Podsumowanie listopada cz. II - projekt denko

Czas na drugą część podsumowania listopada, czyli projekt denko. W tym przypadku tak naprawdę będzie to podsumowanie z dwóch miesięcy - października i listopada. Jak może niektóre z Was zauważyły, w październiku nie było denka, bo po prostu uważałam, że wykończyłam za mało produktów żeby pokazywać je na blogu. Teraz natomiast, jest co opisywać i cieszę się z tego niezmiernie :)


Żel pod prysznic figa + ciasteczka Balea - żel kupiłam podczas mojego tegorocznego pobytu w Budapeszcie. Marzenie! Gdybym miała Balea pod ręką, z pewnością kupowałabym prawie tylko produkty tej firmy. Polecam za fantastyczny zapach! W zapasach mam jeszcze malinowy żel tej marki:)

Płyn micelarny do demakijażu Lirene - mój faworyt do demakijażu na tę chwilę. Plus za przepiękny zapach! Recenzowałam go TU. Produkt dostałam w ramach współpracy.

Żel pod prysznic z bawełną Lirene - pisałam recenzję o jego bracie, żelu pod prysznic z mango TU. Ten jest równie przyjemny, aczkolwiek jeśli wróciłabym zarówno do niego jak i do jego brata, myślę że byłaby to inna pora roku niż teraz, a mianowicie lato. Fajnie orzeźwiają skórę.

Eveline serum 3D przeciwko cellulitowi - sama nie wiem czy krem ten mi pomógł, pewnie dowiedziałabym się o tym dopiero w lato po opaleniu się, bo wtedy najbardziej widać mi pomarańczową skórkę. Poza tym nie bardzo wierzę w cudotwórstwo tych kremów, na pewno potrzebne są tu też ćwiczenia, których nie robię...

Eveline serum do biustu - serum z założenia ma ujędrniać i "wypełniać" biust. Szczerze mówiąc raczej nie zauważyłam poprawy w wyglądzie mojego obciążnika:D Ale zobaczymy jak będzie wyglądał bez używania tego serum.

Garnier peeling do twarzy - jeśli ktoś szuka porządnego ździeraka, to mogę go polecić z czystym sercem. Do tego miałam go bardzo długo, jest więc wydajny.

Żel do twarzy Be beauty z drobinkami peelingującymi - jego recenzję zamieszczałam TU . Dopiero teraz wykończyłam ten żel i byłam z niego naprawdę zadowolona. Kolejna tubka jest już w zapasach.

Krem do rąk Neutrogena Formuła Norweska - także recenzowany przeze mnie produkt (TU). Krem ten służył mi tak długo, że wręcz miałam go już dość :P i chciałam jak najszybciej wykorzystać. Fakt faktem, jakoś często go nie używałam. Uważam, że jest dobrym produktem i skutecznie chroni dłonie przed wysuszeniem oraz zmarźnięciem. Jest też bardzo wydajny - służy na ponad 200 użyć.

Krem nawilżający do twarzy AA - jeszcze jeden recenzowany przeze mnie produkt (TU). Krem, któremu pozostanę wierna jeszcze długo! Żaden tak dobrze nie wpływa na moją cerę!

Essie Good to go - czyli osławiony przyśpieszacz wysuszania lakieru. Widzicie, że nie wykorzystałam go do końca, ale niestety pod koniec stosowania zrobił się, przepraszam za wyrażenie ;) bardzo glutowaty, a aplikacja stała się wręcz niemożliwa. Próbowałam potraktować te resztki przedłużaczem żywotności lakieru z Orly, ale nic z tego. Ląduje więc w koszu, a ja zaopatrzyłam się już w kolejną buteleczkę:)

Green Phramacy Olejek łopianowy przeciwko wypadaniu włosów - opisywałam go TU. Początkowo myślałam, że wraz z innymi kosmetykami, które wybrałam do testów, zdziałał cuda. Trochę pomógł, ale spektakularnych efektów nie ma. Pewnie powinno się dodatkowo zażywać witaminy lub po prostu zdrowo się odżywiać - tego u mnie zabrakło.

Zmywacz do paznokci Maybelline - dostałam go przy zakupie lakieru Essie. Szkoda, że nie można go nigdzie kupić oddzielnie, bo naprawdę dobrze zmywało się nim paznokcie!

Miniaturka zmywacza do paznokci Isany - zmywacze Isany to chyba najczęściej kupowane przeze mnie preparaty do usunięcia lakieru. Nie tylko dlatego, że są dla mnie najlepiej dostępne (Rossman), ale także dlatego, że nie rażą swoim zapachem oraz są dobrymi zmywaczami.

Isana balsam do ciała z masłem shea - pysznie pachnące masło! I jakie ogromne opakowanie! Badzo wydajne, jedyny mankament to pozostawianie białej folii na skórze, która dopiero po jakimś czasie się wchłania. Recenzja TU.

