Krwista czerwień Lovely Classic

Cześć dziewczyny!

Jak zapewne podejrzewacie, teraz będzie sporo o firmach Wibo oraz Lovely z racji tego, że zostałam wybrana na ambasadorkę. Dziś pokażę Wam lakier o klasycznym, czerwonym kolorze. Myślę, że każdej z Was powinien on przypaść do gustu i że każda kobieta powinna mieć taki odcień w swej kosmetyczce.

***



Tym razem daruję sobie opis opakowania, skupię się jedynie na tych cechach, które nie dublują się w tym lakierze z lakierem, który pokazywałam TU

KOLOR: Soczysta, krwista czerwień, aczkolwiek z tych zdecydowanie ciemniejszych. Według mnie kolor jest szalenie uniwersalny, obecnie czerwień na paznokciach weszła już chyba do dress code'u i można swobodnie nosić ją w większości miejsc. Mi osobiście czerwień na paznokciach kojarzy się bardziej z seksapilem niż elegancją, ale pewnie zależy to od stroju jaki założymy mając taki odcień na paznokciach. Bardzo wyrazisty i dobrze napigmentowany!

KONSYSTENCJA: w odróżnieniu od serii żelowej, wersja Classic jest bardziej lejąca, co niestety nie zbyt mi się podoba. Wolę zdecydowanie trochę bardziej zbite konsystencje typu krem czy tzw. żelek. Mimo wszystko poradziłam sobie z nią, pewnie też za sprawą szerokiego pędzelka. Niestety trzeba uważać, ponieważ lakier lubi rozlewać się po skórkach, ale jeśli rozprowadzimy go uważnie i dokładnie, nie powinno być z tym większego problemu. Ponadto warto przyznać, że lakier pięknie się błyszczy, nawet bez topu!

ZMYWANIE: tu niestety trochę się podenerwowałam. Lakier niby dość szybko schodzi z płytki, niestety pozostawia na paznokciu lekko czerwone przebarwienia, których pozbyłam się dopiero po tym jak nałożyłam inny lakier i zmyłam go po kilku dniach noszenia. Nie noszę zbyt często czerwonych lakierów i nie mam ich dużo w swojej kolekcji, nie wiem więc czy zabarwianie płytki nie jest domeną wszystkich czerwieni. 

DOSTĘPNOŚĆ/CENA: lakiery w nowej wersji powinny być już dostępne we wszystkich Rossmanach. cena ok. 6zł.

A teraz prezentacja na paznokciach :)





Jak Wam się podoba? Też tak jak ja rzadko nosicie czerwienie na paznokciach?


S.

56 komentarzy:

  1. Ja już mam z Lambre i jestem zadowolona bardzo, a taką czerwień uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro odcień kochasz, to nigdy takich za wiele w Twojej kolekcji! Przynajmniej ja mam tak z różami :D

      Usuń
  2. dzisiaj go nałożyłam, cudownie się błyszczy, fajnie schnie, jestem ciekawa jak u mnie z trwałością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa. Wiesz już jak wynik?:)

      Usuń
  3. Bardzo lubię czerwień na paznokciach, a ta jest bardzo ładna!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie aż tak bardzo nie, ale koleżanka ostatnio stwierdziła, że ten odcień bardzo mi pasuje!;)

      Usuń
  4. Śliczny i chyba wszystkie czerwienie zabarwiają płytkę ( mam kilka różnych i wszystkie to robią )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe. Jak wspomniałam, rzadko używam czerwonych lakierów, ale z tego co pamiętam, chyba rzeczywiście sporo tak ma.

      Usuń
  5. Lubię czerwienie i noszę je równie często jak inne kolory. Ten odcień jest atrakcyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki byciu Ambasadorką Wibo wiele osób wstawia teraz zdjęcia w wykonaniu tych lakierów, a mnie wciąż one ciekawią i wchodzę z zaciekawieniem w te posty ;)
    Ja nie dostałam się do grona szczęśliwców, ale lakiery mnie zachwyciły swoją gamą kolorystyczną. Kupiłam 402 i byłam w wielkim szoku, że jego trwałość zyskała aż 4 dni!

    Piękna czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze, dzięki tym postom będziesz mogła stwierdzić czy to lakiery dla Ciebie, czy nie!
      O, to u mnie niestety mniej trwają na paznokciach, ale to dlatego, że wciąż mi się one rozdwajają.
      Kolejnym razem być może Ci się uda!

      Usuń
  7. Rzeczywiście krwisty :D ale ja taki bardzo lubię i czasem sobie zarzucam na paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasem, ale nie zbyt rzadko. Zdecydowanie wolę fuksję i róże :)

      Usuń
  8. czerwień ją 'swoją' mam - od lat jestem wierna Riviera Red :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny i faktycznie pięknie błyszczy :) na przebarwienia może jakaś baza by pomogła?;>

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze kładę bazę pod lakier, ale jak widać i baza czasem nie da rady :)

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba! Chociaż w swoich zbiorach mam za dużo lakierów o tym kolorze, żeby kupić następny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja mam z różami, ale mimo to i tak kupuję kolejne ;) to już choroba :P

      Usuń
  11. A mi właśnie konsystencja Classic podoba się dużo bardziej niż ta która mają gellooki z nowych lakierów lovely. Problemu z rozlewaniem nie ma żadnego, może dlatego iż lubuję się w nakładaniu cieniutkich warstw :)

    Co do koloru, oczywiście parę czerwieni mam, ale noszę bardzooo rzadko jest to dla mnie zbyt standardowy kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei uważam, że Classic jest za rzadka. Sporo firm już przetestowałam i znacznie wole te bardziej gęste lakiery :)

      Dla mnie też w sumie jest chyba zbyt standardowy! Patrz, nie popatrzyłam na to w takich kategoriach wcześniej :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ja lubię na nie patrzeć, ale aż tak czesto się nimi nie zachwycam :) Muszę mieć "wenę", aby pomalować paznokcie na taki kolor :)

      Usuń
  13. Ja noszę rzadko, ale czerwony lakier powinna mieć każda kobieta. Nawet taka nielakierowa! Zawsze pięknie prezentuje się na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Ale chyba właśnie najwięcej kobiet, które nie malują paznokci prawie w ogóle, ma właśnie czerwony lakier do paznokci.

      Usuń
  14. Od jakiegoś czasu kolor czerwony bardzo przypadł mi do gustu ;) Tak więc w piątek jak znajdę chwilę lecę do Rossmanna go kupić;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Klasyka :) Już nie pamiętam kiedy miałam czerwone paznokcie, ale posiadam kilka kolorów z tym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie przez mnogość kolorów na rynku, też rzadko noszę czerwień :)

      Usuń
  16. Choć nie przepadam za czerwienią, ten jest na prawdę ładny:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie mogę powiedzieć, że nie przepadam za czerwienią, bo ostatnio polubiłam ją chociażby w ubraniach, ale fakt faktem, że na paznokciach średnio ją lubię u siebie ;)

      Usuń
  17. Piękna czerwień jednak lakiery z Lovely i Wibo do mnie nie przemawiają

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie czerwień gości tylko od świata, a właściwie świąt bożego narodzenia :) Poza tym nie przepadam tak na co dzień za aż takim akcentowaniem paznokci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na święta Bożego Narodzenia to ja lubię połyskującą jak bombka czerwień!:D

      Usuń
  19. Piękna czerwień :) i takie bardzo lubię. Ja raczej nie miałam problemów z odbarwianiem przez inne czerwone lakiery chociaż jeden z Golden Rose sprawił mi troszkę kłopotów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Ja miałam np. z Rimmelem taki problem.

      Usuń
  20. pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię czerwienie, zresztą nawet ostatnio pisałam o kolejnym moim czerwonym ulubieńcu i to właśnie od Lovely, jednak ten mój był z serii UV ;) Ta czerwień jak dla mnie jest bombowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, widziałam go! I muszę powiedzieć, że chyba ładniejszy od mojego :P

      Usuń
  22. Ja mam dokładnie tak samo - zdecydowanie rzadko sięgam po czerwień i również uważam ten kolor za szalenie seksowny. Jakoś łatwiej mi nosić czerwień w ubraniu, niż na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja mam dokładnie to samo! Znów podobieństwo jak widzę :D

      Usuń
  23. No właśnie chyba coś za rzadko noszę czerwień.. ta jest po prostu idealna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też doszłam do takiego wniosku u siebie :) ale w sumie trudno zadowolić się standardową czerwienią, skoro wkoło jest tyle innych kolorów!

      Usuń
  24. Piękny, klasyczny kolor :)
    Uwielbiam czerwień na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. na pierwszym zdjęciu ten lakier wygląda jak ten który właśnie mam na paznokciach i niedługo będę robiła o nim post, nr 55, ale na reszcie wygląda inaczej... jaki ma numer? :)
    zaprosiłam Cię do akcji stworzonej przez Malinowy Klub, szczegóły u nich i na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń