Ziaja oliwkowa

sobota, 9 czerwca 2012
Dziś odejdę od lakierów do paznokci na rzecz kosmetyku pielęgnacyjnego, na temat którego mam mieszane uczucia... Wcześniej bardzo lubiłam Ziaję, tym bardziej, że to polska firma. Uwielbiałam serię kakaową, kokosową... Wcześniej do twarzy używałam masełka kakaowego i byłam zadowolona. Dlatego też przy zakupie kolejnego kremu do twarzy, postawiłam na tę samą markę, ale inną linię - oliwkową. No i tutaj zaczęły się wątpliwości...

Krem przeznaczony jest do skóry suchej i normalnej. Poniżej możecie przeczytać jego właściwości i skład:






Rzeczywiście, na etykiecie pisze, że jest to krem tłusty. Nie sądziłam jednak, że aż tak! Nakładam na twarz naprawdę niewielką ilość kosmetyku, po czym skóra świeci mi się jak żarówka... Zastanawiam się, czy mimo wszystko takie natłuszczenie nie powoduje u mnie wyprysków... Moja skóra jest właśnie raczej sucha, więc myślałam, że krem będzie odpowiedni dla mnie. Niestety, nadal widać, że jest przesuszona.
Krem wydaje się delikatny i rzeczywiście chyba może konkurować z kremami przeznaczonymi dla najmłodszych. Ale tym starszym ja bym nie polecała właśnie ze względu na ten, inaczej chyba tego nie określę :P "tłuszcz". Do kakaowej serii pewnie powrócę kiedyś, do tej na pewno nie zamierzam.

S.

12 komentarzy:

  1. od niedawna obserwuje Wasz blog - recenzja super!;) bardzo lubię te kremy z ziaji ale ten niebieski;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niebieskiego nie używałam. Też pozdrawiam! ;)

      Usuń
  2. Spróbuj może "lekkiej formuły". Dla mnie ten zwykły też okazał się za tłusty, ale z lekkiej wersji byłam bardzo zadowolona.

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, dzięki za podpowiedź, na pewno spróbuję!:)

      Usuń
  3. Ja go swego czasu lubiłam, jak miałam bardzo przesuszoną cerę to go stosowałam, ale w końcu przestał mi odpowiadać (dokładnie, strasznie się buźka świeci :D). Ale powiem Ci jedno, jest jeszcze jeden gorszy od niego - nagietkowy ;>>> :D Ten diabełek ogromnie tłusty ;> Lubiłam też aloesowy, wchłaniał się dużo lepiej. Jak długo go używasz? On chyba tylko natłuszcza, mnie też jakoś słabo nawilżał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to będę nagietkowy omijać szerokim łukiem:D Używam go już chyba ze 3 miesiące... Następnym razem będę brała coś specjalnie do nawilżania.

      Usuń
  4. fakt ten oliwkowy jest "trochę" tłusty, ale najgorszy jest chyba nagietkowy po którym po nałożeniu niewielkiej ilości z twarzy robi się nam "żarówka"

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadza się, jet to tłuścioch. Ja używam go tylko przy ekstremalnych przesuszeniach i w takich sytuacjach się sprawdza. Byle nie za długo i nie za często, bo wtedy zapycha.

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, kup krem ZIAJA z nagietka.. wtedy będziesz świeciła się jak halogen xD Okropnie tłusty ;/
    Ja używam kremy bezzapachowe do skóry b. alergicznej. AA, emolium, physiogel :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.