Zakupy, swatch białego lakieru do paznokci

Hej! Dawno mnie tu nie było przez sesję, ale już od jakiegoś czasu jesteśmy z N. wolne. Chciałam dodać notkę jeszcze przed wyjazdem na ferie i jak widać, udało się :) Pokażę Wam moje ostatnie zakupy oraz swatch ukazujący połączenie białego lakieru z brokatowym top coatem - myślę, że doskonale oddaje ono pogodę za oknem ;)


- Clean&Clear - żel do mycia twarzy z dodatkiem kuleczek peelingujących. Posiadam jeszcze zieloną wersję, która aktualnie jest na wykończeniu. Bardzo odpowiada mi ten żel, nie wysusza mi twarzy po myciu nim, jak niektóre specyfiki.
- Płyn micelarny od Lirene - nowość. Podejrzewam, że dość szybko będzie się go zużywało (jak chyba większość miceli), ale jak na razie współpracuje mi się z nim dobrze, makijaż zmywa w miarę dokładnie.
- Lakier do paznokci Miss Sporty, nr. 320. Sporo się nad nim zastanawiałam, ogólnie lakiery w odcieniach niebieskiego nie przypadły mi do gustu, ale zobaczyłam gdzieś jego swatche i stwierdziłam, że ma tak piękny odcień, że chyba jednak się skuszę :) Poza tym, niebieski nadal będzie w tym roku w modzie jak widać :)
- Top coat brokatowy z Golden Rose Sweet, nr. 48. Kupiła mi go N. na moją prośbę. Stwierdziłam, że warto mieć w szufladzie srebrny brokat do pokrycia jakiegoś lakieru.
- Maseczki.
- Pędzel do podkładu Ecco tools - szczerze, albo nie potrafię się nim posługiwać, albo coś jest z nim nie tak, bo mój podkład rozprowadza średnio, a podobno to takie dobre pędzle (i drogie, koszt pędzla do podkładu w Rossmanie wynosi 30zł).

I moje paznokcie:
Użyłam białego lakieru Lovely Color Mania i brokatowego top coatu Golden Rose Sweet nr. 48. Przepraszam za to ciemne zdjęcie, ale dopiero po podłączeniu aparatu do komputera to dostrzegłam.
Biały lakier z Lovely kryje dość dobrze po dwóch warstwach, ale trzeba go umiejętnie nałożyć, bo konsystencja jest dość wodnista i łatwo o smugi.. Po trzech jest już całkowite pokrycie.

P.S. Wybaczcie za skórki... Zima;/

Tyle na dziś. Jeśli ktoś jeszcze dopiero zaczyna ferie, życzę mu udanego wypoczynku i szaleństw na śniegu (mimo, że taki mróz, brr), a tym, którzy mają zajęcia, mimo wszystko miłych dni :)


S.


19 komentarzy:

  1. Ja mam pędzelek języczkowy do podkładu z Maestro i też nie lubię nim aplikować produktu.

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawie wygląda połączenie tych dwóch lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też kupiłam ten biały lakier :) ale ja na frencha :)
    świetny blog, obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, na frencha się nadaje, choć nie wiem czy potrafiłabym zrobić nim kreski... Ale to zależy pewnie od długości paznokci i wprawy;)

      Też obserwujemy:)

      Usuń
  4. Lubię lakiery z brokatem :) Zapraszam na konkurs, aż 3 bransoletki do wygrania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa jestem jak się sprawdzi maseczka z Alterry :)

    A o pędzlu do podkładu ET czytałam, chyba u Smieti, że faktycznie nie jest najlepszy jeśli chodzi o używanie go zgodnie z jego przeznaczeniem, ale bardzo fajnie sprawdza się np. do korektora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczkę już wypróbowałam. Ma śliczny zapach, skóra była rzeczywiście odżywiona, ale nie wiem czemu, przez jakiś czas mnie piekła :(

      O, to przynajmniej nie jestem sama. Dzięki za sugestię, już trochę się z tym pędzlem na szczęście oswoiłam :)

      Usuń
  6. cudne paznokcie ^^ masz rację akurat nadają się na tą pogodę co teraz panuje xD uwielbiam patrzeć na twoje paznokcie zawsze są takie dopracowane ,idealne.pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  7. może chodzi tez o wprawę, ja najpierw zaczęłam malować jedna cienką warstwę jak zawsze i zaczęłam poprawiać na grubszą, a druga też była dość gruba i jakoś poszło, bałam sie nakładać trzecią bo myslałam że nie wyschnie a nie chciało mi się czekać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że o wprawę... Ale malowałam nim paznokcie kilka razy i nic :P Dalej smugi, prześwity, eh...

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń