Mobile mix z wyjazdu w góry

Hej dziewczyny!

Tak jak Wam obiecywałam na moim Fan Page'u na portalu Facebook, przygotowałam Wam mały mobile mix z mojego tygodnia w górach. Wydaje mi się, że lubicie takie posty, kilka z Was prosiło mnie o kilka zdjęć. Lustrzanką praktycznie nie wykonałam żadnego zdjęcia - pomijając obfotografowanie lakierów, które miałam akurat na paznokciach :D Dlatego posiłkuję się, jak sama nazwa wskazuje, jedynie zdjęciami z telefonu. Pojechałam w góry głównie dla nart, nie miałam więc czasu ani zbytniej chęci by targać na zimnie lustrzankę ;) Choć raz żałowałam, że mój aparat został w pokoju... Ale wszystko po kolei!

Jak pewnie niektóre z Was wiedzą, wybrałam się na tygodniowy pobyt w Krynicy Górskiej, dla odmiany nie z moim P., ale z rodzicami. Mieszkaliśmy już drugi raz w tym samym hotelu, który bardzo przypadł nam do gustu. Generalnie według mnie Krynica jest naprawdę piękna, ale jednak wolę ten niepowtarzalny klimat Podhala. Może niekoniecznie Zakopanego, bo tam bywam raczej jak nie ma tłumów, ale okolice Bukowiny Tatrzańskiej są moimi ulubionymi miejscami. Krynica jest trochę inna, ale też ją polubiłam. Jeśli chodzi o stoki, niestety Jaworzyna jest jedną wielką masakrą... Tłumy ludzi do kas, karnety to zdzieranie kasy z ludzi. Znajomy rodziców zaprowadził nas na stok w Wierchomli i ten rzeczywiście mogę polecić. Kolejek 0, karnety co prawda nie są wiele tańsze, ale zawsze... I bardzo fajne połączenie tras! Są naprawdę zróżnicowane i spokojnie można sobie poszaleć tam, gdzie się chce. My robiliśmy sobie wycieczki od pierwszego stoku na ostatni i z powrotem. Przyznam, że czasem zjeżdżanie na jednej trasie jest dla mnie zbyt monotonne, dlatego Wierchomla pasowała mi bardziej.

Ale dosyć gadania! Teraz zdjęcia z krótkimi opisami:


W drodze :)

Książka polecona przez Charlottes wonderland, czyli Karolinę.

Zima w Krynicy

Ja, zasypana ;)

Winter wonderland!

Nietypowe menu w jednej z knajp...

... i stara kasa

Świecidełka na drzewach

A tak wyglądają w Krynicy górskiej samochody!

Klasycznie

White collar <3

Elementy mani

Narciarka ;)

Koniki!

Tego i poniższych zdjęć nie trzeba komentować... ;)



Wieczór z Marią Czubaszek, btw. nie wiedziałam, że to taka fantastyczna kobieta! Z przyjemnością przeczytam jej książkę "Każdy szczyt ma swój czubaszek".

Drink dla rozluźnienia

Brownies <3

Pierwszy numer Harper's Bazaar. Warto mieć :)


To tak pokrótce ;) A jutro powrót na zajęcia... Wyobrażacie sobie jak mi się nie chce? Ja wcale nie czuję się wypoczęta! Teraz powinnam poleniuchować w domu :P

S.

52 komentarze:

  1. Fajna ta knajpa :) zazdroszczę udanego wypadu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo.. Krynica :) bywam tam często, bo mam tam darmowy nocleg ;)
    Krynica jest świetnym punktem wypadowym na krótsze, jednodniowe wycieczki np. na Słowację lub na spływ Dunajcem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara!
      A tak, słyszałam, że nawet jest możliwość wycieczki do Budapesztu :)

      Usuń
  3. Teraz powinnaś odpocząć po wyjeździe haha, skąd ja to znam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam kilka lat temu w Krynicy, ale latem :) Niedawno widziałam w jednej z księgarni książkę p. Czubaszek w promocji. Nie kupiłam oczywiście, chociaż myślałam o niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei latem nie byłam. O, a kojarzysz co to była za promocja i w jakiej księgarni?

