Jesienna kolekcja lakierów INGLOT, nr. 369 swatche

Dziewczyny!

Dziś czym prędzej chciałabym Wam pokazać lakier z nowej, jesiennej kolekcji Inglota. Długo nie kupowałam nic w sklepach tej marki po tym jak kilka lat temu zupełnie zraziłam się do jakości ich lakierów do paznokci. Chodziło o trwałość i konsystencję lakieru. Przez te lata słyszałam skrajne opinie na temat Inglota. Jedni go kochają, drudzy nienawidzą, a do tego dochodzi jeszcze rzekomy sukces firmy na arenie europejskiej. I czym tu się zachwycać - pytałam. Teraz jednak sama straciłam głowę dla ich nowej kolekcji. Początkowo kupiłam dwa (369 i 370), natomiast wczoraj nie wytrzymałam i dokupiłam 365. Chciałam dorwać 366, ale niestety wygląda na to, że dobrze się sprzedaje bowiem wyszłam ze sklepu bez niego:(

370 i 369

365

Wszystkie kolory:
źródło: www.facebook.com/inglotpolska/


W tej notce na tapecie numer 369. Trudno określić jego kolor, ale wraz z 370 był moim faworytem po obejrzeniu zdjęcia reklamowego.



 Na zdjęciach widzicie buteleczkę zawierającą 15ml lakieru, którego kolor określimy jako brudny szaro-fiolet. Nic bardziej mylnego! Poniższe zdjęcia pokażą Wam jaki z niego kameleon! Lakier ten kupiłam z myślą o tym, że będzie wpadał w brąz. Taki też był w świetle sztucznym sklepu. Natomiast gdy wyszłam na dwór... Moja pierwsza myśl brzmiała "O zgrozo! Kupiłam szaro-fioletowy lakier! Znów dałam się nabrać!". Taaak, ile to razy kupowałam szary lub brązowy lakier, a potem okazywał się on brudnym fioletem? Postanowiłam jednak dać mu szansę, w końcu z jakiejś przyczyny zauroczył mnie zarówno na zdjęciu promocyjnym jak i w sklepie. Jakie są moje wrażenia po nałożeniu lakieru na paznokcie?

KONSYSTENCJA: o ile pamiętam wcześniejsze lakiery Inglota, raczej ciągle jest ta sama - kremowa. Dzięki dość precyzyjnemu pędzelkowi, możemy nałożyć jedną warstwę lakieru i cieszyć się kolorem. Ja jak zawsze nałożyłam dwie warstwy i myślę, że tyle aplikować jest najbezpieczniej - mamy większą gwarancję, że kolor będzie żywszy i nie pozostawimy zbędnych smug. Cały rytuał aplikacji lakieru jest naprawdę przyjemny, nie musimy specjalnie namachać się pędzelkiem by uzyskać estetyczny efekt. To lubię!

KOLOR: Na początku postu pokazałam Wam zdjęcia numerka 369 na którym zauważycie, że lakier wpada raczej w fiolet niż brąz. Czyżby producent nas oszukał? Zanim zaczniecie pisać zażalenia, zerknijcie jak mieni się ten lakier w słońcu lub w sztucznym świetle. Ujrzycie... Brąz z maleńkimi, ledwo niedostrzegalnymi drobinkami, które w zależności od kąta padania światła mienią się albo na fiolet, czerwień albo na złoto. Taki oto dziwak z tego lakieru;)

TRWAŁOŚĆ: Przez pierwszy dzień noszenia lakieru byłam wprost zachwycona, bowiem nie zauważyłam żadnego odprysku, nie było też startych końcówek. Myślę - lakier bajka! Natomiast drugiego dnia, musiałam zmienić swoje zdanie i porzucić nadzieje o znalezieniu lakieru idealnego. Odprysnął mi na trzech paznokciach i to dość znacznie. Pod koniec drugiego dnia powoli zaczęły się sypać pozostałe. Jednak Inglot nie poprawił swojej formuły odkąd przestałam kupować w nim kosmetyki, a szkoda. Lakier za cenę 20zł mógłby przetrwać choć 3 dni bez odprysku. Należy też dodać, że jak zwykle nałożyłam GTG.









A teraz zupełnie inne, dzienne światło:





Dużo zdjęć, ale bardzo chciałam pokazać Wam zmienność tego lakieru. Podczas mojej drugiej wizyty w Inglocie, która zaowocowała jednym, dodatkowym lakierem z owej kolekcji, ekspedientka zwróciła mi uwagę na wielowymiarowość tej kolekcji. Po przyjrzeniu się pierwszemu z lakierów, czyli temu, który dziś Wam pokazałam, muszę przyznać jej rację. I nie tyczy się to jedynie tego koloru, ale również innych. Ciekawa jestem metamorfoz pozostałych numerków na moich paznokciach. Mogę Wam powiedzieć tyle - jeśli nie zraża Was cena (20zł/15ml), to warto kupić. Dla konsystencji, dla niepowtarzalnych kolorów.

Skusiłyście się na coś z jesiennej kolekcji?

S.

