Masło Perfecta - ideał?

Cześć dziewczyny!

Dzisiaj chciałabym Wam nieco opowiedzieć o maśle do ciała z Perfecty czekolada i olejek kokosowy. Początkowo stwierdziłam, że znalazłam kolejne masło idealne. Ale później mój zapał nieco osłabł. Dlaczego?


SKŁAD: 


I tutaj ogromny WARNING dla osób, które mają problemy skórne po użyciu kosmetyku z parafiną w składzie. Tutaj jest ona niestety wysoko, bo na drugim miejscu.


OPIS:


OPAKOWANIE: zawierające 225ml czekoladowego masła do ciała z olejkiem kokosowym. Jest w całości wykonane z plastiku, z podzieleniem na część, w której znajduje się sam kosmetyk oraz wieczko zamykające opakowanie. Całość według mnie wygląda dość kusząco - zwłaszcza ze względu na kokos i czekoladę widniejące na wieczku. Nie wiem jak Wy, ale mnie takie detale bardzo zachęcają do kupna! Według mnie opakowanie jest wygodne do używania, wystarczy odkręcić wieczko, a potem możemy swobodnie wybierać kosmetyk z pudełka.

KONSYSTENCJA: według mnie jest to... klasyczny budyń! To było moje pierwsze skojarzenie po tym, jak dotknęłam masła. A do tego, o litości! Pachnie jak czekoladowy budyń!:D Radzę nie pomylić się i nie sięgnąć po opakowanie Perfecty zamiast opakowania budyniu ;) Taka budyniowa konsystencja bardzo mi odpowiada i właściwie nie mogę na nią narzekać. Bardzo dobrze rozprowadza się po ciele i aby uzyskać efekt nawilżonej skóry wystarczy nałożyć niewielką warstwę kosmetyku. Ale... Tak, niestety jest "ale". To masło bardzo brudzi ubrania... Znacie to, że jesteście tak padnięte po całym dniu, że marzycie tylko o zanurzeniu się pod kołdrą? A czy po prysznicu zdarza się Wam posmarować się mimo zmęczenia, balsamem i prawie natychmiastowe włożenie piżamy? No właśnie. Tego w tym przypadku nie radzę i niestety trzeba chwilę poczekać aż balsam się wchłonie. Na moim ubraniu do spania, masło to zostawiło jasno-brązowy (bez skojarzeń proszę :P) nalot w okolicach pasa. I to jest właśnie ta cecha, przez którą masła tego nie mogę nazwać idealnym. Nie nadaje się on więc również na pośpiech rano.

ZAPACH/KOLOR: piękny... czekoladowy, budyniowy. Według mnie nie jest nawet odrobinę chemiczny. A myślałam, że tylko Farmona ma takie zapachy w swoich kosmetykach. Jakże się myliłam! Jeśli chodzi o kolor, jest równie budyniowy, choć budyń czekoladowy jest chyba raczej ciemniejszy. Jak przekonacie się po spojrzeniu na poniższe zdjęcia, konsystencja jest jasno-brązowa, określiłabym ją jako karmelową.

