Podsumowanie miesiąca cz. IV - denko

To ostatnia część podsumowań miesiąca, czyli denko. W grudniu nie jest tak obfite jak było poprzednio niemniej cieszę się, że wciąż coś zużywam. I to chyba najważniejsze!


Peeling cukrowy o zapachu melona i arbuza Tutti Frutti Farmona - muszę przyznać, że to bardzo dobry zdzierak. Niestety nie przepadam za tą wersją zapachową, ale może spróbuję karmel i cynamon bądź brzoskwinię z mango. Polecam za doskonałe peelingowanie ciała.
Drogerie, supermarkety, 16zł.

Tusz do rzęs Max Factor 2000 Calorie - tego tuszu chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Od czasu do czasu niektóre blogerki przyznają się do miłości do niego. I mi bardzo dobrze się z nim współpracowało, dobrze wydłużał i pogrubiał moje rzęsy. W przyszłości kupię kolejne opakowanie, na razie raczę się mascarą GOSH Catchy eyes.
Drogerie, 30-39zł, warto szukać promocji, ja kupiłam za 20zł w Super Pharm.

Green Pharmacy Olejek łopianowy z papryką - po olejku, który miał wspomóc moje włosy przed wypadaniem, przeniosłam się na ten, chwalony przez blogosferę. Super właściwości nie odnotowałam, do tego jest bezzapachowy. Ja jednak wolę ładnie pachnące oleje :) Obecnie przerzucam się z powrotem na Alterrę w wersjo granatu, jak ją wykorzystam prawdopodobnie zrobię zakupy w Dabur bądź przez Allegro kupię Alverde:)
Drogerie, ok. 5zł.

Krem do stóp z szałwią z linii Herbal Care z Farmony - okropny pod każdym względem. Zapach nie zbyt urodziwy, ale przyzwyczaiłam sie do niego. Krem pozostawia na stopach koszmarny, biały nalot, który potem brudzi pościel... Kosmetyk dostałam na czerwcowym spotkaniu blogerek i nie zamierzam kupić.
Drogerie, 7, 50zł.

Isana żel do depilacji brzoskwiniowy - lubię i jest niedrogi. Mam kolejną wersję, tym razem piankę.
Rossman, 5-6zł.

Stenders, różany suflet do mycia ciała - bardzo przyjemny kosmetyk. Niestety zbyt mało wydajny w stosunku do ceny.
Stenders, 39zł.

Ziaja maseczka oczyszczająca z szarą glinką - bardzo polubiłam i z pewnością kupię kolejne opakowanie. Po jej użyciu moja skóra jest odżywiona, nawilżona i gładka.
Drogerie, 1, 50zł.

Under Twenty maseczka Anti Acne hot or cold - kiedy pierwszy raz użyłam tej maski, przyrzekłam sobie, że już więcej jej nie kupię. Nie wiem jakim cudem znów wylądowała w moim koszyku, ale cóż :P Trzeba zużyć. Nie podoba mi się jej konsystencja, która na twarzy robi się niebieska i zastyga. Nie lubię tego typu masek, potem trudno to wszystko zmyć. Efekt po użyciu maski dość dobry, ale nie powalający na tyle by męczyć się z nią dalej.
Drogerie, 3, 50zł.

S.

53 komentarze:

  1. miałam tylko tusz , średnio jestem z niego zadowolona , fajny blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście każdy ma swój gust i każdy ma indywidualne potrzeby. Wiem tylko, że ten tusz to hit blogosfery i w sumie mi ten hit bardzo pasuje:)

      Usuń
  2. Stenders jak weźmiesz na rękawicę i myjesz nią to jest bardzo wydajny :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie pomyślałam o tym! Ja nie używam rękawic i gąbek pod prysznicem, może mój błąd jeśli chodzi o ten kosmetyk:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Przybij piątkę!:D Choć obecnie zdetronizował go Gosh:)

      Usuń
  4. uwielbiam te maseczki z Ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę wyhaczyć te olejki green pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie są one zbytnio godne polecenia :)

