Supertrwały eyeliner! + rozdanie

czwartek, 24 maja 2012
Hej! Dziś o dziwo zmieniam temat z lakierowego na... Eyelinerowy :) Postanowiłam Wam pokazać eyeliner, któremu wierna jestem od hoho. Dlaczego? Z racji jego wydajności. Nie pytajcie mnie kiedy go kupiłam, bo nie pamiętam... Wydaje się jakby był kosmetykiem bez dna, w dodatku nie wysychającym. Kto produkuje to cudo? Bell!



Pędzelek:


Jest to kolor czarny:



Przy aplikacji eyelinera możemy stopniować kreskę - może być cieńsza lub grubsza. Na początku malowanie kresek może nam sprawić trudność ze względu na dużą płynność eyelinera, ale dla kogoś kto już kiedyś malował kreski nie będzie to stanowiło problemu. Tradycyjnie trzeba chwilkę poczekać aż eyeliner wyschnie. Jeśli chodzi o trwałość - utrzymuje się przez cały dzień, nie straszne nam też upały - makijaż się nie rozpłynie.

Dostępność: Drogerie Natura oraz inne drogerie, bazarki.
Cena: zupełnie nie pamiętam, ale jak to Bell - wydaje mi się, że 10zł nie przekracza:) Zależy też gdzie kupujemy.


S. 

Chciałabym Was zaprosić również na rozdanie u anothermyowninspiration . Link do rozdania:  http://anothermyowninspiration.blogspot.com/2012/05/rozdanie-lato-zapraszam.html

22 komentarze:

  1. miałam ten albo podobny z tej firmy i byłam bardzo zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wydaje się być fajny. (;

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go i po godzinie, zamiast mieć go na oku mam go na policzkach tak się kruszy. Br... Nie polecam! ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, bo u mnie jak napisałam, utrzymuje się cały dzień:)

      Usuń
  4. Pędzelek wygląda na dość precyzyjny, muszę się przyjrzeć linerowi z Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja teraz mam z Golden Rose i jest na wykończeniu, więc wypróbuję ten :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mój Wibo się kończy, więc może spróbuję tego :)

    Również dodaję :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja na razie oswajam się z żelowym essence : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie też chcę go kupić, bo ten Bell już troszkę mi się znudził :)

      Usuń
  8. Ja uczę się "obsłużyć" liner Pierre Rene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do każdego chyba potrzeba pewnej wprawy, dasz radę ;)

      Usuń
  9. nigdy nie widziaąłm tego linera. ale wygląda interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze, nigdy nie widziałam tego eyelinera, a z chęcią bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałąm już pochlebne recenzje tego eyelinera. I chyba w końcu się na niego skuszę:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. mój się właśnie skończył więc myślę o czymś nowym:) może spróbuję bell :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiem tak : eyeliner jest to dla mnie na razie rzecz abstrakcyjna , gdyż opornie idą mi nauki prostej kreski : ) Ale z tego co mogłam już zaobserwować to jest bardzo trwały : ) Pędzelek równiez jest wygodny , kreseczki wychodzą dość ładne czasami koślawe , ale to juz kwestia wprawy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia wprawy, naprawdę :) mi na początku też wychodziło koślawo i w ogóle matko boska co ja ze sobą wtedy robiłam :P ale teraz rach ciach i zrobione:)

      Usuń
  14. O, pierwszy raz widzę ten eyeliner:). Muszę się skusić kiedyś, ale narazie mnie kusi ten w żelu z essence. Również obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś kupiłam eyeliner w żelu z essence + pędzelek do niego. zobaczymy jak się będzie sprawował :)

      Usuń
  15. No własnie chodzi o to że nie są idealne! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nic złego w nich nie zauważyłam :P

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.