MIYO 64 DENIM

wtorek, 2 października 2012
Cześć dziewczyny!

Jak dzisiaj się trzymacie? Bo ja szczerze mówiąc przez pogodę za oknem, fatalnie... Nienawidzę takich dni... Niestety jesień zbliża się nieubłagalnie, ale szkoda, że nie w tej pięknej, złocistej wersji...
Cieszę się, że tak wiele z Was wyraziło swą opinię dotyczącą mojej poprzedniej notki KLIK. Początkowo, tak jak czytałyście - miałam zupełny mętlik w głowie, ale wiele z Was uświadomiło mi, że niestety wiele kosmetyków posiada składniki nie do końca dobrze wpływające na nasze zdrowie i z tych trzeba się chyba pogodzić, o ile kosmetyk nie jest cały przepełniony takimi niesprzyjającymi substancjami. I rzeczywiście, prawdą jest, że nawet kosmetyki "eko" również nie zawsze są 100% bezpieczne.
Ale przejdźmy do kolejnego, dziś szybszego niż poprzedni posta. Mój pośpiech wynika też z tego, że idą pory, w które raczej nie sięgamy po takiego koloru lakiery, ale jako że bardzo przypadł mi do gustu podczas pobytu na Gran Canarii, chciałabym Wam go pokazać. Kolejnym powodem jest fakt
że zamierzam ten sam lakier (oczywiście inny egzemplarz ;) ) przeznaczyć jako część nagrody w moim przyszłym rozdaniu.

MIYO nr. 64 DENIM, to pierwszy lakier MIYO jaki mam okazję pokazywać Wam na blogu. Kupiłam go w Super-Pharmie wraz z innym odcieniem, bo urzekł mnie odcieniem niebieskości i shimmerem, który na paznokciach jest właściwie nie dostrzegalny.


Za cenę niecałych 6zł dostajemy 8 ml lakieru o kolorze jasno niebieskim z ciemniejszym - niebiesko-różowym shimmerem, którego jak już wspomniałam, po nałożeniu na paznokcie nie widać.
Pędzelek nie jest szeroki, ale jest według mnie na tyle odpowiedni by dobrze zaaplikować lakier.
Ja, jak zwykle nałożyłam bazę, następnie dwie warstwy lakieru i na koniec top coat Good to go, który każdemu lakierowi nadaje konsystencję żelową (prawie jak hybryda!:D) oraz przyśpiesza wysychanie.
Jedna warstwa daje lekką poświatę, natomiast dwie są już według mnie zadowalające.



Nie wiem w jakim tempie schnie sam lakier, bowiem jak już wspominałam wyżej - wspomagałam się GTG. Ale konsystencja jest ok - lakier nie ciągnie się, maluje nim się naprawdę przyjemnie. No i ten kolor! Sama do końca nie wiem jak go określić. W świetle sztucznym mam wrażenie, że wpada w fiolet, z kolei w dziennym jest pięknym, przykurzonym błękitem. Według mnie super komponuje się z opalenizną, fajnie wygląda nie tylko na paznokciach u dłoni, ale również u stóp.
Z trwałością jest raczej przeciętnie, nawet z GTG bez odprysku lakier przerwał u mnie 3 dni. Potem pojawiło się troszkę ubytków i oczywiście lekko starte końcówki, ale to właściwie można uznać za normę kiedy posługujemy się dłońmi w życiu codziennym.
Jeśli miałabym porównywać lakiery MIYO - w SP kosztują one mniej więcej tyle samo co obecne lakiery Essence colour&go (a nawet mniej), a MIYO spisują się zdecydowanie lepiej, co można zauważyć nie poprzez w miarę porównywalną do Essence trwałość, ale zdecydowanie lepszą, przyjemniejszą w użytkowaniu konsystencję. No i te oryginalne kolory:) Żałuję, że nie ma więcej odcieni!

Próbowałam jeszcze złapać efekt shimmera w słońcu, niestety marnie mi się to udało :P





DOSTĘPNOŚĆ: Super-Pharm, inne drogerie
CENA: 5,49zł (czasem zdarzają się promocje)


S.

39 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Prawda?:) Sądzę, że na wiosnę i lato jest jak znalazł :)

      Usuń
  2. Fajny kolor mam podobny z Essence;)

    OdpowiedzUsuń
  3. teraz są w Natu8rze za 5 zł i chyba mnie skusiłaś, jakiś muszę sobie kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie żartuj, w Naturze?:D To muszę poszperać!:D

      Usuń
  4. mój miyo zapachowy wygląda identycznie, zobacz: http://kkamilaa.blogspot.com/2012/09/miyo-mini-drops-nr-31-tropicana.html :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny kolor, szczególnie w słońcu:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny kolor, mam całkiem podobnego essiaka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładny kolor, bardzo mój :) Lubię takie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w niej pokładałam dosyć duże nadzieje, no ale jak widać trochę się zawiodłam :p A co do tego elfa, to szczerze mówiąc tylko z linera jestem na pierwszy rzut oka zadowolona, róż i bronzer za bardzo się świecą jak dla mnie, no ale zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może musisz trochę je przetestować by się przekonać:)

      Usuń
  9. Sylwia, Ty przestań mnie kusić, dobrze? :)))))

    Nie no szlag, ten będzie mój, leci na listę :P I jeszcze taki ciut ciemniejszy niebieski był chyba, też piękny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ale co ja zrobię??

      A czy jest ciemniejszy niebieski, to szczerze mówiac nie mam pojęcia. Nie pamiętam już jakie kolory są dostępne, ale możliwe ;)

      Usuń
  10. fajny,a le wolę chyba bardziej kryjące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten dość dobrze kryje, to w słońcu wydaje się troszkę jasny:)

      Usuń
  11. mam 4 "dropsy" i już żałuję, że więcej nie kupiłam, bo ten kolor też śliczny :) ale te moje kupiłam w innym mieście, w moim Tomaszowie jeszcze ich nie spotkałam :[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupisz jak przyjedziesz do Wawy:D

      Usuń
    2. MIYO w Naturze???? jejuuuu, odkopuję się spod kołdry (chociaż miałam leżeć i się leczyć) i pędzęęę! :D:D jak nie będzie to rzeczywiście w Wawie kupię :P

      Usuń
  12. Śliczny kolorek, szkoda, że nie widać bardziej tego shimmerku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. naprawdę sliczny kolor chociaż w takich nie gustuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi;) Ale odcień naprawdę śliczny:)

      Usuń
  14. Ja też ostatnio dorwałam lakier z MIYO tylko w odcieniu butelkowej zieleni, jest śliczny!:)
    Uwielbiam ich lakiery:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam go i jeszcze ani razu nie pomalowałam nim paznokci ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam tych lakierów w ogóle, na razie nie żałuję, ale może kiedyś :D

    Oj gdybym wiedziała, że zamieszkujesz Warszawę, to chętnie dałabym znać, że jestem ;) Pewnie na przełomie października/listopada tam będę więc jak coś, piwko blogerskie jak najbardziej mile widzianie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajny kolorek na lato, ale na zdjęciach wydaje się jakiś taki bladziutki...

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo przyjemny kolorek.. choć fanką niebieskości nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.