O moim ulubieńcu wśród maskar - GOSH Catchy Eyes

niedziela, 13 stycznia 2013
Hej Dziewczyny!

Pora na prezentację kosmetyku, który szturmem zdobył miejsce w moim sercu i sądzę, że pozostanie ze mną na długo... Pewnie od czasu do czasu z ciekawości zdradzę go z innym, albo chociażby z tego względu, że nie zawsze i wszędzie mam dostęp do kosmetyków tej firmy. Maskara GOSH Catchy Eyes - mój nowy ulubieniec wśród tuszy do rzęs.

Zawsze używałam czarnych tuszy do rzęs, nigdy nie odważyłam się spróbować brązów, a co dopiero niebieskich i innych odcieni. Taki tusz jest najbardziej uniwersalny, klasyczny i elegancki. Dlatego też byłam bardzo entuzjastycznie nastawiona do niego gdy ujrzałam go w swojej kosmetyczce GOSHa z listopadowego spotkania blogerek warszawskich. Tym bardziej, że przedstawicielki firmy GOSH bardzo zachwalały maskarę. Potem co rusz czytałam coraz to pochlebniejsze opinie i utwierdzałam się w przekonaniu, że gdy wreszcie go otworzę, nie będę żałować.

Jaką maskarą jest CE? Na początek kilka słów od producenta:
 
TUSZ DO RZĘS "KOCIE OCZY"
GOSH CATCHY EYES MASCARA
 
Maskara Catchy Eyes dla ultra uwodzicielskiego podkręcenia!
Efektem są podkręcone, długie i podkreślone rzęsy!
Precyzyjna szczoteczka ułatwia aplikację tuszu nawet przy małych oczach i krótkich rzęsach. Tusz idealnie modeluje rzęsy przy oczach z opadającym kącikiem zewnętrznym.
Produkt idealnie rozprowadza się na rzęsach dzięki kremowej konsystencji, gwarantuje efekt zalotnego spojrzenia bez rozmazywania i kruszenia.
Oczekujesz magicznego spojrzenia? Wybierz Mascarę Catchy Eyes!
Kolor: czarny



OPAKOWANIE: CE znajduje się w różowo-czarnym, plastikowym opakowaniu. Część na której umocowana jest szczoteczka nie jest ani za długa, ani za krótka, rzęsy tuszuje się wygodnie.

KOLOR: Nie ma co w tej kwestii się rozpisywać. Czarny. I jak wywnioskowałam ze strony internetowej firmy, (www.gosh.pl) Catchy eyes jest tylko w jednej wersji kolorystycznej.

SZCZOTECZKA: Silikonowa - po raz pierwszy w życiu miałam okazję takiej używać, wcześniej wychodziłam z założenia, że szczoteczka powinna być gruba jeśli ma skutecznie pogrubiać i wydłużać rzęsy. Jak bardzo się pomyliłam! Przedstawicielka GOSHA na spotkaniu podpowiadała jak używać tego tuszu by otrzymać jak najlepszy efekt na rzęsach. Otóż tuszować możemy je jak zwykle - równolegle do linii rzęs lub lekko pod skosem - wtedy uzyskamy lepszy efekt wydłużenia. Według mnie sama szczoteczka wielkościowo jest w sam raz, nie wydłubałam sobie jeszcze nią oka ;)




EFEKT: Najważniejszy punkt dotyczący maskary czyli efekt jaki daje na zdjęciach. Poniżej możecie zobaczyć jak to mniej-więcej u mnie wygląda, a naprawdę moje rzęsy nie należą do gęstych i długich, w dodatku są w kolorze ciemnego blondu ;) Maskara skutecznie wydłużyła mi rzęsy oraz pogrubiła. Zagęszczenie uzyskuję dzięki nałożeniu czarnego eyelinera i tuszu. Popatrzcie na zdjęcia:






P.S. Wybaczcie za te plamy od eyelinera - zauważyłam je dopiero po wgraniu zdjęć do komputera.

DODATKOWE INFO: Tusz nie osypuje się, jest mokry (a nie suchy, jak jedna z maskar Astora, na którą sporo dziewczyn narzekało). Tusz używałam już w warunkach kiedy makijaż spokojnie mógłby spłynąć - deszcz, śnieg, ale nic takiego się nie działo. Efekt wydłużonych i lekko podkręconych rzęs utrzymuje się u mnie przez cały dzień. Przypominając sobie słowa producenta z czystym sumieniem mogę powiedzieć - wywiązał się z obietnic perfekcyjnie!

DOSTĘPNOŚĆ: niektóre Drogerie Natura, Drogeria Jasmin w podziemiach Dworca Centralnego, inne mniejsze, prywatne galerie, internet.

CENA: 45zł

Miałyście? Co o niej sądzicie?

S.

73 komentarze:

  1. Uwielbiam silikonowe szczoteczki :)
    I opakowanie kolorystycznie też mi się podoba!

    Bardzo ładnie prezentuje się na Twoich rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam po raz pierwszy i spodobała mi się :) Dziękuję!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę, chyba ta szczoteczka wyciągnęła z moich rzęs ile się da:D

      Usuń
  3. Też ją kochaam! Może nie aż tak bardzo jak Push Up Bell, ale świetna jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bell nie próbowałam, ale skoro ją kochasz, to chyba jej się przyjrzę :) Ta zdetronizowała wszystkie moje ulubienice!:)

      Usuń
  4. dla mnie jest bomba. a Astor rzeczywiście masakra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też bomba! Nawet Astora nie próbowałam szczerze mówiąc, bo skoro jest taka sucha, to nic by z moimi rzęsami nie zrobiła;/

      Usuń
  5. dużo dobrego słyszałam na temat tuszy do rzes z Gosha... Hm, wlasnie sobie zapisałam tą maskare w notesie. Dzięki za recenzję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :) Koniecznie wypróbuj i również pozdrawiam!