      Usuń
  6. muszę kupić tą piankę z isiany, fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I naprawdę przyjemnie się z nią współpracuje!:)

      Usuń
  7. miałam kiedyś ten żel z Isany i strasznie podobał mi się zapach :) a te olejki z green pharmacy musze wkońcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zapach jest bardzo przyjemny. A te olejki GP nie przypadły mi szczególnie do gustu ;)

      Usuń
  8. muszę spróbować tego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ale ja wolałabym inną wersję zapachową :)

      Usuń
  9. Maseczki z Ziaji są świetne, ładnie pielęgnują i mają dobra cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nie wiem czemu wcześniej ich nie kupowałam:)

      Usuń
  10. Peeling mnie mocno zaciekawił, bo właśnie brakuje mi takiego super drapacza ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie czekam aż olejek z GP dojdzie do mnie, kupiłam go pod wpływem dobrych recenzji. Mam nadzieję, że pomoże mi w walce z wypadającymi włosami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej bym się nie nastawiała niestety:( Prędzej musisz pomóc sobie od środka.

      Usuń
  12. tusz max factor bardzo lubię, za to nie cierpię pianek isana, podrażniają mi skórę:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to współczuję. Mi na szczeście te pianki skóry nie podrażniają i przy okazji są dość tanie :)

      Usuń
  13. ten tusz chyba ostatnio byl w biedronce przeceniony:) z dodatkiem jakiegos lakieru czy cos:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niemożliwe! Nie słyszałam by Max Factor był w Biedronce:)

      Usuń
  14. A myślałam czy kupić ten olejek GP czy nie. Teraz sama nie wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja uwielbiam brzoskwiniową piankę do golenia.
    Świetna jest :)
    Niestety, maskara MF się u mnie nie sprawdziła/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją lubię i sądzę, że kupię kolejną :)
      A z jakiej przyczyny się u Ciebie nie sprawdziła?

      Usuń
  16. Czemu ja jeszcze tego tuszu nie miałam? wstyd :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję! :D
    Ja nie mam w sobie tyle samozaparcia. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Jakbyś choć raz poczuła to uczucie zwycięstwa nad produktem i ujrzała dno to myślę, że przekonałabyś się ;))

      Usuń
  18. tusz do rzęs mnie kusi ;) ostatnio nie mogę natrafić na swój ulubiony... obecnie mam ten różowy z Astora, który masz na wymianie/sprzedaż, ale wydaje mi sie jakiś taki za suchy... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo on faktycznie jest dziwny... Podobno. Polecam Ci ten lub Gosha :)

      Usuń
  19. Miałam Piankę i bardzo ją lubię:) Powiedz mi, a jak z tym peelingiem? Bo ostatnio był w moich łapkach, ale wziełam Eveline:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling jak napisałam - bardzo dobrze zdziera. Ale nie podszedł mi zapach i osobiście polecałabym wybrać inny:)

      Usuń
  20. Przypomniałaś mi o maseczce Ziajkowej, że kupić ją muszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię brzoskwiniową piankę;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Muszę pomyśleć nad zakupami w Stenders :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Naprawdę fajne rzeczy można w nim znaleźć. A jakie zapachy!:)

      Usuń
  23. u mnie Olejek z GP zupełnie się nie sprawdził, nie zrobił nic. Równie dobrze mogłabym go nie używać. Jestem szczęśliwa że w końcu go wyzerowałam i wyrzuciłam opakowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem szczęśliwa, że wydenkowałam ten olejek. Jakoś mi nie podszedł, mimo że chyba troszkę mi pomógł.

      Usuń
  24. Nie miałam tej mascary, ale może się skuszę :) A do golenia używam żelu z Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei żelu Joanny nie miałam. A mascarę bardzo polecam!

      Usuń
  25. uwielbiam te maseczkę z Ziaji, a 2000 kalorii to już chyba klasyk :)
    bardzo fajny blog, obserwuję i dodaję do linków :) :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie cierpię tej maseczki,a ten peeling miałam tylko w wersji mango i jest boski :)

    OdpowiedzUsuń