Podsumowanie kwietnia cz. 3 - ulubieńcy

poniedziałek, 6 maja 2013
Cześć Dziewczyny!

Dwie części podsumowań miesiąca już za nami, teraz czas na trzecią, czyli ulubieńców! Ciekawa jestem, czy któryś z tych produktów także znalazł się kiedyś w Waszych faworytach.


Na pierwszy rzut idą kremy Pharmaceris. W ogóle mam wrażenie, że ostatnio rozsmakowałam się w marce i staje się ona jedną z moich ulubionych. Oczywiście w głównej mierze z widocznych rezultatów. W tym miesiącu do moich ulubieńców trafił krem z serii A głęboko nawilżający - pozostawia moją skórę nawilżoną i nawet nie straszna mu pianka do mycia twarzy Pharmaceris T, która niestety troszkę wysusza. Kolejnym kremem Pharmaceris jest krem peelingujący z 5% zawartością kwasu migdałowego. Jak pisałam w nowościach, krem ten stosuję codziennie na noc na brodę i wydaje mi się, że skutecznie wybiela pozostałości po wypryskach oraz odpiera ataki nieprzyjaciół. Na zdjęciu widzicie również płyn micelarny Bioderma Sensibo. Fakt, nie widzę w nim jakiś zbyt cudownych właściwości, a na pewno nie różni się według mnie niczym niż moje ukochane micele Lirene (no, chyba, że zapachem! Bioderma jest bezzapachowa), ale mimo wszystko przyjemnie mi się z nim współpracuje przy wieczornym zmywaniu makijażu.

Bath & Body Works zachwyciło mnie znów! Tym razem to mydełko w piance o nazwie Sweet Pea (Karotka, miałaś rację! Jest super!). Bardzo ładnie pachnie i naprawdę miło myje mi się nim ręce. Tym razem pod prysznic po wielu odcieniach Original Source i Isanie trafiła Stara Mydlarnia o obłędnym zapachu białej czekolady. Pachnie jak budyń waniliowy! Baardzo przypadł mi ten żel do gustu i chętnie przetestuję inne produkty SM. A na końcu balsam do ciała w kostce jaśmin i zielona herbata Orientany. Ten produkt to mnie dopiero zaskoczył! Na początku myślałam, że trochę to dziwaczna forma balsamu. Ale po pierwszym posmarowaniu od razu poczułam, że ten produkt mógłby stać się hitem. Ma same zalety: Orientana posługuje się naturalnymi składnikami, ponadto balsam nie jest bardzo tłusty i spokojnie można praktycznie po posmarowaniu się nim założyć ubranie. Poza tym, ma piękny zapach! A i jest też tani. Czego chcieć więcej?

A to kolejni ulubieńcy, czyli W7 Africa i Hakuro H24. Duet idealny! H24 idealnie rozsmarowuje na policzku Africę (zresztą, nie tylko ją!). Africa z kolei to róż/rozświetlacz połączony z bronzerem. Jeszcze w zimie preferowałam znacznie zimniejsze róże, natomiast obecnie, kiedy robi się coraz cieplej, Africa robi u mnie furorę.

Ostatnio nie było w ulubieńcach żadnych lakierów, bo w większości każdy nosiłam po jeden raz - z uwagi na ich ilość. Teraz trochę już ich poużywałam, zdecydowanie mniej mi przybywa, dlatego mogę wyłonić moich ulubieńców kwietnia. To Essie Guchi Muchi Puchi (odpowiednik Muchi Muchi) oraz Lilacism. Z tej dwójki wyłamuje się energetyczna pomarańczka z Rimmela, czyli 440 Sun downer.

To tyle z ulubieńców. Najbardziej zastanawia mnie które lakiery będą moimi ulubionymi w maju!:P
S.

78 komentarzy:

  1. muszę kupić w końcu tą Africe :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetni ulubieńcy, właśnie miałam zamiar kupić Africę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stara mydlarnia kusi mnie od dawna w drogerii, skoro mówisz że pyszna to kupuję następnym razem!

    OdpowiedzUsuń
  4. krem nawilżający z Pharmaceris jest moim wielkim ulubieńcem :))).

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten pędzel z Hakuro i również bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. niczego z tych kosmetyków nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja H24 ostatnio coraz mniej lubie, bo zle mi sie nim konturuje/rozprowadza bronzer.. a nad tymi kremami pharmaceris sie zastanawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, bo to nie jest raczej pędzel przystosowany do bronzera. Polecam grubaska ecotools :)

      Usuń
  8. Mam Africę i jest fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Africa i Hakuro H24 bądźcie w końcu moje, taka jedna niedobra Sylwia mnie kusi i kusi :P :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Sylwia, jak Sylwia?! To JA! JA kuszę Afryką! :D

      Usuń
  10. ja bardzo lubię Biodermę i ten płyn micelarny dla mnie jest najlepszy:) śliczne kolorki lakierów ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dużej różnicy między nim a innymi micelami nie widzę ;)

      Usuń
  11. czy znajdę u Ciebie obszerniejszą notkę na temat kremu 5%?