      Usuń
  6. kończę loreala i się za niego zabieram. Już nie mogę się doczekać, bo na blogach same pozytywne opinie widzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też widziałam same pozytywne opinie i też nie mogłam się doczekać aż wykończę ówczesny tusz ;)

      Usuń
  7. Nie miałam ani jednego kosmetyku Gosh :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Oprócz fajnej szczoteczki ma również ciekawe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale z chęcią się rozejrzę. Czy Gosha nie ma w Dauglasie? Coś mi się kojarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie widziałam tej firmy w Douglasie, ale mogę się mylić:)

      Usuń
  10. Faktycznie fajnie wypadł ten Gosh :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam, ale szczoteczka jest bardzo fajna! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że tusz, a nie moje rzęsy?:( :P

      Usuń
  13. Cena nie zachęca niestety, ale chętnie bym go wypróbowała, podoba mi się efekt na oczkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nie zachęca, ale może warto szukać promocji:)

      Usuń
  14. Świetna szczoteczka, coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba nie ma kobiety, której by się nie spodobał :)
    Ja również go uwielbiam.
    Jeżeli chodzi o czerwonego astora to ja zrezygnowałam z używania go, ponieważ mija się to z celem. Bez tuszu wyglądam lepiej niż z nim. Osypywanie się po godzinie nie jest fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, jednak są dziewczyny, którym tusz nie podszedł.
      Ja nawet go nie ruszyłam...

      Usuń
  16. Super efekt :)
    Napisałam ci maila w sprawie wymianki :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Taak i pomyśleć, że wcześniej w takich nie gustowałam :D

      Usuń
  18. opakowanie strasznie przyciąga oko ;) nie lubię z kolei takich szczoteczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślalam, że nie lubię a jednak przekonałam się :)

      Usuń
  19. musze yborac sie do stoiska gosha i zobaczyc co i jak, szczoteczka wydaje sie ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja właśnie wciąż suzkam dobrego tuszu do rzęs, który będzie moim nr 1.
    Taaaak mascary z ASTORA (różowe opakowanie:P) jest za sucha, mam wrażenie jakbym kupiła tusz , którego nie ma.. tak samo z Maybelinne ten w żółtym opakowaniu..
    Ja uwielbiam silikonowe szczoteczki!

    Jakie oczy kochana:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo po prostu ta maskara taka jest...
      A widzisz, ja się dopiero co przekonałam :)

      :**

      Usuń
  21. Nie znam go, ma bardzo fajny kształt szczoteczki i ładnie prezentuje się na twoich rzęsach:)

    OdpowiedzUsuń
  22. O, słyszałam ostatnio o tym tuszu! Dzięki za recenzję:)
    Pozdrawiam i zapraszam na nowego posta,
    Pyzoletka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :) Nic dziwnego, że słyszałaś, skoro wiele dziewczyn się nim zachwyca!
      Pozdrawiam również ;)

      Usuń
  23. dużo dobrego słyszałam o tej maskarze, a że uwielbiam Gosh'a to pewnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, ostatnio było dużo dobrego w blogosferze o tej maskarze:)

      Usuń
  24. Opinie są bardzo podzielone na temat tego tuszu- jedni chwalą, inni wręcz przeciwnie. Dylematu w tym wypadku nie mam, bo wolę tradycyjne szczoteczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio czytałam tylko te pochlebne opinie :) Ale ile ludzi, tyle gustów:)

      Usuń
  25. czytam juz kolejna pochwalna opinie tego tuszu i az kusi, tylko caly czas sie powstrzymuje i wybieram cos tanszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, cena kusząca nie jest. Ale warto być czujnym, czasem są promocje:)

      Usuń
  26. Ano, wybitny on jest ;) też jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. szkoda, że cena taka wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nad tym ubolewam, ale warto szukać promocji:)

      Usuń
  28. Już któryś raz z kolei czytam pochwalną opinię tego produktu, ale powiem szczerze, że efekt mnie jakoś nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zachwyca, bo nigdy takich rzęs nie miałam :) Musisz też wziąć poprawkę na to, że niektórzy z natury nie mają długich i gęstych rzęs:)

      Usuń
  29. kocham go nad życie! i nie mam GOSHa nigdzie w pobliżu! będę płakać jak się skończy :P ale pewnie na allegro zamówię jak znajdę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, Allegro to też dobra alternatywa i teoretycznie może być tam tańszy:)

      Usuń
  30. moja czeka grzecznie na testowanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie będziesz zadowolona jak już przetestujesz:)

      Usuń
  31. Moja jeszcze czeka na swoją kolej, bo mam otwarte trzy inne tusze, ale mam ochotę natychmiast jej użyć po tych wszystkich pochwałach! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. przeczytałam Twoją recenzję i żałuję, że mam jeszcze inne tusze do zużycia zanim otworze z Gosha, Nie dobra jesteś, tak kusisz! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie możesz GOSHa przesunąć na pierwszy plan?:P

      Usuń
  33. Nie miałam go, ale ma fajną szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przyczłapałam do tego posta :) No i jednak na początku już odpycha mnie szczoteczka :D jakoś nie mogę silikonów... Mnie do tej pory najlepiej podszedł czerwony 2000calorie i szary grubasek z essence :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.