DZIAŁANIE: i teraz jedna z najważniejszych cech balsamów, w końcu używamy ich nie tylko dla przyjemności z zapachu, ale właściwie dla poprawy kondycji naszej skóry. Producent zapewnia już w pierwszym zdaniu o ujędrnieniu i właściwościach zmiękczających, które raczej trzeba włożyć między bajki. Ujędrnienie? Chyba, jeśli już to uwierzyłabym bardziej całej gamie serum Eveline, ale to też tylko wraz z ćwiczeniami i odpowiednią dietą (btw. moja Mama była niesamowicie zadowolona z serum Vichy, które wspomagało również spalanie tkanki tłuszczowej. I efekty były faktycznie widoczne! Niestety cena mnie nie zachęca). Masło czekoladowo-kokosowe już prędzej zmiękcza skórę. Olejek kokosowy ma w tym kosmetyku za zadanie nawilżać. I z tym mogę się zgodzić, po użyciu masła, wyraźnie odczuwam, że moja skóra jest nawilżona i nie woła o wodę. Masło kakaowe z kolei ma ujędrniać (tę właściwość już obaliłam) oraz zapobiegać wysuszeniu. Czyli praktycznie robić to samo, co olejek kokosowy - nawilżać. Rozśmieszyła mnie wzmianka o odmłodzeniu, bo niby jak ma odmładzać? Posmarujemy się nim i nagle staniemy się wesołym baby z meszkiem zamiast włosów? Zapewne producentom znów chodziło o nawilżanie, które w takim razie powtórzone jest już 3 raz, ale w innej postaci (taaak, trochę się dziś naznęcam nad etykietami!). Co do Witaminy B5, to proszę bardziej biegłe w chemii blogowe koleżanki o wskazanie mi palcem gdzie on się w składzie znajduje, bo chyba jestem ślepa (według Wikipedii Witamina B5 to kwas pantotenowy). A to, że masło poprawia nastrój (powinno być jeszcze dopisane "zwłaszcza łakomczuchom"), to akurat święta prawda!

DOSTĘPNOŚĆ: wszystkie drogerie, supermarkety, internet. Bardzo dobra.
CENA: ok. 14zł



Podsumowując:
+ zapach
+ dostępność
+ cena (wielokrotnie można zdobyć to masło w cenie promocyjnej)
+ nawilżenie
+ opakowanie
+ konsystencja

- wysokie miejsce parafiny w składzie
- farbowanie ubrań

Czy kupię ponownie?
Jeśli będzie w promocji, to czemu nie.

Masło otrzymałam dzięki wygranej u Zielonego Serduszka. Dziękuję!


S.

P.S. Biorę udział w rozdaniu KLIK


68 komentarzy:

  1. Witamina B5 to Panthenol o ile się nie mylę, bo na składach jakoś super się nie znam. Mam duże problemy z parafiną od pasa w górę, więc nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rzeczywiście, jeśli masz problemy z parafiną, musisz świadomie dobierać kosmetyki ;/ niestety chyba sporo balsamów ma ten składnik... Dzięki za podpowiedź!

      Usuń
  2. Nie miałam żadnego z tych maseł. Może w końcu kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero używam pierwszego z Dax i w sumie jestem zadowolona, pomijając to uciążliwe farbowanie:(

      Usuń
  3. zapach mnie zachęca, ale parafina i brudzenie ubrań niebardzo, więc nie wiem, czy kiedykolwiek spróbuję ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, to są mankamenty tego kosmetyku.

      Usuń
  4. właśnie słyszałam, że brudzi :( na razie mam do zużycia 2 i 1/5 masła, więc się wstrzymam przed nowymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie też nie kupuję maseł, bo mam ogromną ilość w zapasach :)

      Usuń
  5. :) na opakowaniu jest ostrzeżenie "NIE SPOŻYWAĆ", no nie?
    ja czekam na moment, kiedy uda mi się dostać masła Farmony z nowej linii zapachowej (smakowej;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie jest, ale kosmetyk naprawdę pachnie jak budyń :D
      Też chętnie wypróbowałabym te masła, ale póki co mam już spore zapasy, poza tym nie sądzę by trafiły do drogerii... Jeśli już, bedzie można pewnie je kupić na stronie Farmony, bądź w Douglasie.

      Usuń
  6. Nigdy nie miałam z nim do czynienia, więc na ten temat się nie wypowiem. Co do parafiny nie zauważyłam póki co, żeby mi przeszkadzała, ale farbowanie ubrań to jest troszkę katastrofa .... przecież to nie samoopalacz tylko balsam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nie pamiętam by jakiś balsam farbował mi ubrania na brąz;/

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam żadnego masełka z tej firmy. Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę na te masła, ale mam duże zapasy smarowideł do ciała i w bonusie straszny ze mnie leń do balsamowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak ja, też mam ogromne zapasy! A jeśli chodzi o balsamowanie, to jakoś nie mam z tym oporów, lubię to :)

