odżywiającej AA. Myślałam, że będzie pachnieć malinami, niestety zawiodłam się :( szczerze mówiąc to nie polecam tej maski. W sumie wydaje mi się, że nic nie zrobiła z moją cerą, a na pewno nie dała takiego efektu jak glinki Ziaji, maska Capri dr Ireny Eris czy Lush Catastrophe Cosmetic.

Szampon do włosów blond Balea kupiłam podczas wrześniowego pobytu w Budapeszcie. W sumie szampon na pewno wygładził mi włosy. Ale nie jestem pewna czy nie podrażnił skóry głowy - a przynajmniej twierdziła tak pani, która badała mi skórę głowy podczas Igraszek Kosmetycznych.

Zmywacz Sensique to zamiennik Isany po tym jak zmywacz ten zaczął wysuszać mi skórki oraz paznokcie, a także pozostawiać na nich biały nalot. Polubiłam się z Sensique i myślę, że będę go używać zamiennie ze zmywaczem Essence.

Olejek do skórek i paznokci Sensique - mam go już bardzo długo i początkowo używałam jedynie do odżywiania skórek nakładając go bezpośrednio na paznokcie i obszar wokół. Wykończyłam go dodając do olejków, z których robiłam mieszankę do olejowania paznokci. Całkiem przyjemny, ale zdecydowanie wolę olejki Alterry.

KOLORÓWKA

Kolorówka chyba jak zawsze jest w denku w mniejszości.
Wykończyłam mój ulubiony puder Synergen (ściągnięty od Karotki :*) i mam już kolejną jego wersję.

Miniaturka Seche Vite jest już chyba moją drugą. Obydwie kupiłam przy okazji większych zakupów na Allegro. Powiem tak - rzeczywiście nabłyszcza pięknie, ale bardzo szybko gęstnieje. Nawet w tak małej buteleczce!

Maskara GOSH Catchy Eyes jest moją ulubioną. Nie zdetronizuje jej nawet Maybelline One by One tak zachwalany przez blogosferę. Z uwagi na to, że mam jeszcze trochę tuszy, odwlekam zakup, ale coś czuję, że nie długo się złamię, bo naprawdę nie mogę żyć bez tej maskary.


Tyle na ten miesiąc. Czy dużo czy mało oceńcie same ;)

S.

53 komentarze:

  1. Ciekawe produkty, trochę Ci sie tego nazbierało ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem sporo :) Ja jednak zawsze zapominam i od razu wyrzucam opakowania.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie te micele ciągle widzę na biedronbkowskich półkach :)
    Trudno określić czy dużo czy mało tych "pustych plastików", ale wedlug mnie to przyzwoite denko :) Oby tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję denka, szkoda, że Pharmaceris się skończyło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ale krem Pharmaceris dostałam w kolejnej paczce, więc już nie płaczę :D

      Usuń
  5. Sporo :) Ja próbuję nie kupować, aby nic się nie zmarnowało :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Spore denko :D U mnie jakoś słabo z użyciami :P Za dużo produktów używam, ciężko skończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja bym chciała tak zużywać kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Micela z biedronki nie wycofują, można go nadal dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Balsam od orientany, też bardzo polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  10. Micel z biedry kupowalam w poniedzialek takze jest.
    Ja slyszalam ze maja zmieniac tylko opakowanie, ale ile w tym prawdy to nie wiem. Moja Biedronka jest pelna w Bebeauty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dobrze mimo wszystko, że te micele zostają :))

      Usuń
  11. sporo tego:) zaczynam myślec nad zakupem tego tuszu z gosha:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Żel z OS w tej wersji jest chyba moim ulubionym. Jednak nie przepadam za nimi i raczej każdy zapach ( ktry mi się podoba ) wypróbuję i pójdę dalej. Peeling z biedry kiedyś miałam, ale połowa mi się wylała, kiedy spadło mi odkręcone opakowanie, ale nie płakałam za nim :)

    Co do micela - wpadłam po niego w maju i od tej pory nie byłam w biedrze, ale jestem strasznie ciekawa jak to w końcu jest: wycofali czy zostawili?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasem wracam, ale mam tlye zapasów, że na razie nie planuję ;)
      W sumie i ja nie płakałabym za tym peelingiem :D

      A micel zostawili - fałszywy alarm :)

      Usuń
  13. Ten puder Synergen faktycznie fajny jest ;) tusz GOSHa niedawno widziałam w promocji. A mnie przestał ten zmywacz Sensique odpowiadać i właśnie Isanę polubiłam :D ale coś z tymi skórkami chyba jest na rzeczy... Ostatnio dezodorant Garniera ale w psikaczu miałam okazję używać - i fajny był. Muszę tej wersji spróbować, bo jeden mi nie podszedł z kulkowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak go kupiłaś?:)
      Oj, to długo z Isaną chyba nie wytrzymasz...

      Usuń
  14. Całkiem nieźle Ci poszło :)
    Micele jeszcze widzę w Biedronkach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Duże denko ;) ja wciąż nie mogę się przekonać do robienia denek ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. sporo tego:D lubię ten zmywacz z Sensique:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Micele biedronkowe cały czas stoją na półkach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Tusz GOSH rzeczywiście jest najlepszy jaki miałam. W Hebe jest obecnie w promocji za 29,99zł :)!! Uwielbiam firme VICHY, kulka antyperspiracyjna z VICHY mnie ostatnio kusi, bo z nivea mnie ostro uczuliła. Nie polecam.
    A puder Synergen jest dla mnie za ciemny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wyniuchać promocję :)
      Cóż, ja z Vichy mam tylko serum, ale generalnie firma jest droga, więc nie kupuję jej.
      Za ciemny??? No co Ty. A wiesz, że numeracja jest odwrotna niż zawsze? 01 jest najciemniejszy, a 03 najjaśniejszy :)

      Usuń
  19. Gratuluję kolorówkowych zużyć :-) żel OS miałam, nawet o tym samym zapachu, ale ta konsystencja była troche dziwna :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      W sumie konsystencja jak normalny żel ;)

      Usuń
  20. ładnie poszło, balsam w kostce orientany jest świetny, ale wolę go w zimniejsze miesiące:]

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam zmywacz z Sensique o zapachu mango i jest genialny! Świetnie zmywa lakier, nie wysusza płytki ( bo nie ma acetonu ) i faktycznie - pachnie mango :) za dezodorantami Garniera nie przepadam. Mam wrażenie, że po nich jeszcze bardziej się pocę. Wolę Rexone albo Dove. Co do denka to jest dość spore :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zauważylam, że chyba moja skóa przyzwyczaiła się do tych dezodorantów i pewnie kolejnym razem kupię inny :)

      Usuń
  22. jestem zaskoczona aż tak pozytywnym podejściem do mascary Gosha. U mnie szału znią nie było. Dała radę, ale mam wrażenie że stosowałam już lepsze tusze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na pewno to nie jest tusz Heleny Rubinstein, ale według mnie - i jak zauważyłam - nie tylko, GOSH naprawdę dobrze się sprawdza. Ale kto co lubi ;)

      Usuń
  23. żel OS malinowy i płyn z Biedronki też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ładna gromadka :) zainteresował mnie Lekki krem głęboko nawilżający z Pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
  25. łał sporo tego!!:)
    Sensique krem miałam i bardzo się sprawdzał

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne zużycia i nawet kolorówka się pojawiła :) Jeżeli polubiłam Sache Vite to polecam Ci zakup dużej buteleczki, gęstnieje dużo wolniej niż mianiaturki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówka w denku to moje zwycięstwo :D Jak wykorzystam topy, które mam to pewnie spróbuję, bo jestem ciekawa jak sprawuje się SV w regularnym rozmiarze. Też słyszałam, że gęstnieje znacznie wolniej. dzięki!

      Usuń
  27. ja ostatnio kupiłam sobie micelka Be Beauty i nie widzę żeby mieli je wycofać.:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio zaprzyjaźniam się z kremem Pharmaceris seria A tym nawilżającym :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Sporo znajomych produktów :)

    Nie wykańczasz pudru do końca? Tam jeszcze jest tyle produktu przecież :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja mam jakieś spaczenie i mam wrażenie, że nie nakładam odpowiednio dużo pudru na twarz :P

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.