Isana Body Creme Sheabutter&Kakao - mniam!

Hej!

Dziś będzie o moim nowym kosmetycznym ulubieńcu do ciała. Wiedziałam, że się na nim nie zawiodę dzięki licznym dobrym recenzjom innych bloggerek, ale nie wiedziałam, że po prostu się w nim zakocham! Wiele z Was, gdy prezentowałam go w poście zakupowym, prosiło o jego recenzję, więc dziś o kremie do ciała z masłem shea i kakao Isany.






Opakowanie: Plastikowe, z zakrętką. Przede wszystkim masła jest dużo, bowiem otrzymujemy aż 500ml! Przed otwarciem pierwszy raz krem chroniony jest przez srebrną folię, którą ja dla władnej wygody zdjęłam. Design pudełka podoba mi się - w sam raz dla masła kakaowego.

Konsystencja: Typowa dla masła do ciała - kremowa, dość tłusta. Jedynym mankamentem jest chyba pozostawienie przez kosmetyk białego filmu, za czym osobiście nie przepadam. Na szczęście dość szybko się on wchłania, także w odstępie 5 minut od posmarowania się można założyć ubranie bez strachu, że nam się ubrudzi.

Zapach: Tutaj mogłabym słać zachwyty bez końca! Jest po prostu śliczny, nie wydaje się sztuczny. Może trochę podobny do zapachu masła kakaowego z Ziaji, ale znacznie bardziej mleczny, słodki i przyjemniejszy dla nosa. Nie jest w ogóle duszący, więc raczej nie powinien nikomu przeszkadzać. Woń długo utrzymuje się na ciele, a także w łazience:)

Wydajność: 500ml starczy nam na dłuugo! Jak same widzicie na zdjęciu, ja już używam go ok. 2 tygodni, a ubycie jest naprawdę znikome. Także wydajność kosmetyku bardzo dobra.

Działanie: Generalnie masła do ciała mają za zadanie nawilżać. I ten kosmetyk spisuje się naprawdę świetnie. Zazwyczaj aplikuję go dwa razy dziennie, po prysznicu i nie czuję jakiejkolwiek suchości skóry.

Podsumowując, polecam bardzo, bardzo! Generalnie, zakochałam się w tym maśle, więc moja opinia nie może być inna:P Wybaczam mu ten biały film, w końcu żadna miłość nie jest idealna!:D Niestety kosmetyk, jak się doczytałam w składzie, zawiera alkohol, ale cóż... No nie mogę się odkochać!:D

Plusy:
+ dostępność - znajdziecie go w każdym Rossmanie
+ wydajność - 500ml starczy na naprawdę długi okres czasu
+ cena - według mnie znakomity stosunek jakości do ceny!
+ nawilżenie
+ długo utrzymujący się zapach zarówno na ciele jak i w łazience
+ opakowanie

Minusy:
- konsystencja

Dostępność: Drogerie Rossman
Cena: 9, 90zł/500ml

Miałyście okazję testować to masło?

S.

12 komentarzy:

  1. Chcę je mieć :)
    Dawno już nie miałam żadnego masła do ciała, przerzuciłam się na mleczka i balsamy, ale jak pomyślę o tym zapachu to mam ochotę zakupić ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla samego zapachu warto się skusić, kolejny produkt Isana na który warto zwrócić uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się bardzo podobają zapachy Isany ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. takie slodziaki wolę w mroźne dni. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zamierzam go kupić i jeszcze na włosy spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też go miałam, ale używałam tylko raz na jakiś czas, bo jednak ten zapach mógłby zmęczyć ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Po Twojej recenzji chyba wreszcie skuszę się na to masło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak tylko skończy mi się moje masło z Ziaji to od razu pobiegne go kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Maseł z Isany nigdy nie miałam, czas to zmienić! :)

    o, to chyba jesteśmy w tym samym wieku ;) Ja w tym roku też planuję iść na magisterkę na AWF, niestety mam egzaminy wstępne (teoretyczne) i ciekawe co z tego wyjdzie ;) bo termin już w poniedziałek, a jakoś nie ciągnie mnie do nauki :P

    OdpowiedzUsuń