Biore udzial w ROZDANIU kosmetykow GIORGIO ARMANI'ego u Marity na blogu

44 komentarze:

  1. śliczne kolory ale nie kupię już żadnego lakieru od Inglota bo 20 zł za jeden dzień noszenia to to dużo za dużo ..;/

    OdpowiedzUsuń
  2. mimo miłości do cieni Inglota lakierów też dłuuugo nie kupowałam, aż mi się parę u mamy nie spodobało i kilka sobie zanabyłam ;) bardzo lubię ich perły ze złotym połyskiem i te różne bajery nawierzchniowe. szkoda (a może właśnie dobrze) że dostęp mam tylko - dosłownie - od święta :( więc tej kolekcji nawet nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba dobrze, że dostęp masz jedynie od święta ;) Coś czuję, że mimo iż te lakiery są srednio trwałe to wpadnę w Inglotową manię :D

      Usuń
  3. widzę, że kolory ziemi teraz są modne. :) ładny kolor, ale nie pasowałby mi pewnie do bladych rąk. szkoda, że trwałość fatalna, bo za tą cenę nie dość, że powinien trzymać się pięć dni, to jeszcze powinien śpiewać i tańczyć. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam dość blade ręce i uważam, że ten kolor nawet pasuje :) Haha, racja:D Myślałam, że Inglot przez te kilka lat poprawił formułę.

      Usuń
  4. ja mam jeden Inglot i sobie chwale :] bardzo fajna ta kolekcja :] choc nieco wtórna

    OdpowiedzUsuń
  5. ten mi się nie podoba, wolę jaśniejsze;) inglota jeszcze nie posiadam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta kolekcja śni mi się po nocach, ale jakość skutecznie mnie odstrasza. W końcu inne marki też miewają podobne odcienie :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm... Mój zielony Inglot jest jednym z faworytów w kwestii trwałości, na pozostałe kolory też w sumie nie narzekałam, nie wiem o co chodzi z tymi lakierami. Nie zmienia to jednak faktu, że są piękne <3

    Taki kameleon z tego 369, że nie mogę się normalnie nadziwić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zielonego Inglota też się czaję:D Tak, kolekcja jest zdecydowanie piękna:) Żałuję, że u mnie trzymają się te lakiery tak kiepsko :(

      Aż sama się zdziwiłam, że 369 tak się zmienia!

      Usuń
  8. I cale szczescie ze nie kupilam tych lakierow bo bmy zalowala :) inaczje sie prezentuja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rzeczywiście prezentują się inaczej niż na zdjęciu promocyjnym, ubolewam trochę nad tym;/

      Usuń
  9. Kolekcja jest świetna, ale ten kolor nie zachwycił mnie na tyle, by go kupić. Skusiłam się za to na 364 i 368:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cena aż tak wygórowana nie jest, choć faktycznie większa niż tych wszystkich golden-rosów, ale myślę, że warto zainwestować. Kolory baaardzo trafiają w mój gust!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli trwałość Ci nie przeszkadza, to sądzę, że warto;)

      Usuń
  11. fantastyczna kolekcja! :)
    że też wcześniej o niej nie wiedziałam :) muszę koniecznie wybrać się do Inglota ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. genialne te kolorki...mi sie podobaja wszystkie bo jakos mnie na brazy ostatnio wzięło i na odcienie szarosći,.....a wiesz co mnie zaciekawiło...ze zawsze i glównei w Polsce jak nadchodzi jesnień wszystko jest w kolorach brażu bezow i szarości - zero kolorystyki wesołej a szkoda bo jesien jest bardzo kolorowa - ale to tak na marginesie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To racja. Ratują nas jeszcze zagraniczne sklepy odzieżowe:)

      Usuń
  13. Bardzo sobie chwalę lakiery inglota, z trwałością jest bardzo ok. Podobają mi się Twoje nowe nabytki, będę się musiała poważnie zastanowić czy się zaopatrzeć :D

    Pozdrawiam serdecznie
    http://dorothyswardrobe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem w jakie się zaopatrzysz, jeśli w ogóle:D Ja za lakierami Inglota nie przepadam ze względu na trwałość...

      Pozdrawiam również! ;)

      Usuń
  14. Uwielbiam takie kolorki, zwłaszcza jesienią

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolory z tej kolekcji piękne, ale nie znoszę lakierów Inglota - wolę zainwestować trochę więcej i kupić OPI. Co nie zmienia faktu, że do zdjęć się ślinię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za Inglotem, nie wiem czy zmieni się to po tej kolekcji... Jeśli chodzi o OPI, to jak dla mnie w porównaniu z Inglotem, trzeba zainwestować dużo więcej...

      Usuń
  16. uwielbiam takie neutralne odcienie lakierów!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale on fajny jest ;D Podoba mi się jego to bardziej fioletowe oblicze :)

    OdpowiedzUsuń
  18. niestety, imglot ma przepiękne kolorki, ale co z tego jeśli są okropne w utrzymaniu... mi też się chyba nie zdarzyło żeby inglot trzymał sie dłużej niż 2 dni bez odpryskiwania, pękania itp... ale za to ich cienie są rewelacyjne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się raczej niestety to nie zdarzyło, nawet przy potraktowaniu go utwardzaczem... A cienie faktycznie dobre!:)

      Usuń
  19. It is great to have visited your website. Thanks for sharing useful information. And also visit my website about health. God willing it will be useful too

    Pengobatan Impotensi secara Alami
    Cara Mengobati Telinga Berair dan Bernanah
    Obat Lemah syahwat (Impotensi) Terampuh
    Cara Mengobati Encok di Pinggang secara Alami

    OdpowiedzUsuń