Flos-Lek żel pod oczy ze świetlikiem i babką lancetowatą -bardzo fajny żel pod oczy. Doskonale orzeźwia rano, niweluje podpuchnięcie oczu. Niestety osoby, które mają tzw. worki pod oczami po wstaniu z łóżka raczej nie będą do końca zadowolone, bowiem żel nie redukuje całkowicie problemu.

Maseczka nawilżająca Flos-Lek - spektakularnych efektów nie ma, ale jestem zwolenniczką używania od czasu do czasu takich maseczek, przynajmniej mi pomagają w nawilżeniu cery.

A jakie są Wasze denka w tym miesiącu?:)

S.

44 komentarze:

  1. też teraz używam tej wersji żelu z biedry, jest o wiele lepsza niż wersja micelarna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważnie? ja jestem zachwycona tym micelarnym i zastanawiam się teraz czy nie wypróbować tego nawilżającego :)

      Autorko, a po przetestowaniu całej trójcy BeBeauty, który wg Ciebie wypada najlepiej?

      Usuń
    2. Paula, nie używałam jeszcze wersji micelarnej, ale mam ją w zapasach :)

      the Monique, nie testowałam jeszcze całej trójki, na razie jedynie ten, który przedstawiłam w denku.

      Usuń
  2. ten żel pod prysznic Balea musi cudownie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście pachniał cudownie, dlatego żałuję, że nie mogę kupić kolejnej buteleczki:(

      Usuń
  3. Dobrze mi służą żele do twarzy z Biedronki, są fajnym dopełnieniem demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%! I fajnie nawilżają buzię :)

      Usuń
  4. żel do mycia twarzy z Biedry, mój ulubieniec! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ależ tego dużo:) gratulacje

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam ten krem Isany, ale tego ogromnego pudła chyba tak szybko nie skończę:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydawało mi się, że chyba wieki będę go kończyć :P

      Usuń
  7. Ten krem do ciała z Isany jest fantastyczny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. sporo zużyłaś :) pewnie niektóre rzeczy dość długo Ci szły... np. ten krem z Isany czy sera Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z Isany zużyłam szybciej niż mi się wydawało. Natomiast jeśli chodzi o Eveline, to masz rację :)

      Usuń
  9. odkąd mam kupę kosmetyków zużywanie ich sprawia mi niezmierną radość! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nieźle Ci poszło! :) No i zużyłaś Isanę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha!:D Niemożliwe stało się możliwym ;))

      Usuń
  11. Spore to denko :)) U mnie w tym miesiącu tak skromnie, że nawet postu nie mam z czego zrobić :P

    OdpowiedzUsuń
  12. ładne denko:)
    w zużyciach widzę moje ulubione serum do biustu eveline:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie chyba też i mój ulubieniec ;)

      Usuń
  13. lodowisko Park Moczydło :P niestety tego obok ratusza już nie ma...A wielka szkoda, miałam prawie pod nosem! :)

    Mało zdjęć, mam troszkę ich no ale albo ludzie mi w kadr wchodzą, albo jestem rozmazana ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. hej kochana, zostałaś nominowana do Liebster Blog Award :)
    http://pacyfikatorka.blogspot.com/2012/12/liebster-blog-award_3.html

    OdpowiedzUsuń
  15. już myślałam, że ten olejek łopianowy to jakieś cudo będzie, bo moim włosom by się teraz przydało bo więcej ich wychodzi - albo wcześniej tego nie widziałam bo były jaśniejsze i nie znajdywałam ich tylu na kafelkach w łazience :P ale postawię na witaminki i dietę, może coś z tego wyjdzie :) a Ty chcesz się za decoupage zabrać? :D banalna sprawa, kupujesz surowe drewniane pudełko, malujesz farbą akrylową, wycinasz wzorek/kwiatek z serwetki papierowej, przyklejasz, malujesz wszystko werniksem (nadaje połysk i chroni) i tyle ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam to samo, że olejek zdziała cuda. Niestety samo wcieranie we włosy nic nie da.
      Nawet mnie zainteresowała forma w jakiej zrobiłaś te pudełka :) Ale na razie chyba decoupagem się nie zajmę, bo nie mam na to czasu...

      Usuń
  16. Ja bym bardzo chciała wypróbować te serum EVELINE :) Dużo rzeczy czytałam na jego temat i muszę powiedzieć ,że bardzo mnie zainteresowało :)

    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam kupować ten olejek z GP ale chyba jednak odpuszczę i kupię coś innego ;) krem do ciała z Isany jest świetne i cudnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej sobie odpuść ;) tak, krem z Isany udał im się:)

      Usuń
  18. jeszcze nic nie miałam z Balei, a bardzo przyciągają mnie te słodkie opakowania;)

    OdpowiedzUsuń
  19. w sumie to chyba jeszcze żadnego z tych kosmetyków nie miałam;)
    zapraszam na Mikołajkowe rozdanie u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba też muszę zacząć denkować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! A jaka frajda jak odstawiasz puste pudełko! :)

      Usuń
  21. Sporo udało Ci się zdenkować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super :) Może sobię kupię ten krem eveline :)

    OdpowiedzUsuń