Miss Sporty 326, energetyczny róż!

czwartek, 26 kwietnia 2012
Hej dziewczyny! Dziś przychodzę do Was z kolejnym lakierem. Kupiłam go w zeszłym roku i używałam baaaardzo często. Mowa o Miss Sporty nr. 326. Jest to soczysty róż, wpadający w czerwień i pomarańcz. Nadal są dostępne w ofercie Miss Sporty, także jeśli Wam się spodoba, to biegnijcie po niego! ;)


Jakość jak to u Miss Sporty... Raczej kiepska, ale wydaje mi się, że jednak lepsza od Wibo. Niestety lakier nie kryje w 100%, widoczne są końcówki paznokci. Na zdjęciach mam dwie warstwy. Lakier odprysnął mi po 3 dniach. Myślę jednak, że to na tyle sympatyczny, energetyczny kolor, że warto się skusić:)
Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia pędzelka, za co bardzo Was przepraszam. Mogę jedynie powiedzieć, że jest gruby i bardzo fajnie nakłada się nim lakier.


Dostępność: Drogerie Rossman
Cena: ok. 6 zł

Jak Wam się podoba? Macie jakieś ulubione kolory z Miss Sporty?



 S.
Czytaj więcej »

My Secert 147 Lavender

niedziela, 22 kwietnia 2012
Hej! I tydzień minął, a ja zawitałam do Was w tym słonecznym i w miarę ciepłym dniu z nowym postem:D Na początek pokażę Wam moje nowe nabytki, w wiosenno/letnich kolorach.

Od lewej:
Essence Colour&Go Cest'la vie!
Essence Colour&Go Sure Azure
My Secret 147 Lavender

To właśnie ten ostatni lakier jest przedmiotem mojego dzisiejszego postu. Jestem bardzo zadowolona, że wreszcie znalazłam śliczny, pastelowy fiolet! Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona do firmy My Secret, ponieważ kiedyś kupiłam od nich lakier w kolorze beżowym i nakładał się po prostu fatalnie! Smugi były nawet po dwóch kryciach... Ale po zobaczeniu swatchy nr 147 w necie, zdecydowałam się na kupno. I w sumie nie żałuję. :)


Pędzelek jest niestety troszkę dziwny... Dość miękki i jak widzicie na załączonym obrazku, szeroki na końcach. Mi niestety z tego powodu, ciężko się tym lakierem maluje. Co prawda zakochałam się w samym kolorze, dlatego przymykam oko na inne niedoskonałości... Ale pędzelek niestety pochwały godny nie jest. Tak samo jak z trwałością lakieru. Na paznokciach bez naruszenia przetrwał mi jeden dzień. Nałożyłam dwie warstwy, bo pierwsza smużyła.

Niestety, zdjęcia nie oddają dokładnie właściwego koloru lakieru, w rzeczywistości jest on ciutkę jaśniejszy. Ale generalnie, kolor jest wręcz doskonały na wiosnę i lato.

Dostępność: Drogerie Natura
Cena: ok. 6zł.


Jak Wasze doświadczenia z lakierami My Secret?


S.
Czytaj więcej »

Szminki Sleek True Colour

niedziela, 15 kwietnia 2012
Hej dziewczyny! Nadszedł czas na nowy post. Odwlekałam tę chwilę przez jakiś czas, ponieważ chciałam dobrze przetestować owe produkty, z którymi dziś do Was przybywam. Mianowicie chodzi o szminki Sleek True Colour, które po raz pierwszy zobaczyłam u Karotki i Siulki . Od razu się w nich zakochałam i po namyśle, stwierdziłam, że może się skuszę na te pomadki... Na początku nie mogłam się zdecydować, ale w końcu wybrałam te o odcieniu Candy Cane i Liqueur. Obydwie "Sheen", czyli błyszczące. W internecie zachwalano trwałość matowych, jednak ja z powodu skłonności moich ust do przesuszania się, wybrałam te bardziej w stylu błyszczyka. I nie zawiodłam się. :)


Szminki wyglądają tak:

Od lewej: Candy Cane (Sheen) i Liqueur (Sheen)
Liqueur (Sheen)

Candy Cane (Sheen)
Konsystencja: zdecydowanie kremowa. Szminki łatwo rozprowadzają się na ustach, pozostawiając na nich subtelny błysk, a ustom dają dość przyjemne uczucie podczas rozprowadzania. Mam wrażenie, że Candy Cane nieco dłużej utrzymuje się na ustach niż Liqueur. Ogólnie matowe szminki na pewno trzymają się długo, te jakieś ze 2 godziny, ale raczej bez jedzenia, jeśli chodzi o Liqueur. Są dobrze napigmentowane i chyba dość wydajne. Liqueur używam już jakiś czas, a zużycie jest niewielkie.

Cena: ja kupiłam swoje na Allegro za 21zł każda.


I jak kolor wygląda na ręku oraz na ustach:
Światło dzienne. Od lewej: Liqueur i Candy Cane

Światło sztuczne. Od lewej Liqueur i Candy Cane




Usta:
Liqueur
Candy Cane

Na usta nałożyłam stosunkowo małą warstwę Candy Cane, ale odcień ten można naprawdę fajnie cieniować. Mam już chrapkę na kolejne kolory ;>

Macie ochotę spróbować? A może już posiadacie szminkę tej firmy?


S.




Czytaj więcej »

Życzenia + zakupy

sobota, 7 kwietnia 2012
Dziewczyny! Myślałam, że w tej świątecznej wrzawie nie zdążę Wam złożyć życzeń od siebie i N. Na szczęście znalazłam chwilę czasu :)

Doznajcie w te Święta
wyjątkowego szczęścia,
poczujcie miłość Boga
i opiekę aniołów.
Zrozumcie sens życia i potęgę rodziny,
otwórzcie serca...

Wesołych,a zarazem spokojnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych życzą

N. i S. :)


I do tego moje ostatnie zakupy. Pewnie recenzja któregoś z tych produktów wkrótce pojawi się na blogu. A który produkt chciałybyście żebym opisała? Macie swój typ?

Od lewej:
Eveline Spa Professional - rewitalizujący balsam dla skóry suchej i pozbawionej jędrności o zapachu róży. Ja co prawda na brak jędrności (jeszcze :P) nie mogę narzekać, ale będąc w Makro na zakupach z mamą, ten balsam wpadł mi jakoś w oko chyba głównie z tego względu, że na gwałt potrzebowałam jakiejś emulsji do ciała oraz dlatego, że wygląda na dużo bardziej wydajny niż masła do ciała.

Be Beauty Massage Effect - nawilżający żel do mycia twarzy wraz z drobinkami musującymi i ekstraktem z lotosu do skóry normalnej i mieszanej. Wyobraźcie sobie, że specjalnie pognałam do Biedronki po niektóre z kosmetyków polecanych przez Was na blogach i znalazłam tylko to :( Żadnych lakierów Eveline, żadnych maseł do ciała z serii Afryka czy Azja... Nic :(

Farmona migdałowy peeling do mycia ciała, słodkie trufle i migdały - musicie przyznać, że te słodkie trufle brzmią dość intrygująco? ;) Peeling kupiony w Naturze za ok. 12 zł.

Nivea Vitamin Shake - od dawna kusiła mnie ta pomadka... Nie wiem w sumie czemu kiedyś gdy wybierałam pomiędzy nią a truskawkową, wzięłam truskawkę...:P Ale teraz już mi nie uciekła :) cena ok. 9 zł
Carmex - no i tradycyjny Carmex w pudełeczku. Wcześniej miałam w sztyfcie i wiśniową wersję w tubce, a teraz postawiłam na pudełeczko. Carmex zawsze pomagał mi na spierzchnięte usta, nakładam go praktycznie ciągle. I jestem bardzo zadowolona z efektów. Myślę, że dużo pomaga również masaż ust rano i wieczorem szczoteczką do zębów :)



S.
Czytaj więcej »




SZABLON BY: PANNA VEJJS.