Jolly Jewels nr 108

czwartek, 13 grudnia 2012
Hej dziewczyny!

Poznajecie te cuda poniżej? To moja kolekcja Jolly Jewels, która po prostu kusi mnie z każdych stron, także ze strony Waszych blogów. Golden Rose pewnie nie może usiedzieć na miejscach z uciechy, że te lakiery tak dobrze się sprzedają:D Był okres czasu kiedy omijałam tę firmę szerokim łukiem, ale obecnie sądzę, że robiłam błąd. Może nie mają najlepszej jakości kosmetyków, ale starają się. I to warto docenić. :)


 Dziś opiszę bliżej numer 108.




KOLOR: Ach te JJ... Ciekawa jestem który w końcu zostanie moim ulubieńcem. Jak na razie na paznokciach miałam dwa: ten oraz 109, czyli jak ja go nazywam "cukierkową posypkę" ;) I wygrywa obecnie 108. Jest to brokat w przeważającej różowej tonacji. W pierwszym momencie prawie pomyliłam go z nr 116, który jest czerwienią. W lakierze o różowej bazie zatopione są ciemno-różowe, czerwone i srebrne cekiny. Producent nie na darmo nazwał JJ drugą biżuterią :)

KONSYSTENCJA: Szczerze mówiąc trudno określić konsystencję w lakierach JJ. Jest trochę lejąca, ale mimo wszystko większość to brokat, który należy umiejętnie rozprowadzić na płytce paznokcia by utworzyć w miarę estetyczny wzorek i nie pozostawiać pustych płatów płytki. Trochę trzeba się pędzelkiem namachać, ale np. dla mnie była to czysta przyjemność.

PĘDZELEK: jak pisałam w poprzedniej notce o JJ, dość szeroki i dobry do nakładania brokatu.

KRYCIE: W tym lakierze, w porównaniu to numeru 109 krycie jest bardzo dobre. Brokat jest tu zdecydowanie większy i jest go więcej. Właśnie to on wysuwa się na pierwszy plan i malując dwie warstwy otrzymamy paznokcie całkowicie pokryte cekinami.

TRWAŁOŚĆ: w przypadku tego numeru pod lakier położyłam bazę z Essie, następnie bazę peel off z Essence, potem dwie warstwy lakieru i wysuszacz z OPI. Drugiego dnia pojawił mi się mały odprysk, ale reszta lakieru naprawdę dobrze się trzymała. Być może kwestia trwałości zależy też od użytego top coatu (przy numerze 109 nie użyłam żadnego). Warto więc kombinować, bo wiem, że dużo z Was narzeka na trwałość JJ.

ZMYWANIE: tym razem nie miałam większego problemu, bowiem wcześniej zastosowałam bazę z Essence peel off. Polecam ją zdecydowanie jeśli zamierzamy nosić na paznokciach brokaty. Jest to inwestycja rzędu 10zł, ale przynajmniej lakier usuwa się dużo, dużo łatwiej niż przy próbie tarcia paznokci wacikiem, czy też posługiwania się trochę czasochłonną metodą folii.

CENA: 12, 90zł

DOSTĘPNOŚĆ: sklepy Golden Rose, wyspy, niektóre sklepy sprzedające GR oraz internet (http://www.goldenrose.pl)








I jak, już zemdlałyście z zachwytu?:D


S.

35 komentarzy:

  1. Haha, prawie zemdlałam :D Ten mi się bardzo podoba ;) W ogóle to chyba z połowa mnie kusi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wody dajcie Gray, wody!:D
      Właśnie mnie już z połowa skusiła :P

      Usuń
  2. Świetny jest.. :) muszę się przejść po któryś z nich :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja już :) akurat ten kolor jest na mojej liscie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najchętniej to bym wszystkie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi dzięki Bogu już faza na nie przechodzi;)

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm złoty bym chyba wolała,ale fakt,można zemdleć :D
    zainteresowałaś mnie ta bazą peel-off...lubię brokaty i koniecznie muszę w nią zainwestować bo zmywanie wacikiem doprowadza mnie do....wrrr,wiadomo czego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złotko też mam, więc zapraszam na recenzję za parę dni:D
      Baza przydaje się, choć przy usuwaniu 110-tki ostatnio nie było tak łatwo.

      Usuń
  7. mam tylko 111, kupuję jeszcze 102 lub 103 i kończę z tą serią. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo bardziej widzę je na kimś, niż na sobie, ale nie przeszkadza mi to we wzdychaniu do nich i patrzenia maślanymi oczami :D Pokaż teraz złotko! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooooo nieee! Ja też chcę takie piękne lakiery!:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne! i już takie w klimacie sylwestrowym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) już się szykuję na Sylwka :D

      Usuń
  11. Tak, dobrze Ci się wydaje- napisałam o tym nad zdjęciami:))

    Miałam wielką ochotę na te lakiery ale szybko mi przeszło:) Najbardziej podoba mi się 109, 110 i 115 ale fakt zmywania tego brokatu mnie przeraża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba w takim razie przeoczyłam ;/

      Użyjesz bazy peel off z Essence i będzie po krzyku;)

      Usuń
  12. Słodki :)
    Też mam ochotę na dwa kolory, ale w moim kiosku już te ładniejsze wykupili. Niedługo będzie nowa dostawa to coś capnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczny kolor! bardzo lubię takie brokatowe lakiery. Musze wypróbować ten goldenek :) no i bardzo ciekawi mnie ta baza z essence.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam takie brokaty! Obydwa produkty polecam:)

      Usuń
  14. moim faworytem jest 109, mam go aktualnie na pazurkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei jakoś nie przepadam za tym numerkiem ;)

      Usuń
  15. efekt na pazurkach dośc ciekawy :) u mnie golden rose nie ma tej limitki bo to chyba limitka jest :) same matowe kolory które kazdy juz zna..nie zabłyszczę oj nie zabłyszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne kolory i wspaniały efekt :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.