Essie, Very Cranberry

niedziela, 21 października 2012
Hej!

Pamiętacie posta, w którym pokazywałam Wam moje essiakowe zdobycze z targów kosmetycznych? (KLIK). Dzisiejszym bohaterem będzie chyba najładniejszy kolor z moich nowych zakupów - Essie Very Cranberry.



Kolor ten jako pierwszy wpadł mi w oko spośród buteleczek znajdujących się za gablotką Essie (jak już pisałam - masakryczny pomysł. Za każdym razem gdy chciałam zobaczyć odcień, musiałam prosić ekspedientkę. A uwierzcie mi, zupełnie nie mogłam się zdecydować, prawdopodobnie prosiłam o lakiery z 10 razy :P). Początkowo mi i Karotce wydawał się on podobny do Watermelona, ale wyglądał się tak ślicznie, że nie zważałam na fakt, iż Watermelona mam :P

KONSYSTENCJA: Ten Essiak to typowy krem, kryjący po dwóch warstwach. Jak widzicie, mam wersję z cienkim pędzelkiem, jednak wcale mi to nie przeszkadzało. Dzięki temu łatwo operuje się kolorem przy skórkach, nie miałam aż tak dużego problemu z chlapaniem wokół paznokcia jak to często zdarza się w przypadku lakierów z szerokimi pędzelkami, choć mimo wszystko lubię je.

KOLOR: Gdybym miała jednym słowem opisać barwę Very Cranberry, powiedziałam, że to typowa malina. Można w niej zauważyć zarówno róż jak i czerwień. Według mnie idealnie nadaje się na obecną porę roku, ale też i na pozostałe. P.S. Pięknie komponuje się z obecnie modnymi ubraniami bordo!:)

TRWAŁOŚĆ: Różnie to bywa u mnie z Essie. Jeden z kolorów nawet odprysnął mi po jednym dniu, pozostałe trzymają się najdłużej 5 dni. I tak też było z tym egzemplarzem. Cieszę się bardzo, ponieważ barwa bardzo przypadła mi do gustu i sądzę, że będzie to jeden z moich ulubionych egzemplarzy Essie.

A teraz oglądajcie! ;)






I jak Wam się podoba?

S.

47 komentarzy:

  1. no kolor marzenie! :D ej! boję się tego spotkania bloggerek xD ja tam nikogo nie znam (poza Tobą :)), będę się dziko czuła xD jeszcze ja z Tomaszowa, a nie z Warszawy... :|

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowny jest! :) ech te Essie... wciąż mi ich mało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to samo! Zbankrutuję kiedyś przez nie ;>

      Usuń
  3. Uwielbiam WSZYSTKO co ma cranberry w nazwie <3 I również to cudo bardzo mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Finlandia Cranberry Fusion - TO też? :D Jeśli tak, to możemy sobie podać łapki :D

      Usuń
    2. Ja wolę wszystko to co ma malinę w nazwie, ale żurawinką też nie pogardzę:D

      Usuń
  4. Bardzo ładny :) kupiłam dzis podobny z GR.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się bardzo podoba, uwielbiam wszelkie wariacje na temat różu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Że też był tylko jeden i że ja nie miałam więcej kasy ze sobą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mieli gdzieś w zapasach, trzeba było pytać! Ale co do ograniczenia pieniężnego to już trudniej... Sama żałuję, że nie mogłam więcej wydać :(

      Usuń
    2. Możecie go sobie pożyczać :)
      Ja jednak wolę wersję z szerokimi pędzelkami, które z tego co zauważyłam są u nas tylko w SP. A tam kolory są mocno poprzebierane :(

      Usuń
  7. Hmm... uwielbiam lakiery Essie, ale ten jakoś mnie nie kręci:(

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowny kolorek! :) i po raz kolejny napiszę, ładne masz pazurki :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękny kolor :) Lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. no mi sie podoba bardzo :)
    a co do moich brwi to sama je robie ponieważ sama jestem kosmetyczką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I love this color of nail polish, I have to buy me a color like these as soon as possible also you have beautiful hands! Your have a lovely blog by the way and I am a new follower! Hope you will like my blog and follow back!

    Pop Culture&Fashion Magic

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny kolor lakieru!!!


    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.