      Usuń
  9. Miałam wersję pomarańczową - nie polubiliśmy się. Nie nawilżało i pachniało sztucznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej wersji nie miałam, więc nie mogę się wypowiedzieć. Natomiast obecnie używam peelingu pomarańcza z wanilią i mimo że zapach jest troszkę chemiczny, to jakoś mi nie przeszkadza :)

      Usuń
  10. Miałam to masło, właściwie to kupiłam je dla mamy, bo ja trochę obawiałam się tego kokosa, na szczęście jak okazało, że pachnie tak jak mówisz czekoladowym budyniem to też je używałam, ładnie nawilżało. Nie zauważyłam brudzenia ubrań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz kokosa? Może nakładałaś małą ilość blasamu i zdążył się wchłonąć zanim założyłaś ubranie :)

      Usuń
  11. parafina w kremach do rąk ok, ale w balsamach czy masłach do ciała to już podziękuję :/
    perfekta nawet w peelingach ma parafinę! :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ona nie szkodzi, ale generalnie nie popieram pomysłu umieszczania jej w kosmetyku.

      Usuń
  12. miałam peeling z tej serii i całkiem ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez miałam peeling i byłam z niego zadowolona :)

      Usuń
    2. Ja używam obecnie peelingu pomarańcza z wanilią i jestem zadowolona :)

      Usuń
  13. Twoje recenzje są tak obszerne i wyczerpujące, że aż nie mam o co zapytać :) Chyba po prostu muszę je kupić!

    Oby więcej takich wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. masła z Perfecty są na mojej liście do wypróbowania :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach kusi, ale z drugiej strony to farbowanie :<

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Moje ulubione masło czekoladowe jest do kupienia w biedronce, ale nie pamiętam zupełnie jakieś firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja tym bardziej nie wiem :D Ale jestem ciekawa które to :)

      Usuń
  17. Miałam, zapach rzeczywiście cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  18. mam peelingi z tej firmy i je bardzo lubię. Na masło też się skuszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też obecnie używam peelingu z tej firmy:)

      Usuń
  19. Jedno z gorszych maseł jakie miałam.
    Nigdy więcej.
    To brudzenie/plamienie doprowadzało mnie do szału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Tego brudzenia nie da się przeskoczyć.

      Usuń
  20. Ja nie lubię peelingów i maseł od perfect właśnie za tą parafinę. Nawet do peelingów ją pakują. Za to maseczki sobie chwalę:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak czekoladowy budyń to bardzo chętnie bym się takim poczęstowała :)
    Miałam raz masło z farmony przez które moja piżama była w różowych plamach ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sylwia, pewnie się nie wykąpałaś i stąd ta brudna piżama :D nie ściemniaj, że to wina masła ;)))

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo sobie cenie te masełka :) mimo, że mają drobne usterki chętnie do nich wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja być może też chętnie do nich wrócę i tak mam jeszcze jedno w zapasie. Ale na obecną chwilę nie bardzo wiem co zrobię za jakiś czas ;)

      Usuń
  24. U mnie niestety nie sprawdziło się to masło ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj, to nie dla mnie. Szczerze nie znoszę kiedy balsam brudzi ubrania ... :/. Szkoda, bo zapach kusi.

    OdpowiedzUsuń
  26. najgorsze jest to, że brudzi ubrania :/

    OdpowiedzUsuń
  27. nie używałam jeszcze tego masła do ciała, ale ciekawi mnie jego zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest naprawdę apetyczny, gorzej z tym brudzeniem ubrań.

      Usuń
  28. Mnie niestety parafina szkodzi;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba dużo nie tracisz, i tak nie nalezy ona do zdrowych składników.

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. dodaję Cię do ulubionych, podoba mi się tutaj

      Usuń
    2. To jest masło, nie peeling.

      Usuń
  30. U mnie też jego recenzja :P i też z wczoraj :P

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. widziałam dzisiaj w Super Pharm to masło, ale stwierdziłam, że mam wystarczającą ilość balsamów w domu :)

    OdpowiedzUsuń