Podsumowanie miesiąca cz. III - ulubieńcy miesiąca

środa, 2 stycznia 2013
Hej dziewczyny!

Czas na III część podsumowań grudniowych! Tym razem będą to ulubieńcy miesiąca.


Zaczynamy od lewej:

Mgiełka do ciała o nazwie Carried away z Bath & Body Works - ostatnimi czasy zaczęłam używać mgiełek dzięki BBW. Nie sądziłam, że pachną one jak zwykłe perfumy. Niestety aż tak trwałe nie są, ale miło jest od czasu do czasu psiknąć się którąś z nich podczas dnia. W grudniu królowała u mnie właśnie Carried away.
Bath & Body Works, 20zł.

Krem do rąk z Isany z migdałami - edycja limitowana. Szkoda, bo polubiłam ten krem za jego zapach. Jeśli chodzi o właściwości odżywcze, ma konsystencję lekką, więc niestety raczej nie poradzi sobie z bardzo wysuszonymi dłońmi.
Drogerie Rossman, 5zł.

Mini suchy szampon Batiste - wygrałam go u Sheszki. I odkąd go tylko dostałam, uwielbiam. Ratuje mnie z opresji, kiedy budzę się rano i stwierdzam, że chyba jednak lepiej było umyć włosy poprzedniego wieczora ;)

Żel pod prysznic Original Source, Orange & Liquorice - wersja limitowana. Żel ten stał się moim ulubieńcem, ponieważ podczas jego otwarcia wydobywa się z niego piękny aromat karmelu.
Drogerie Rossman, Natura, 10zł.

Mascara GOSH Catchy Eyes - chyba stanie się moim ulubieńcem! Nie wiedziałam, że silikonowa szczoteczka będzie mi tak dobrze służyć. Moje rzęsy są długie i precyzyjnie rozdzielone. Po prostu rewelacja! Pewnie nie długo pokuszę się o jej recenzję.
Drogerie Natura, Jasmin, 45zł.

L'Oreal caresse 07 Cheeky magenta - hit ostatniej wyprzedaży kolorówkowej w Rossmanie. Chyba najbardziej popularnymi odcieniami był Coral Reef oraz Tempting Lilac. Ja zdecydowałam się na tę fuksję i absolutnie nie żałuję. Dawno tak często nie nosiłam na ustach takiego intensywnego koloru. Pomadka nie wysusza i utrzymuje się na ustach naprawdę długo.
Drogerie Rossman, Natura, Super Pharm itp. 43zł.

La Roche Posay, Effaclar duo - pomógł mi w walce z nieprzyjacielami. Zachwycone są nim dziewczyny w blogosferze, zachwycona jestem i ja!
Super Pharm, inne apteki, 49zł.

Czy wyżej wymienione produkty znalazły się również w Waszych ulubieńcach?


S.

45 komentarzy:

  1. ten żel mnie od dawna ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten żel original source pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I moim zdaniem dużo lepiej niż śliwka :)

      Usuń
  3. mm.zapach karmelu brzmi słodko

    OdpowiedzUsuń
  4. już się nie mogę doczekać, aż otworzę swój tusz gosh :D
    jeszcze chyba nie trafiłam na złą opinię o nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będziesz zawiedzona! Naprawdę jest rewelacyjny.

      Usuń
  5. Pomadke L'oreal mam w odcieniu Dating Coral i ją szczerze uwielbiam ;) Pasuje praktycznie do każdego makijażu, nie wysusza i nawet na ustach w gorszej kondycji wygląda bardzo dobrze ;)

    Przydałby mi się suchy szampon Batiste, bo zdarzają mi się dni, kiedy nie mam czasu myć głowy, a włosy wyglądają źle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dating Coral jest popularny i niewątpliwie śliczny, ale w takich odcieniach na ustach coś nie gustuję. Choć to niczego nie wyklucza i może przy kolejnej promicji skuszę się na ten odcień :)
      Wiem, że chyba w alle drogerii są :)

      Usuń
  6. Muszę w końcu i ja kupić tego Effaclara, bo wypryski mnie wykończą...

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja tez musze sie pokusic o tusz gosha bo jakos ostatnio nie moge znalezc fajnego dla siebie. Wiec czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wkrótce będzie. A tusz jest wart polecenia dla każdego. Chyba praktycznie każda go sobie chwali :)

      Usuń
  8. Karmel...oj zauroczyłaś mnie tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie polubiłam się z Caresse z Loreala :) Effaclar okropnie wysusza mi twarz, ale chyba przecierpię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to bardzo sie polubiłam z dwiema i planuję w przyszłości kupić więcej :) Mi też trochę wysusza, ale pomaga.

      Usuń
  10. nie widzialam tego migdalowego kremu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Biegnij do Rossa, może jeszcze jest :)

      Usuń
  11. fajni ulubiency:) muszę poszukac promocji na effaclar :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety z tego co wiem rzadko są na niego promocje ;/

      Usuń
  12. ja bardzo lubię kremy z Isany :) obecnie mam oliwkowy i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też mocno przypasowały i ten migdałowy na pewno nie będzie moim ostatnim :)

      Usuń
  13. Kuszą mnie te mgiełki z B&BW!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, wyglądają słodko i pięknie pachną!

      Usuń
  14. Zaciekawiłaś mnie tym suchym szamponem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też żałuję, że krem Isany to edycja limitowana. Brak mi go! Był bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już go nie ma? Jak jeszcze ostatnio byłam w Rossmanie (co prawda chyba w połowie grudnia :P) to był...

      Usuń
  16. ja również jestem zachwycona LRP Effaclar Duo ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Carried Away! To jeden z piękniejszych zapachów! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. też polubiłam ten krem do rąk Isany :)
    A mgiełkę z BBW mam aktualnie o zapachu japońskiego kwiatu wiśni:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie wąchałam Japońskiego kwiatu wiśni, ale naprawię to przy kolejnej okajzi :)

      Usuń
  19. Przyłączam się do zachwytów nad tuszem Gosha :)

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę spróbować tego szamponu Bariste :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mnie niestety Effaclar strasznie uczulił i podrażnił :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Szkoda, bo rzeczywiście wielu osobom pomaga...

      Usuń
  22. czasami taki suchy szampon przydałby się do mojej grzywki ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, jak tylko do grzywki to spokojnie możesz wykorzystać te z Isany :)

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.