Lakier do paznokci cappuccino...?

Hej! Wczoraj miało miejsce spotkanie warszawskich blogerek kosmetycznych w restauracji Five. W dalszym ciągu jeszcze jest we mnie to podekscytowanie, bowiem była naprawdę świetna, atmosfera, poznałam blogerki, których blogi bardzo lubiłam już od dłuższego czasu. Także nie długo wypatrujcie relacji ze spotkania, a uwierzcie, będzie co oglądać!

Dziś znów (cóż, nie byłabym sobą :P) lakier do paznokci. Tym razem będzie to Max Factor z nowej serii Mini Nail Polish, Cappuccino, nr. 26. Szczerze? Szukałam raczej koloru taupe, bardziej wpadającego w brąz. Wyszłam z założenia, że Cappuccino, to Cappuccino... Każdy wie mniej więcej jakiego koloru można byłoby się spodziewać. Niestety, kolor przypomina bardziej fiolet niż brąz, ale i tak warto się zainteresować zarówno nim jak i całą nową serią Max Factor.




Generalnie na pewno warto zainteresować się tą nową serią ze względu na trwałość. Nie miałam przyjemności testować innych kolorów, ale sądzę, że mogą być trwałością takie same lub podobne do Cappuccino. Ten jak widzicie przetrwał na moich paznokciach w stanie prawie nie naruszonym - na jednym paznokciu jest starta końcówka. Nie wliczam do tego złamanego paznokcia na wczorajszym spotkaniu :P przez co niestety lakier ucierpiał.
Sama konsystencja jest kremowa i naprawdę przyjemnie się nakłada. Do pokrycia całego paznokcia wystarczy jedna warstwa, ja jednak z reguły nakładam dwie (na zdjęciach także dwie warstwy). 
Lakier nadaje także bardzo ładny połysk, który nie matowieje w miarę noszenia jak to bywa z niektórymi lakierami, co też według mnie jest na plus.
Poza tym, cena wydaje mi się naprawdę korzystna jeśli chodzi o trwałość lakieru. Dla porównania - lakiery Rimmel trzymają się trochę gorzej (przynajmniej u mnie), a w regularnej cenie kosztują tyle samo co Max Factor (w Rossmanie 18 zł).
Podsumowując - naprawdę polecam!


Dostępność: ja kupiłam w Rossmanie, ale na pewno znajdziecie te lakiery wszędzie, gdzie mają szafy Max Factor.
Cena: 18zł.


S.

P.S. Zapraszam do polubienia mojego fanpage'a na Facebook'u!:)

http://www.facebook.com/LacquerManiacs

18 komentarzy:

  1. No faktycznie, cappuccino w takim kolorze w życiu nie piłam hihi ;> Ale fiolecik z tej kawy całkiem ładny ;)
    Świetne to spotkanie było, poznać Was osobiście, no super po prostu ;)))
    To czekam na relację i pomyślę nad swoją ;>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, chyba nikt nie pił:P ładny ładny, też mimo wszystko mi się podoba:)
      Też się bardzo cieszę i liczę na więcej spotkań!:)

      Usuń
  2. Ciesze się że kupiłam ten lakier (w kolorze Fantasy Fire. Jeszcze nie zdarzyłam wypróbować;)a ten cappucino jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantasy Fire coś mi się "obiło o oczy". Jak wypróbujesz to może jakąś recenzję napiszesz? Jestem ciekawa:)

      Usuń
  3. ale piękny kolor chcę go!

    zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  4. NO tak nazwa cappuccino raczej nie pasuje do niego, ale całkiem ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie wiem czemu ochrzcili go mianem Cappuccino,ale cóż;)

      Usuń
  5. ciekawy kolor, ale cappuccino to on nie przypomina :))
    no i jak dla mnie jest za drogi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że powinien być przeceniony podczas jakiś przecen w drogeriach, takze warto polować:)

      Usuń
  6. Faktycznie bardziej przypomina fiolet niż cappuccino, ale i tak mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny ten kolorek, zresztą mówiłam Ci już! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nazwa z kolorkiem ma niewiele wspólnego, ale wygląda bardzo zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam podobny kolor i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń