Moje newsy:)

poniedziałek, 21 listopada 2011
I kolejna notka przed Wami :) Co prawda nikt tu jeszcze nie zagląda, ale mamy cichą nadzieję, że to się zmieni po kilku wpisach. Na początku nie wiadomo czy warto tu zaglądać, czy nie... ;)
Dziś chciałabym Wam pokazać moje ostatnie zakupy, a na koniec kilka lakierów.
Pierwsza rzecz to sweterek z cekinami z H&M. Jak pewnie już zauważyłyście, w tym sezonie bardzo modne są rzeczy święcące. Ogólnie ma być dużo błyszczenia, ale też i bez przesady. Szczerze mówiąc, myślałam raczej o złotym sweterku, ale w H&M na stanie mieli tylko krótkie sweterki, kończące się gdzieś w połowie brzucha. Ale znalazłam coś innego, też błyszczącego, ale w różu. Sweterek nie jest bardzo ciepły, więc pod nim pewnie będę miała kilka warstw na sobie, jednak zdecydowanie zdobył moje serce od razu jak go ujrzałam. I jest dość nie drogi, kosztował 60zł i można go dostać jeszcze w czarnej i białej wersji (przynajmniej jeśli chodzi o butik na Nowym Świecie, w Warszawie).


Następna rzecz to bransoletka, również z H&M. Jakiś czas temu dostałam w H&M bon na 20zł do wykorzystania w danym terminie i wybrałam właśnie to. Musiałam dopłacić 5zł. Nie wiem czy kupiłabym ją za całe 25zł, ale myślę, że prawie za darmo to "dobry interes" ;)

I powoli wchodzimy w świat lakierów... Ale najpierw jeszcze naklejki na paznokcie Essence, które kupiłam w Naturze za około 6zł. Nie wiem co mnie naszło, bo zawsze byłam przeciwna takim kwiatuszkom na paznokciach, ale kobieta zmienną jest!






I na koniec lakiery. Niestety dziś nie pokażę Wam jak wyglądają na paznokciach, mam jednak nadzieję, że następnym razem będę miała tę możliwość.

A teraz krótko każdy z nich opiszę. To lecimy od lewej:
Maybelline MNY, nr 446, ok. 10 zł w Rossmanie - nie wiem jak opinie innych, bo niestety nie miałam możliwości porównać z kimś kto już te lakiery używał - zawiodłam się. Lakier jeśli chodzi o kolor jest bardzo fajny, określiłabym go jako "taupe", taki brąz wpadający w szarość z kolorowymi drobinkami. Jest bardziej matowy niż z połyskiem. Dość szybko pęka nawet po utwardzeniu go.


Catrice, nr 570 "Beavis & Mud-Head", koło 15 zł w Naturze - od dawna szukałam takiego brązu! Zawsze lakier, który miał być właśnie w takim odcieniu, w moim przypadku okazywał się szarym wpadającym w brąz. A teraz z odcienia jestem jak najbardziej zadowolona i trwałość też jest w porządku.
Catrice, nr 460 "In The Bronx", nie pamiętam ceny, Natura - to jest mój absolutny faworyt jeśli chodzi o lakiery na jesień! Ma oryginalny odcień, bo nie jest to taki zwykły, "żółty złoty", ale jest to złoto przydymione, a przynajmniej tak bym ten kolor nazwała :) lakier trzyma się na paznokciach długo, co ciekawe dłużej niż wyżej opisany lakier tej samej firmy. 460 jest chyba dość popularny, bo do której Natury nie pójdę, mało jest już go na wystawie.
Bell Air Flow, nr 708 "Lotus Effect", niestety ceny nie pamiętam, wydaje mi się, że coś w przedziale 6-10zł, Natura - kończy mi się pomarańcz, wiec postanowiłam kupić ten, mimo że jest to raczej kolor wakacyjny, ale moim zdaniem teraz też bardzo fajnie ożywi strój. Nie jest do końca kryjący nawet po dwóch warstwach, ale jest za to trwały.
Bell, nr 306, cena podobnie jak wyżej, Natura - chciałam znaleźć brudny róż i znalazłam. Niestety jest on nieco perłowy, nie przepadam za takimi lakierami, ale da się znieść. I jest trwały. Nawiasem mówiąc jestem zaskoczona trwałością lakierów marki Bell :)
Wibo, niestety nr mam trochę zmazany, ale jest to chyba albo 48 albo 49, ale i tak jest dość charakterystyczny, więc myślę, że nie będzie problemu ze znalezieniem go. Cena około 5 zł, Rossman - Jest to ciemny, morski kolor. Bardziej zielony, wpadający w niebieski, brokatowy. Dość dobrze trzyma się na paznokciach. Spodobał mi się, bo zmieniał kolor.
Wibo, nr 348, ok. 5 zł, Rossman - szukałam jasnego szarego, niestety ten lakier to pomyłka. Trochę wpada w niebieski, i przede wszystkim kiepsko się rozprowadza oraz jest trochę przezroczysty. Ale plus za trwałość.
Miss Sporty, nr 415, ok. 5 zł, Rossman - tak, to jest ten lakier, który miał być brązowy, a wyszedł raczej szary wpadający w brąz. Ale przyda się. Dość trwały.
Miss Sporty, nr 311, ok. 5 zł, Rossman - bardzo fajny srebrny, mieni się metalicznie i wygląda dosłownie jak pył wróżki, a co najlepsze jest bardzo trwały, wiec polecam!




To chyba tyle z mojej notki. Nie długo następne.
Pozdrawiam,

S.

10 komentarzy:

  1. oooo jak się domyślam pewnie też podążasz na uw:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny, delikatny sweterek. =] a przyjemny jest dla skóry? ;>: Bo mnie często takie materiały drapią...

    Zarąbista bransoletka < 3
    Odnośnie lakierów. To w AVON jest teraz nowy odcień taki brokatowo turkusowy - przepiękny! POLECAM

    Gdybym nie pracowała w gastronomii to bym często malowała paznokcie ;[

    Powodzenia blogowiczki ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi bardzo odpowiada ten korektor :) Smiało mogę go polecic, jesli chcesz to napisze jakąś notkę mu poświęconą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Okej, w najbliższych dniach zrobię notkę o moich kolorowych kosmetykach więc i o korektorze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bluzeczka jest naprawdę CUDNA !! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna ta bransoletka! też mam ochotę na jakieś nowe świecidełko:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz zamiar zostawić w komentarzu reklamę swojego bloga bez skomentowania w sensowny sposób posta, to nie licz na to, że do Ciebie zajrzę ;) Szanuję pracę innych i chciałabym, aby szanowano moją :)





SZABLON BY: PANNA VEJJS.