Daawna wygrana u Obssesion, różany suflet firmy Stenders - piankowa uczta

czwartek, 10 stycznia 2013
Hej!

Zauważyłam, że ostatnio znów popadam w tendencję paznokciową ;) ale tak już chyba musi być:D
Aby na chwilę  z niej wyjść, przybliżę Wam dawno już wygrany u Obssesion różany suflet do ciała firmy Stenders. Dopiero niedawno wzięłam się za jego testowanie.







SKŁAD: Glycerin, Aqua (Water), Sodium Cocoyl Isethionate, Sorbitol, Propylene Glycol, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Sodium Chloride, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Rosa (Rose) Damascena Flower Oil,Tetrasodium EDTA, Denatonium Benzoate, CI 16255, Citronellol, Linalool.

Produkt bez parabenów i siarczanów.

OPAKOWANIE:  Produkt (110g) otrzymujemy w okrągłym, plastikowym pudełku, które z łatwością udaje otworzyć się przy każdym myciu dzięki zakrętce z ząbkami. Taki mały drobiazg, ale przynajmniej ręce nie ślizgają się na niej pod wpływem wody. Wydobywanie sufletu z pudełka nie nastręcza żadnych problemów. Muszę powiedzieć, że dodatkowo skradł mi serce jego cały design. Jest prosty, etykiety zdobią jedynie napisy, ale taki minimalizm jest dla mnie na plus.

KONSYSTENCJA: Kusi mnie żeby nazwać ją pudrową. Może nie jest to najlepsze określenie, ale jak na złość miałam ten wyraz w głowie praktycznie zawsze jak wydobywałam kosmetyk z pudełeczka. Suflet jest dość zbity, na stronie www.stenders.pl jego konsystencję określono jako piankową, co rzeczywiście również może oddawać uczucie jakie rodzi się w trakcie jego używania. W każdym razie, nie podlega wątpliwości, że konsystencja jest dość delikatna i naprawdę przyjemnie myje się nim ciało. Nie raz już zatęskniłam za sufletem podczas używania "zwykłych" żeli pod prysznic. Gdyby nie jego wysoka cena, na pewno od czasu do czasu mogłabym pozwolić sobie na miłą odskocznię od tradycyjnych form prysznicu. Kusi mnie wersja żurawinowa, podobno najlepsza obecnie pod względem zapachu :)

KOLOR/ZAPACH: Kolor jak widzicie na zdjęciu jest jasnoróżowy, taka wersja pudrowego różu. Może właśnie również  z tej strony przybyło do mnie skojarzenie konsystencji z pudrem? Zapach, jak przystoi na kosmetyk różany - pachnie jak róża. Ale ta prawdziwa, a nie chemiczna! Kiedyś dostałam od Ukochanego cały zestaw ze Stenders złożony z kosmetyków o zapachu róży. Właśnie wtedy przekonałam się, że u Stenders nie ma mowy o sztucznych zapachach.

DZIAŁANIE: Producent niezbyt wiele zawarł w etykiecie, jak mniemam produkt ma po prostu skutecznie myć i odświeżać skórę przy "prawdziwej uczcie dla zmysłów". Z tej obietnicy Stenders wywiązał się na piątkę.

TRWAŁOŚĆ/ZUŻYCIE: Niestety tu jest już trochę gorzej. Przy codziennym używaniu sufletu, wykończyłam go po zaledwie 6-8 razach. Szkoda jak na kosmetyk o dość wysokiej cenie.

CENA: ok. 40zł

DOSTĘPNOŚĆ: Sklepy Stenders, www.stenders.pl


Miałyście styczność z firmą Stenders? Jakie produkty polecacie?


S.

33 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Niestety... Dlatego cieszę się, że Obssesion dała mi możliwość przetestowania go:)

      Usuń
  2. Zazdroszczę Ci tego sufletu. Tak wtedy polowałam na niego w tych rozdaniach. Tak normalnie, to cena zabija, ale może skuszę się kiedyś na niego, jeśli będzie w promocji albo w jakimś ciekawym zestawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszą mieć jakieś promocje! Miej oczy szeroko otwarte, Karocia ;)

      Usuń
  3. Konsystencja wygląda jak taka pasta bhp do rąk... nei wiem czemu miałam takie skojarzenie Oo z opisu zapowiada się całkiem ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wiem czemu, ale każdy ma jakieś skojarzenia:D

      Usuń
  4. Nie lubię róży, ale żurawinka by mnie kusiła, chociaż cena odstrasza ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za aromatami różanymi, ale w tym wypadku warto było. Żurawina mnie właśnie kusi, ale za taką cenę to kategorycznie odpada...

      Usuń
  5. A ja lubię zapach róży ;) Kojarzy mi się od razu woda różana od Ciebie, mrau. Produkt jednak nie dla mnie, nie ta półka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, lubię nawet zapach tej wody różanej :D od razu stawia mnie na nogi:)

      Usuń
  6. nie znam tego sklepu i marki :( a zapach róży.. cóż. mam neutralne odczucia. chyba wolę coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest tylko w dużych sieciach handlowych:)

      Usuń
  7. nie przepadam za rozanymi zapachami:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Drogo jak niewydajny...ale milo ze dostalas;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno bardziej wydajny jest kiedy nakłada się go na gąbkę lub rękawicę pod prysznicem:)

      Usuń
  9. Bardzo lubię ich mydła w kostkach - na wagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam, ale domyślam się, że pachną ślicznie!

      Usuń
  10. Nie miałam styczności z tą firmą, aleee zaciekawiłaś mnie tym różanym cudem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. wolę wersję lawendową, choć do lawendy nie pałam gorącym uczuciem :D ja nakładam odrobinę na rękawicę i tak myję tą gęsta i miękką pianką całe ciało :] dopiero kończę swoje opakowanie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, już raz mi pisałaś, chyba przy okazji denek... Szkoda, że ja tej metody nie użyłam, szczerze mówiąc nie mam rękawicy, więc nie przyszło mi to do głowy:(

      Usuń
  12. ja jakoś nie lubię różanych kosmetyków - może skojarzenie z babcią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, może ;) Faktycznie trochę z babciami może się kojarzyć.

      Usuń
  13. Nie znam kosmetyków tej marki ale ten różany zapach kusi tylko trochę ta cena odstrasza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba polować na ewentualne przeceny ;)

      Usuń
  14. Nie miałam styczności z tą firmą. Produkt zapowiadał się fajnie, ale cena jest za wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyżej - może Stenders robi przeceny. Nigdy się tym nie interesowałam, ale być może warto.

      Usuń
  15. Kosmetyk dobrze się zapowiada, ale cena dobrze studzi moje zapędy do niego:(

    OdpowiedzUsuń
  16. Konsystencja wydaje się naprawdę ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też nie miałam doczynienia z tą firmą :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.