Essie Peach Daiquiri

Dosyć już tych szarości i brązów! Dziś zachęcam Was na powrócenie do tych pięknych, letnich dni kiedy to na paznokciach królowały soczyste barwy. Gwarantuję, że uśmiech murowany!
Tym bardziej jeśli ktoś jak ja kocha Essie :D Przyszedł czas na zeswatchowany już we wrześniu Peach Daiquiri.



Jeśli chodzi o same lakiery Essie, nie będę się zbyt długo rozpisywać, ponieważ wciąż musiałabym pisać to samo, łącznie z zachwytami na ich temat ;)
Dodam, że ten akurat lakier ma raczej konsystencję żelkową, widzicie zresztą, że niestety widać mi końcówki paznokci, co jest charakterystyczne dla tego typu lakierów. Pędzelek wciąż szeroki.
Jeśli chodzi o kolor... Peach Daiquiri to piękny, bardzo letni odcień różu. Właściwie to taki neonek ;) Idealnie wygląda z opalonym ciałem, ale też fajnie współgra z naszą rzeczywistą barwą skóry. Pewnie w tym okresie zbyt często nie będę do niego wracać, ale jeśli będę chciała sobie poprawić humor to z pewnością go użyję! Nie wiem jak Wam, ale mi przypomina soczyste, egzotyczne owoce i czas letniej beztroski. Szkoda, że znów musimy czekać tak długo na wakacje...
Jeśli chodzi o trwałość, to akurat ten kolor przetrwał u mnie dość długo, bo 5 dni. Na zdjęciach możecie zauważyć leciutko starte końcówki.








I jak, humor poprawiony??;)

Dostępność: Super-Pharm, Douglas
Cena: 35zł (ja kupiłam na promocji w SP za bodajże 25zł)


S.

58 komentarzy:

  1. Poprawiony :) Kolor nie mój, ale przyjemnie się na niego patrzy, a za oknem piękne słoneczko świeci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poprawiony :) może zarzucę go na stopy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zdecydowanie na stopy pasuje świetnie! Zwłaszcza z opalonymi stopami, o które teraz niestety nie zbyt łatwo ;)

      Usuń
  3. Odrazu jakos cieplej mi sie zrobilo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemny ten róż, chociaż nie moja tonacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mam nadzieję, że humor poprawiłam:)

      Usuń
  5. ja teraz mam na pazurkach miętowy :) zazdroszczę Ci że po 5 dniach tak ładnie wygląda u Ciebie lakier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mięta! Zapomniałam jakoś o niej na ten czas, ale myślę, że wkrótce wrócę:) Niestety nie każdy tak ładnie wygląda...

      Usuń
  6. Bardzo ładny kolor :) Ale ja nie przepadam za żelkami, wolę lepiej kryjące lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  7. No! Od razu lepiej:) soczysty kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  8. Poprawiony bardzo, bardzo lubię ten kolor i dobrze, że o nim wspomnialas- musze go wygrzebac z dna szuflady.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdy się patrzy na takie kolorki to odrazu lepszy humor. Eh też czekam do lata , a, przynajmniej do wiosny. A tu jeszcze tyle czasu...


    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damy jakoś radę! Podobno ta zima ma nie być taka sroga... Podobno...

      Usuń
  10. Essie jest taką popularną firmą!ach, wstyd że jeszcze nic nie mam
    cóż, kiedyś nadejdą zmiany :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też na poprawę nastroju maluję paznokcie pogodnym letnim kolorem :)
    Od razu inny humor jest ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo jaaa ale slodziak! tez bym go przygarnela, super:)

    OdpowiedzUsuń
  13. normalnie burżuazja! ciągle tylko te Essie kupujesz :P ja tu jakieś Paese, Wibo, skromnie, a ta szaleje :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jaka burżuazja! Burżuazja to kilkanaście lakierów OPI i innych wysokopółkowych firm ;))

      Usuń
  14. Idealny na lato (i nie tylko), podobny do mojego ulubionego odcienia Camera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, bardzo przypomina Camera:)

      Usuń
  15. Ale pozytywny!:) lubię takie rozweselacze jesienne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Choć jesień w tym roku na paznokciach rozpoczęłam szaro buro ;)

      Usuń
  16. Oj ładny jest :) Mam wrażenie, że mój jest jakiś lepiej kryjący, a przecież kupowałam nam razem... :P Ale mogę już nie pamiętać, delikatnie chyba jednak przebijały końcówki... Sama nie wiem :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że nałożyłaś grubszą warstwę, albo u Ciebie końcówki tak nie przebijają :)

      Usuń
  17. ale super landrynka ;) Też bym się uśmiechała na widok takich paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Landrynka to super określenie dla tego lakieru:D

      Usuń
  18. ach ładny ** Na przekór jesieni, to lubię :) Zdecydowanie poprawia nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak fajnie kontrastuje z granatem lub kobaltem, który również uwielbiam nosić jesienią:)

      Usuń
  19. Ale on ładny jest <3 Mogłabym się gapić na niego godzinami!

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolor zupełnie nie mój, ale u Ciebie fajnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolor fantastyczny! Humor średnio jesienny, ale może gdybym miała taki lakier na paznokciach... kto wie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już byłby bardziej letni Twój humor!

      Usuń
  22. Podobają mi się pędzelki tych lakierów :) Może i ja się skuszę na jakiś kolor w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzelki są wyjątkowo wygodne, Essie polecam z całego serca:):)

      Usuń
  23. te złotko, to flormar nr. 394. Zdjęcia co prawda nie oddają jego uroku, bo na paznokciach wygląda on rewelacyjnie, jednak trzeba przyznać, że zmywanie(jak na brokat przystało) jest straszne, ale dla takiego cuda i tak warto. <3
    A co do Twojego Essie, to uwielbiam takie kolorki, nawet pomimo jesienni za oknem. Zawsze przypominają mi one wtedy gorące lato i chociaż na moment poprawiają ponury humorek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, Flormar! Do którego oczywiście nie mam dostępu ;)
      Oj tak, choć chwila lata...

      Usuń
  24. Piękny kolorek, kuszą mnie te lakiery Essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, mnie kuszą coraz bardziej, więc mam ich coraz więcej :P

      Usuń
  25. Niesamowicie podobny do Cute As A Button :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudeńko, dołączę do swojej kolekcji tylko nazwę musze zapamiętać :D

    OdpowiedzUsuń