Czuję miętę, czyli cudo od Essie

Hej hej!

Długo zastanawiałam się nad tym lakierem. Na początku gdy Essie weszły do Douglasów i SP, byłam prawie pewna, że kupię ten lakier, bo jest już on jakiś czas hitem. Potem stwierdziłam, że mam masę podobnych w swojej kolekcji. Następnie zaczęłam mieć wątpliwości, bo kolor ten bardziej wpada w zieleń niż niebieski, którego najwięcej miałam. W końcu przepadłam i stałam się szczęśliwą posiadaczką Essie Mint Candy Apple:)



Muszę Wam powiedzieć, że miałam niezłe szczęście, że w ogóle go dorwałam! Będąc w Złotych Tarasach łudziłam się, że miejsce, które zajmuje MCA będzie zapełnione, ale niestety myliłam się - jako jeden z nielicznych, kolor był ten wykupiony. Nie muszę mówić jaka byłam rozczarowana... Znacie pewnie to uczucie kiedy strasznie nastawicie się na coś, a potem to nie wychodzi. Pojechałam więc do Wola Parku, tam też było pusto, ale... Na wystawce, gdzie powinny być limitowane Essie, dojrzałam jeden schowany z tyłu!!! Moja radość nie miała granic:D



Moje ścięte, wciąż kurujące się paznokcie:(

Przejdźmy w końcu do bardziej szczegółowego opisu produktu:

Opakowanie i kolor -  Szklana buteleczka 135ml kryjąca w sobie piękny, miętowy odcień lakieru (chyba ostatnio mam bzika na punkcie doskonałej mięty:P).

Konsystencja - Taka jak lubię, czyli kremowa. Niestety muszę wspomnieć, że trochę nastręcza ona problemów w aplikacji. Pierwsza warstwa nieco smuży... Drugą należy nakładać uważnie, by zakryć wcześniejsze smugi i nie narobić innych. Karotka wspominała, że lakier jej bąblował (co pokonała Essie Good to go) - u mnie na szczęście nie zaobserwowałam na razie bąblowania, jednak myślę, że warto zaopatrzyć się w Good to go. Przyspieszacz wysuszania fajnie wygładził lakier.

Pędzelek - Warto zwrócić na niego uwagę, bowiem niestety mój lekko się rozdwaja, co jest szalenie wkurzające przy aplikacji lakieru. Nie wiem czy każdy MCA tak ma, w każdym razie z pędzelkami od pozostałych Essie, które posiadam, wszystko było w porządku.

Trwałość - Wraz z Good to go, lakier trzymał mi się 4 dni, powstał na paznokciu kciuka jeden mały odprysk, który jest widoczny na zdjęciu, może troszkę zdarła mi się końcówka paznokcia wskazującego, ale poza tym wszystko leżało idealnie. Po 4 dniu już mi się znudził, z racji tego, że zgromadziłam sporą kolekcję nowych lakierów na których widok świecą mi się oczęta:D Ale na pewno powrócę do MCA już wkrótce.

Schnięcie i zmywanie - Bez Good to go, mógłby schnąć zdecydowanie dłużej. Nawet z Gtg nie był to błyskawiczny proces. Ale wysiedziałam spokojnie swoje i odgnieceń nie było ;) Ze zmywaniem nie ma problemu.

Czy polecam? Pytanie... Jak najbardziej!:D Poza tym obecnie na Essie trwają przeceny w SP (31, 49zł zamiast ceny regularnej 34zł). Poza tym bodajże do 03.08. wraz z kuponem z czasopisma "Show" przy zakupie jednego produktu Essie, możecie kupić drugi w cenie o 50% niższej.


Dostępność - Super-Pharm, Douglas, Internet

Cena - obecnie 31,49zł ; warto skorzystać z kuponu znajdującego się w "Show".


Zastanawiam się jeszcze nad kilkoma kolorami z Essie, ale chyba na razie sobie daruję. Macie jakieś typy?:)


S.


33 komentarze:

  1. Piękny kolor, ale ja nie kupuję lakierów powyżej 10 zł :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyznaję bardzo podobną zasadę :)

      Usuń
    2. a ja wyznaję zasadę, że od święta można!:D

      Usuń
  2. Cudny jest, prawdziwa miętka <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolor, jednak troszkę za drogie są te lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, są drogie. Może wkrótce będą jakieś lepsze przeceny na Essie.

      Usuń
  4. co za cudowny lakier! szkoda, że drogi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nad tym ubolewam... Chętnie dorwałabym więcej Essie;)

      Usuń
  5. co do essie to mam swoich ulubieńców ale z wieloma się już pożegnałam :> czyli że różnie z nimi bywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zauważyłam, że nie wszystkie są takie super jakby się wcześniej wydawało. Niestety...

      Usuń
  6. no luuubię ten kolor, ale cena :( wolę sobie nakupować pełno lakierów Essence :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, cena jest dość wysoka, ale ja dla niektórych kolorów po prostu nie mogę się powstrzymać :(:P

      Usuń
  7. Uwielbiam ten kolor! Zwłaszcza po tym jak już pokonałam te piekielne bąble :D

    Ja mam faworytów - Splash of Grenadine i Tart Deco - surprise, surprise! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też...
      Haha, no nie noo Karolina! Ależ mnie zaskoczyłaś!:P

      Usuń
  8. No bo właśnie o to chodzi. Ale póki co nie ma chyba żadnego spotkania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie to nadal nie jest mięta...
    Mnie Essie nie kuszą, skoro lakiery po 5 zł dobrze się u mnie trzymają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam, mięta!:D
      Cóż, jak kto co woli i jaką ma kieszeń:)

      Usuń
  10. Dobrze, że zdecydowałaś się na ten lakier, bo kolor ma obłędny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ładniutki, ja się nie dorobiłam miętowego lakieru, a teraz już nie kupuję, bo lato się zaraz skończy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to zaraz kończy? Jeszcze duuużo czasu!

      Usuń
  12. Ładny kolorek może i ja się skusze na taki:)

    OdpowiedzUsuń