Wygrane, zdobycze, prezenty...

poniedziałek, 8 października 2012
Cześć dziewczyny!

Przez ostatnie dwa miesiące do mojej kosmetyczki wpadły przeróżne łupy. I te kupione przeze mnie i te, które wygrałam. Chciałabym więc w tym momencie zrobić przerwę od recenzji i pokazać Wam rzeczy, które przyniosły mi uśmiech na twarzy i te będące uzupełnieniem pielęgnacji. Może swoim postem przypomnę którejś z Was o zakupie?


Polerka do paznokci i patyczki do skórek - czyli coś, co lakieromaniaczka powinna mieć, a wcześniej nie miała :P


Bronzer Essence New League, róż Essence Miami Roller Girl oraz cień Essence Miami Roller Girl to wygrana w konkursie Karotki. Następnym razem wymyślaj trudniejsze pytania, bo jako Twój top spamer, chyba już trochę o Tobie wiem:D

Paletka Sleek Strorm - wreszcie ją kupiłam. Na początek była OSS, potem Bad Girl, a jako trzecia w mojej kolekcji Sleeków pojawiła się właśnie Pani Storm! Ma prześliczne złota, aż dziwię się, że wcześniej jej nie kupiłam. Teraz wypadałoby chyba zająć się Au Naturel?;)


Z kolei te produkty to wygrana u Sheszki. Miałyśmy trochę problemów z paczką, ale na szczęście wszystko doszło całe. Chyba najbardziej zadowolona jestem z suchego szamponu Batiste i jednocześnie bardzo, ale to bardzo ubolewam nad faktem, że nie można go kupić w PL. Użyłam już dwa razy i muszę powiedzieć, że efekt jest naprawdę powalający i utrzymuje się przez praktycznie cały dzień - być może nie długo napiszę recenzję.


Celia Nude nr. 601 oraz 603 to przesyłka od kochanej Agu, która zadała sobie ten trud i pobiegła do drogerii gdzie sprzedają te pomadki. Niestety dziwnym trafem w Warszawie nie mogłam tej serii znaleźć, a jak już znalazłam, okazywało się, że większości numerów brak. Teraz mogę cieszyć się nimi do woli (do pierwszego złamania, bo podobno się łamią, odpukać :P). Myślę, że recenzja również pojawi się na blogu.


A to uzupełnienie pielęgnacyjnych zapasów. Obecnie używam na zmianę musu nawilżającego Lirene i właśnie tego kremu, kończy mi się, więc postanowiłam dokupić kolejne opakowanie, z uwagi na to, że wreszcie znalazłam krem idealny :) Więcej możecie poczytać o nim TU .


Zakup z Bath&Body Works nie mógł ominąć i mnie! W końcu o tym sklepie pisze ostatnio kosmetyczna blogosfera. Wybrałam olejek Paris Amour i Mgiełkę do ciała o tym samym zapachu. Pachną nieziemsko... I to na pewno nie moja ostatnia wizyta w BBW!


Obok tych pomadek Catrice kręciłam się już jakiś czas. Nie wiedziałam czy kupować, czy nie, a jak tak, to który kolor, bo wydawały mi się do siebie podobne. I znów zadziałała Karotka :P Napisała na swoim fan page'u, że je kupiła, a ja... Po prostu jej pozazdrościłam i przy najbliższej okazji kupiłam swoje egzemplarze. Kolory są śliczne! Na razie jestem zadowolona.


I teraz coś w połowie kosmetycznego - w wyniku braku organizerów dla kosmetyków w mojej Biedronce, przy wizycie w Naturze, znalazłam tam inne organizery. Niestety sporo droższe od tych biedronkowych (koszt jednego wynosi 20zł), ale skusiłam się na jeden, bo im więcej przybywa mi kosmetyków, tym większy mam w nich nieład ;)


Moje nowe Essiakowe piękności - od lewej Super bossa nova, o którym pisałam w poprzedniej notce Klik oraz Peach Daiquiri kupione mi na promocji przez kochaną, essiakową wspólniczkę Karotkę:D


Zakup z Marionnaud również dzięki Karotce. Rozświetlacz już wypróbowany i mogę powiedzieć, że jest cudowny! Czekam na kolejne promocje The Balm:)


A to odsypki - prezenty od kochanej Gray. Cienie z La Rosy: róż - Coral, złotko - Gold i odsypka pudru transparentnego. Dziękuję:*


Po takim cacku z kolei dostałyśmy z Gray od Karotki za jej perfidne zaspanie godziny spotkania :D:D (haha, a jednak o tym wspomniałam i już na wieki pozostanie ślad po tym w blogosferze!:P). Pachnie przepięknie! Dzięki:*

I to tyle z mojego chwalenia się. Wpadło Wam coś w oczko?:)


S.

P.S. Przypominam o moim konkursie, do wygrania m.in. kosmetyki Balea, Alverde, Rimmel, OS...

KLIK 

57 komentarzy:

  1. ile cudownych rzeczy :D najbardziej pogoda mi sie wygrana od Karotki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to widzę, że jeszcze jedna zdobycz nie doszła ;) fajne te essiaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie doszła:( czekam z niecierpliwością!

