Życzenia + zakupy

sobota, 7 kwietnia 2012
Dziewczyny! Myślałam, że w tej świątecznej wrzawie nie zdążę Wam złożyć życzeń od siebie i N. Na szczęście znalazłam chwilę czasu :)

Doznajcie w te Święta
wyjątkowego szczęścia,
poczujcie miłość Boga
i opiekę aniołów.
Zrozumcie sens życia i potęgę rodziny,
otwórzcie serca...

Wesołych,a zarazem spokojnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych życzą

N. i S. :)


I do tego moje ostatnie zakupy. Pewnie recenzja któregoś z tych produktów wkrótce pojawi się na blogu. A który produkt chciałybyście żebym opisała? Macie swój typ?

Od lewej:
Eveline Spa Professional - rewitalizujący balsam dla skóry suchej i pozbawionej jędrności o zapachu róży. Ja co prawda na brak jędrności (jeszcze :P) nie mogę narzekać, ale będąc w Makro na zakupach z mamą, ten balsam wpadł mi jakoś w oko chyba głównie z tego względu, że na gwałt potrzebowałam jakiejś emulsji do ciała oraz dlatego, że wygląda na dużo bardziej wydajny niż masła do ciała.

Be Beauty Massage Effect - nawilżający żel do mycia twarzy wraz z drobinkami musującymi i ekstraktem z lotosu do skóry normalnej i mieszanej. Wyobraźcie sobie, że specjalnie pognałam do Biedronki po niektóre z kosmetyków polecanych przez Was na blogach i znalazłam tylko to :( Żadnych lakierów Eveline, żadnych maseł do ciała z serii Afryka czy Azja... Nic :(

Farmona migdałowy peeling do mycia ciała, słodkie trufle i migdały - musicie przyznać, że te słodkie trufle brzmią dość intrygująco? ;) Peeling kupiony w Naturze za ok. 12 zł.

Nivea Vitamin Shake - od dawna kusiła mnie ta pomadka... Nie wiem w sumie czemu kiedyś gdy wybierałam pomiędzy nią a truskawkową, wzięłam truskawkę...:P Ale teraz już mi nie uciekła :) cena ok. 9 zł
Carmex - no i tradycyjny Carmex w pudełeczku. Wcześniej miałam w sztyfcie i wiśniową wersję w tubce, a teraz postawiłam na pudełeczko. Carmex zawsze pomagał mi na spierzchnięte usta, nakładam go praktycznie ciągle. I jestem bardzo zadowolona z efektów. Myślę, że dużo pomaga również masaż ust rano i wieczorem szczoteczką do zębów :)



S.

24 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. vitamin shake mnie kusi :D
    Wesołych :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wesołych! lubię ten żel z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzajemnie :) ja dopiero będę go wypróbowywać ;)

      Usuń
  4. Wesołego Alleluja!
    fajne zakupy

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ten różany balsam z Eveline i bardzo go polubiłam, może nie zastąpi porządnego smarowidła, ale używany regularnie utrzymywał skórę w bardzo przyzwoitej kondycji :)

    Vitamin Shake również mam i uwielbiam, a od Carmexu w słoiczku wolę Tisane w słoiczku :)

    Co do produktów z Biedronki, to większość z nich była dostępna "z okazji" gazetki na Dzień Kobiet, więc większość do tej pory już mogła się wyprzedać. Ale w mniejszych Biedronkach powinny być przynajmniej masełka :)

    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i myślę, że ten balsam będzie akurat u mnie wystarczający, zobaczymy:)

      Kiedyś chciałam kupić Tisane, ale był dobra promocja na Carmex w Naturze, więc się skusiłam:) A Vitamin Shake na razie czeka nie otwarty na swoją kolej:P ale już wiem, że będzie jednym z moich faworytów ;)

      Możliwe... Właśnie byłam w tej mniejszej Biedronce, widać tam bardzo mało asortymentu z tej gazetki musiało trafić... Masełek ani jednego :(

      nawzajem! ;)

      Usuń
  6. Bardzo fajne zakupy ;)

    Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sis, ile Ty kasy wydajesz na te kosmetyki? xD Masz jakąś prywatną wypłate czy jak? ;D
    Chyba polece na miasto kupić sobie jakiś bezbarwny lakier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi się coś kończy, to po prostu kupuję :) bardzo rzadko coś nadprogramowo ;)

      Usuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.