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że Matras :)

      Usuń
  5. Też byłam w górach na desce i powrót na zajęcia był okropny :D także wiem co przeżywasz:D wytrwałości życzę!:D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhh, dużo wytrwałości na pewno mi się przyda:D

      Usuń
  6. widoki jak z obrazka! :)



    Zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale zazdroszczę Ci tego wyjazdu na narty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale CI fajnie:) ale fakt, teraz musi być troszkę ciężkawo:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tobie to dobrze.. :D sama chciałabym gdzieś pojechać ! Serial z Mattem.. Muszę go wywęszyć ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się odechciało oglądać White collar po tym jak dowiedziałam się, że Matt to gej :P A taki przystojniak :(

      Usuń
  10. Ale zazdroszcze :) tez chcialabym tam pojechac :) nawet jesli potem auto mialoby wygladac jak to na zdjeciu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też uwielbiam kawę w wild bean cafe;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdraszczam wyjazdu ;) a White Collar nie wciągnął mnie aż tak mocno jak Suits:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę wyjazdu! Ja co roku w lecie jeżdzę do Zakopanego. Mamy tam zawsze wynajęty cały duży domek z grillem, nad rzeczką , praktycznie w lesie a przy głównej drodze:) Aż mi się chcę już jechać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jest wynająć sobie taki domek! Ja w Zakopanym byłam chyba ze 4 lata temu ostatnio. Zazwyczaj tam nie jeżdżę, bo w sezonie jest dla mnie zbyt tłoczno :)

      Usuń
  14. bardzo lubię takie posty! :)
    ja w Krynicy byłam tylko latem, zimą nie, ale dobrze wiedzieć, że są tam dzikie tłumy- stanie w kolejce kilkadziesiąt minut nikomu się nie uśmiecha :|

    ech, znam to uczucie- wracasz na uczelnię i czujesz, jakby w ogóle nie było przerwy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zawsze mozesz jechać na Słotwiny, też są blisko, a mniejsze kolejki. Jednak chyba ludzie wolą słynną Jaworzynę ;)

      Usuń
  15. Krynica zdecydowanie fajniejsza jest wiosna/latem, a co do stokow to jednak lepsze niz w Polsce sa na Slowacji... Ale i tak zazdroszcze, mnie niestety w tym sezonie wyjazd w gory nie wypalil:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłam w tym okresie, więc się nie wypowiem. Pewnie jest pięknie, ale ja nie przepadam za chodzeniem po górach, więc na lato raczej zostawiam morze i inne rejony. Jeśli chodzi o stoki, to w ogóle za granicą są lepsze i przede wszystkim tańsze. Ale jeśli jedziemy na tydzień, w dodatku w zimie, to już wolimy w PL bo bliżej ;)
      Następnym razem musi się udać! :*

      Usuń
  16. ale zazdroszczę ci tego wypadu :) musiało być fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie ostatnio marzy się Zakopane :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekałam na taki post :)
    Fajnie, że wyjazd się udał, ja jeszcze nie byłam w Krynicy ;p Ale zaraz obadam tą Wierchomlę, może za rok się tam wybiorę na deskę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Kasiu, że m.in. Ty chciałaś zdjecia :D
      Wierchomla jak najbardziej jest fajna :)

      Usuń
  19. Ktoś, kto tworzył menu miał niebywałą wyobraźnię :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ Ci zazdroszczę tego wyjazdu!:) Też bardzo chętnie pośmigałabym po górach. :)

    Panią Marię Czubaszek miałam okazję 'poznać' na zeszłorocznym Blog Forum Gdańsk. To rzeczywiście fantastyczna, pełna humoru kobieta. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na co czekasz, hmm?:))

      To ona też tam była?? Wow. Ja teraz jestem łasa na każde jej słowa :D

      Usuń
  21. odpowiadajac na twoje pytanie : chyba mnie przeceniasz- nie jestem taka zdolna,zeby samej stworzyc szablon. Naglowek to tez nie moje dzielo :) szablon mam z jednej str (niestety nie pamietam jakiej) a naglowek robila mi genialna blogerka zuzka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzecie zdjęcie-świetne widoki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Książkę Andrusia i Czubaszek polecam ogromnie, są przepoporierniczeni :D

    OdpowiedzUsuń
  24. O ile prasy też bardzo lubie czytac urodowe i modowe gazetki ;) Zazdroszczę wyjazdu do Krynicy , najbardziej podobaja mi sie zdjecia z tej kanjpki;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdjęcie zasypanego auta genialne hahaha, u mnie w ogóle nie ma śniegu, a pomyśleć, że w górach jest go aż tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam tę kawę, a Glamour też mam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. gdybym tylko umiała jeździć na nartach :P ja wyruszam do zakopanego za 2 tygodnie, ale raczej przez dwa dni nie nauczę się tego robić :P

    OdpowiedzUsuń