    OdpowiedzUsuń
  12. Bioderma *.* uwielbiam ten micel :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja używam biodermy sebium ale jak skończę to kupię na pewno bioderme sensibio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie z Biodermy mam tylko to :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. A dla mnie właśnie nie, aczkolwiek przyjemnie się z nią współpracuje :)

      Usuń
  15. ta biała czekolada kuuuuusi <3 uwielbiam takie zapachy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest lżejsza niż brązowa czekolada :)

      Usuń
  16. również uwielbiam ten pędzel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, już wielokrotnie to powtarzałaś :)

      Usuń
  17. Bioderma dla mnie jest moim ulubieńcem od lat :) Żel o zapachu białej czekolady musi być świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała czekolada pachnie naprawdę przepysznie, aż mi żal, ze już poszła do denka!

      Usuń
  18. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, nie miałam okazji ich polubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeszcze będziesz mieć okazję :)

      Usuń
  19. Różowa Bioderma moim ulubieńcem od jakiś 2 lat. Właśnie mi się kończy i jak nie będzie jakiejś fajnej promocji na nią to zdecyduję się na coś innego - tak dla wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, tyle dziewczyn chwali tę Biodermę! Ja poleciłabym Ci micele Lirene, ale nie każda dziewczyna je lubi. Poza tym niekwestionowanym ulubieńcem blogosfery ostatnio stał się micel Be Beauty, ale podobno go wycofują;/

      Usuń
    2. Z całej wymienionej trójki tylko Bioderma nie szczypie mnie w oczy, więc wybieram Biodermę :)

      Usuń
  20. Uwielbiam ten pędzel Hakuro:)) Już nie mogę się doczekać aż w końcu wybiorę się do Warszawy i do Bath&Body Works..

    OdpowiedzUsuń
  21. żadnego z Twoich ulubieńców nei miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kremy Pharmaceris i biodermę sama uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  23. na pewno kiedyś się skuszę na ten krem nawilżający z Pharmaceris :)
    Africa W7 też kusi i pędzel Hakuro do kompletu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem na pewno przypadnie Ci do gustu, a co do Africa i pędzla też nie mam wątpliwości :P

      Usuń
  24. Chcę tego Hakuraska, Africę zresztą też:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś były obiektem mojego pożądania :)

      Usuń
  25. Chyba muszę w końcu wypróbować tej Biodermy, bo jest tak dobrze oceniana wszędzie ;)
    A z Pharmaceris nie miałam jeszcze żadnego kosmetyki, może się to zmieni i też polubię tą markę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto, sprawdza się też podobno w mocniejszym makijażu, a z tym nie wszystkie płyny do demakijażu sobie radzą.
      Pharmaceris bardzo polecam!

      Usuń
  26. cudowne kolorki lakierów Essie <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Śliczna pomarańcza z Rimmela. Dla mnie Hakuro H 24 to ideał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, Hakuro nakłada róż lepiej niż wszystkie pędzle do różu jakie kiedykolwiek miałam :)

      Usuń
  28. Nooo! Prawie sami znajomi! :) Zgadzam się ze wszystkimi pochwałami na temat kremów Pharmaceris, pędzla, różu i pianki, no ale że Bioderma jest taka sama jak micele Lirene? No przy całym szacunku do Lirene, micele tej marki nawet nie umywają się do Biodermy! Najwyraźniej malujesz się bardzo delikatnie, bo u mnie Lirene nie zawsze daje radę makijażowi, a Bioderma jeszcze nigdy mnie nie zawiodła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, nie maluję się mocno, może dlatego więc obojętne mi czy używam Biodermy, czy Lirene. Aczkolwiek po imprezie, na której miałam mocniejszy makijaż zmywanie Lirene wcale nie było złe :)

      Usuń
  29. widzę tu kilku moich ulubieńców :)
    przede wszystkim różowa Bioderma i Essie Lilacism, ale piankę Sweet Pea z B&BW i balsam Orientany też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Żel pod prysznic o zapachu białej czekolady po prostu kocham! Ma cudowny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chętnie wypróbuję inne ich produkty:)

      Usuń
  31. ze starej mydlarni mialam maslo o zapachu bialej czekolady - i to był horror. Za to lakierów zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  32. nie dziwię się, że te lakiery należą do Twoich ulubieńców - są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  33. kocham te lakiery z rimmela, tylko jak czesto je stosuje,to potem trudno przestawic mi sie na lakier,ktory ma 'normalny' pedzelek, wydaje mi sie taki mega cienki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, Rimmel ma dość grube pędzelki. Szybko przyzwyczajamy się do tego co dobre!;)

      Usuń
  34. Muszę w końcu wypróbować Africę, tyle o niej dobrego słyszałam :P

    OdpowiedzUsuń
  35. bardzo bardzo chcę tego essiaka różowego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz teraz okazję kupić w Hebe za ok. 32zł i dostać za 1zł jeszcze jednego Essie :)

      Usuń
  36. Skośny pędzel z hakuro również jest moim ulubieńcem ;) bioderme używam od niedawna ale już podbiła moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ten pędzel ma dużo fanów! Tak samo jak Bioderma zresztą :)

      Usuń
  37. mi niestety Africa się pokruszyła i teraz z każdym użyciem pyli i kruszy się coraz mocniej, ale efekt jaki daje na twarzy baaardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.