      Usuń
  3. Uwielbiam szampony batitse uważam, że to najlepsze szampony na sucho, reszta nie może się im równać :) ah miami essence też sobie chciałam kupić ale szybko zniknął z mojego rosmanna niestety :D Ah ta Celia, mnie też urzekła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba poszukam ich na allegro lub w innym sklepie internetowym:)
      Z kolekcji Miami zostawały jakieś pojedyncze cienie m.in. :P

      Usuń
    2. Taaak, na allegro szukaj albo w kosmetykomanii, chyba nawet jest teraz na nie tam promocja! :)

      Usuń
    3. Rzeczywiście w kosmetykomanii jest:D

      Usuń
  4. Pochwal się jeszcze wygraną u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnóstwo skarbów! Też kilka dni temu w końcu zaopatrzyłam się w bloczek do polerowania paznokci i efekt przerósł moje oczekiwania, jestem zachwycona :) Sleek Storm też za mną chodzi, ale rozsądek jakoś ciągle wygrywa... Może to i lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mi polerka aż takiego efektu nie daje... Ale jest ok. Święta idą, może czas sprawić sobie przyjemność jeśli chodzi o Sleeka?;)

      Usuń
  6. Bronzer od Essence. Droga ta polerka do paznokci. Suchy szampon.

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz to ja czekam na makijaże z moim ulubionym sleekiem, którego mam zamiar kupić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhuhu, ze mną i wstawianiem makijaży to nie jest tak prosto :P

      Usuń
  8. Widziałam suche szampony Batiste w jakiejś drogerii internetowej za chyba 15 zł, tylko nie mogę sobie przypomnieć adresu ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 15zł to nie byłoby drogo. Muszę poszperać w internecie:)

      Usuń
  9. Z Celią faktycznie ciężko, jak już się cos znajdzie, to najładniesze kolory dawno już zeszły ;(
    Organizer z Natury piekny, wygląda na to, że jest wart swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Ale kochana Agu pomogła:)
      Organizer mógłby być trochę tańszy, tym bardziej, że biedronkowe były po ok. 10zł...

      Usuń
  10. No i jednak mi wypomniałaś :D Ale chyba tak źle na tym nie wyszłaś, bo widzę, że znaczną część zakupów i zdobyczy z tego posta masz dzięki mnie/przeze mnie lub ode mnie :D:D:D Boże, wciągam Cię w mój zakupoholizm :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A! Organizer dużo ładniejszy, niż te, które były w Biedronce, serio! :)

      Usuń
    2. Haha, przesypiająca spotkania kusicielka ;D ^^

      Usuń
    3. Nie przespałam! Zaspałam, a to znacząca różnica :D

      Usuń
    4. Każda bloggerka wciąga w zakupoholizm,ale Ty najbardziej:D

      Usuń
  11. Fajnie, że udało Ci się wygrać ten bronzer z Essence, też bym chciała, ale nie udało się go kupić.
    Pomadki Celii lubię, też mam 601 i 507 a jeszcze myślę nad zakupem innych ;)
    W BBW byłam ostatnio ale tylko wąchałam, też mi się spodobał zapach Paris Amour.
    Organizer bardzo fajny. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wielu osobom podoba się ten zapach. Jestem z niego zadowolona, szkoda że nie utrzymuje się dłużej, ale w końcu to tylko mgiełka. I tak jest ok;)

      Usuń
  12. świetne paczuszki. aż sama nie wiem, co chcę zobaczyć najpierw. :P

    OdpowiedzUsuń
  13. to Ty już sama nie musisz nic kupować :P Celia Nude boska, kocham nad życie, lakiery z Essie super, no kurna, wszystkiego Ci zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... Zawsze coś się znajdzie co wpadnie mi w oko i kupię:D Może wreszcie skusisz się na Essie?;>

      Usuń
  14. Oj ile tego:) Pomadki z Catrice ciekawie się prezentują:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ile wspaniałych zdobyczy! :)

    btw. The Balm w Hebe? a nie w Marrionnaud? ;) chyba, że o czymś nie wiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany, z tego wszystkiego, że po głowie chodzi mi aby iść do Hebe, napisałam "Hebe" zamiast "Marionnaud" :D Dzięki :P

      Usuń
    2. a już miałam nadzieję, że w Hebe niespodziewanie pojawił się The Balm :D

      Usuń
  16. No to teraz pokazuj wszystko :D:D:D Szminki, Mua, Essiaki <3 I rany, The Balm <3<3<3<3<3

    Hahahaha, no biedna Karotka ;>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, coraz więcej tego mam, nie wiem co pokazywac jako pierwsze:D

      Usuń
  17. Same fajności różu z essencę zazdroszczę nigdzie nie mogę go dostać:(

    OdpowiedzUsuń
  18. Przypomniałaś mi o tym, że muszę kostkę do pazurków kupić :P I pilnik jakiś dobry... W sumie takie patyczki też mi się przydadzą xD
    I rozdrapałaś już lekko zabliźnioną ranę, która tkwiła w mym biednym serduszku po tym, jak nie udało mi się kupić różu Miami Roller Girl ;( Oczywiście żartuję troszkę, ale tak serio to zazdraszczam i czekam, aż pokażesz ten róż na poliku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :P na zdrowie:D
      Jej, wszyscy tak szaleją za tym różem, a w sumie u mnie nie był to must have;) szkoda, że nie udało Ci się go dorwać, ale na bank będzie jeszcze wiele innych:)

      Usuń
  19. jej, ile przydatnych rzeczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojej! Ile cudowności! Aż zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  21. ale szczęści Ci sprzyja! a gdzie lakierki od tovy masz? :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.